Agencje o rankingu fee income za 2017 rok. Cz. 6

dodano: 
10.10.2018
komentarzy: 
0

Prezentujemy ostatnią część komentarzy przedstawicieli agencji, które wzięły udział w rankingu fee income ZFPR-u. Zapytaliśmy o to, jakie czynniki miały wpływ na ich obecną pozycję w zestawieniu, jakie rynkowe trendy obserwują i czy ranking może być uznany za ich odzwierciedlenie, a także jak oceniają nowy sposób prezentacji wyników rankingu (podział na podmioty indywidualne i grupy kapitałowe). Przedstawiamy komentarze Grzegorza Szczepańskiego zarówno jako prezesa H+K Strategies, jak i prezesa Związku Firm Public Relations, oraz Tomasza Podolaka, prezesa Linkleaders.

Czytaj też:

Agencje o rankingu fee income za 2017 rok. Cz. 1

Agencje o rankingu fee income za 2017 rok. Cz. 2

Agencje o rankingu fee income za 2017 rok. Cz. 3

Agencje o rankingu fee income za 2017 rok. Cz. 4

Agencje o rankingu fee income za 2017 rok. Cz. 5

Grzegorz Szczepański, prezes Hill+Knowlton Strategies Poland, prezes Związku Firm Public Relations

2017 rok był dla nas pod wieloma względami wyjątkowy, po kilku latach stabilizacji biznesu zaczęliśmy intensywnie rosnąć, zwiększyliśmy istotnie zespół, rozwinęliśmy nasze najmocniejsze kompetencje i podnieśliśmy jakość obsługi naszych klientów. Rekordowy wzrost przychodów z honorariów (fee) był spowodowany przede wszystkim dalszym bardzo dynamicznym rozwojem praktyki Corporate agencji, w tym rozwinięciem nowej specjalności sektorowej w branży fintech/blockchain. Nowym dużym klientem agenci została m.in. Komisja Europejska, dla której przez cały 2017 rok realizowaliśmy kampanię Invest EU. Wzrost ogólnych przychodów ze sprzedaży zawdzięczamy też w znacznej mierze dalszemu rozbudowywaniu funkcji regionalnego hubu komunikacyjnego firmy Huawei, w ramach którego realizowaliśmy szereg projektów w wybranych krajach regionu CEE & Nordics. Na sukces rynkowy minionego roku składają się również odnowione kontrakty z praktycznie wszystkimi dotychczasowymi klientami agencji.

Obserwujemy dalszą erozję wartości tradycyjnych usług PR takich jak media relations. To segment rynku, w którym wojna cenowa praktycznie zniszczyła jakościowy produkt. Praca wymagająca dawniej ogromnego doświadczenia i wyjątkowej wrażliwości z powodu presji cenowej jest dziś w większości agencji wykonywana przez bardzo niedojrzałych zawodowo pracowników. My stawiamy na bardziej strategiczny produkt i wyrafinowane podejście, czyli oparte na wnikliwej analizie rozwiązania, które poruszają adresatów naszych kampanii. Z satysfakcją dostrzegamy, że rośnie grono klientów, którzy za takie rozwiązania są gotowi adekwatnie wynagradzać swoich zleceniobiorców.

Ranking zdecydowanie można uznać za odzwierciedlenie rynkowych trendów. Jeżeli spojrzymy na łączne wyniki firm H+K Strategies, MSL i Grayling, które w mojej ocenie mają obecnie najmocniejszą ofertę w segmencie strategicznego PR-u, to wyraźnie zobaczymy, że ich skumulowany wzrost znacznie przekracza średnią dla rynku.

Cieszymy się ze zmiany formy prezentacji wyników, ponieważ prowadzi ona do jeszcze bardziej transparentnego zobrazowania branży. Możliwość porównywania przychodów z usług PR kilku podmiotów będących częścią większej grupy kapitałowej do pojedynczych firm, nawet tych z ogromnym zespołem działającym pod jednym rachunkiem, było niesprawiedliwe. Obecny ranking prawdziwiej prezentuje unikalność i potencjał poszczególnych zespołów konsultantów.

W ciągu blisko 30-letniej historii polskiego public relations widzieliśmy ogromną liczbą przeróżnych zestawień, których celem była próba uporządkowania obrazu tego rynku. Dziś wiadomo, że tylko ranking firm PR według przychodów z honorariów za pracę merytoryczną konsultantów (fee income) może stanowić jego najbardziej wierną ilustrację. W tym roku po raz pierwszy zaprezentowaliśmy dwie klasyfikacje, oddzielnie dla podmiotów indywidualnych i dla grup kapitałowych, dzięki czemu powstało zdecydowanie najbardziej sprawiedliwe zestawienie w historii.

Ranking ZFPR jest zestawieniem dobrowolnym i w związku z tym nie obejmuje wszystkich funkcjonujących na rynku podmiotów, ale to nie pomniejsza jego wartości statystycznej. Możemy z pewnością porównać łączne przychody z fee dziesięciu największych podmiotów, które wzięły udział w zeszłorocznym zestawieniu (suma przychodów fee: 90,32 mln zł) do dziesięciu największych z tegorocznej listy (firmy indywidualne i grupy. Suma fee: 99,41 mln zł). W takim ujęciu widać, że dynamika polskiego rynku public relations wynosi 10 proc., czyli istotnie więcej niż średnia wzrostu dla całej gospodarki. To bardzo pokrzepiająca obserwacja, która potwierdza ogólne tendencje ekonomiczne, w których firmy chętniej inwestują dziś w dobra nieprodukcyjne, takie jak rozpoznawalność, wizerunek i reputacja, niż w zwiększanie swojego potencjału wytwórczego. Ta tendencja jest też mocno widoczna w 2018 roku, dlatego z dużym optymizmem patrzymy w najbliższą przyszłość naszej branży.

Czytaj także:

Ryszard Solski o rankingu fee income ZFPR-u

Dirk Aarts o rankingu fee income ZFPR-u

Odpowiedź Ryszarda Solskiego na komentarz Dirka Aartsa

Opinie Piotra Czarnowskiego i Rafała Czechowskiego o rankingach agencji PR

Tomasz Podolak, prezes Linkleaders

Źródła naszego wzrostu od dwóch lat są te same. Są to rozszerzenia kontraktów korporacyjnych na obecnych klientach o usługi employerbrandingowe oraz nowy biznes, głównie content marketing dla klientów technologicznych.

Wśród trendów rynkowych obserwujemy z jednej strony rozszerzanie się definicji PR-u, a z drugiej pewien kryzys tożsamości branży, który zachęca agencje do budowania własnych wizji i modeli biznesowych.

Nowy sposób prezentacji wyników (podział na podmioty indywidualne i grupy kapitałowe) to dobry kierunek. Uważam, że to jest fair.

Zebrała Małgorzata Baran

X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin