Dzień z życia: Agata Brodzka, Marketing & PR Director w Aliganza Fashion Agency

dodano: 
11.01.2017
komentarzy: 
2

5:40 Dzwoni budzik NO. 1

5:45 Dzwoni budzik NO. 2, czyli MUSZĘ wstać… Najtrudniejsza rzecz do wykonania jesienno-zimową porą, kiedy na dworze jest jeszcze ciemno i zimno. Wyglądem i zachowaniem przypominając zombie, idę do łazienki. Tam w ciągu pół godziny staram się postawić swoją osobę i wygląd do stanu używalności :). Makijaż minimalistyczny, strój dobrany pod kątem planu dnia.

6:15 Czas na kawę. Kocham kawę, co dnia, co rano, w południe i jeszcze kilka razy w ciągu dnia. Po kawie magnez, żeby nie było, że się źle odżywiam.

6:45 - 7:00

Zaczynam PROCES budzenia syna (KAROL - największa miłość mojego życia). Negocjacje, prośby, groźby… Wszystkie chwyty dozwolone, żeby tylko wstał i nie spóźnił się do szkoły. Poranna toaleta, pertraktacje co do stroju (tak, tak, jako syn mamy z branży fashion dokładnie wie, co to marka :).

Podczas wspólnego śniadania pojawia się mój ukochany temat: „śniadaniówka” – czyli nic innego, jak pojemnik w kształcie głowy psa ze szkolnym menu dla syna. Codzienne osiągam Mount Everest kreatywności, aby wymyślić, co do niego włożyć, tak, by tym razem nie trafiło do kosza (oprócz oczywiście słodkości, bo one w koszu nie lądują nigdy). Udało się – czuję, że już wygrałam ten dzień :) – więc pędzimy do szkoły.

Z synem Karolem w drodze do szkoły

8:00

Jesteśmy w Szkole Marzeń, w miejscu gdzie spełniane są marzenia nie tylko mojego syna, ale i moje. Wychowawczyni (Aneta Strzeszewska, autorka „Kołysanek niedzisiejszych”) jak marzenie, no i Dyrektor niczego sobie :)

Z nauczycielką Karola, Anetą Strzeszewską

Teraz czas na podróż do pracy, która trwa minimum godzinę. To MÓJ czas na poranne rozmowy z przyjaciółkami, ale też na szybkie sprawdzenie newsów w necie (wiem, wiem że nie powinnam tego robić w aucie, w korku, wszystko wiem). Kiedy mam ważne wydarzenie w ciągu dnia czy też wieczorową porą, wpadam na uczesanie do mojego fryzjera - Piotr So.

Po wizycie u fryzjera

9:00-9:30

Docieram do Aliganzy - miejsca trendów, kreatywności i pozytywnej energii.

Dzień zaczynam najczęściej od spotkań z szefowymi trzech działów, którymi zarządzam (PR, Showroom i Projekty).

Maile, maile i jeszcze raz maile, a po nich…

Czas na legalne sprawdzenie social i gossip mediów, czyli rozeznanie, co w branży piszczy; kto z kim, gdzie, kiedy, no i W CZYM... (oczywiście najlepiej, jeśli w projektach klientów Aliganzy, a mają z czego wybierać).

Kolejne godziny to spotkania z zespołem lub z klientami. To czas na udział w wydarzeniach organizowanych dla klientów. Ostatnie miesiące były dla nas bardzo pracowite. Kilka Press Dayów, Open Day Aliganzy, czyli otwarcie sezonu wiosna/lato 2017 czy koncert Rita Ora x Tezenis w Polsce i wiele innych.

W oczekiwaniu na spotkanie

Pragnę zaznaczyć, że w swoich zespołach mam najlepszych specjalistów w branży i najbardziej wygadanych PR-owców! To sama przyjemność pracować z takimi ludźmi.

13:00

Czas na jedzenie. Czasem w spokoju, a czasem w pędzie… Czasem na diecie, a czasem na wypasie. Zależy to od wielu czynników. Jeśli mam dzień „wypas”, to najczęściej zjadam lunch z szefowymi działów PR i Showroom (Emilia Miksa – Head of PR Department i Blanka Maryniak – Head of Showroom Department) w Między nami, a jeśli dieta to „Post dr Dąbrowskiej”.  

 

Spotkanie z Szefowymi Działów, którymi zarządzam, od lewej Emilia Miksa - Head of PR Dept., w środku ja, obok mnie Blanka Maryniak - Head of Showroom Dept.

Lunch w Między nami

13:30 Maile, maile i jeszcze raz maile…

Czas na wizytę w pokoju zarządu (Anna Wiatr, Renata Stradowska i Monika Radulska) i udzielanie odpowiedzi na pytania dotyczące umów, budżetu czy realizacji projektów dla klientów. To czas na konstruktywną ocenę sytuacji, rady i ustalenie KPI.

Zdjęcie z szefowymi: od lewej Anna Wiatr, Renata Stradowska, współwłaścicielki Aliganzy

14:00

To czas na kolejną kawę i tworzenie, kosztorysowanie, burzę mózgów. To najbardziej KREATYWNY u mnie moment dnia. Pomysły rodzą się w ciągu dnia, a potem jest czas na ich zapisanie w formie prezentacji. Slajd za slajdem, inspiracje, kierunki działań, umbrella message i mamy kolejny plan komunikacji dla klienta na 2017 rok (oczywiście, trwa to chwil trochę więcej i jest poprzedzone analizą danych i odpowiednimi researchami).

16:00

Powrót do maili, sprawdzam, odpisuję, opiniuję. Podsumowuję, ustalam spotkania, działam.

Lubię być w ruchu, lubię działanie, ale chwila spokoju też jest w cenie. Szczególnie po całym dość intensywnym dniu.

18:00

Wracam do domu, a w zasadzie wraaaaacam, bo podróż zajmuje mi ponad godzinę.
W międzyczasie prowadzę rozmowy telefoniczne z klientami i mediami. To czas na podsumowanie działań.

19:00

Szybkie zakupy i jestem z synem. Teraz zmieniam role: z roli dyrektora na najważniejszą moją życiową rolę – rolę matki. Lekcje, powtarzanie słówek z języka angielskiego, przygotowywanie się do testów semestralnych (tak, tak, ja też, bo zdaniem syna swoje testy zdawałam dość dawno, zatem powinnam sobie wszystko teraz powtórzyć:). Zapomniałam dodać, że mam bardzo wygadane dziecko…

21:00

Lektura obowiązkowa (zgodnie z tym, co napisze w mailu Pani Aneta) – raz jest to „Szewczyk Dratewka”, a innym razem „Cudaczek wyśmiewaczek”.

21:30

Teraz mój czas. Albo już smacznie śpię, bo zasnę podczas usypiania syna, albo zaczynam życie nocne (czyli pranie, gotowanie i bycie kurą domową). No chyba, że bierzemy udział w przetargu i pracujemy nad prezentacją dla klienta albo nad strategią NB – wtedy ten czas mam na spokojną pracę do późnych godzin wieczornych. Kilka razy w sezonie z przyjemnością uczestniczę też w pokazach mody najlepszych polskich projektantów, imprezach organizowanych przez wydawnictwa, a także w premierach spektakli z udziałem moich przyjaciół.

Premiera spektaklu Pierwsza Randka, z przyjacielem, wokalistą, aktorem warszawskich teatrów Arturem Chamskim. Teatr Komedia

Dzień z życia...

To nowa, lifestyle'owa kolumna w portalu PRoto.pl autorstwa Małgorzaty Baran, w której pokażemy, jak wygląda typowy dzień pracy specjalistów zajmujących się szeroko pojętą komunikacją, rzeczników prasowych, PR-owców, znawców mediów społecznościowych i przedstawicieli blogosfery.
Co miesiąc jeden z zaproszonych przez redakcję bohaterów opowie, jak wygląda jego rozkład dnia, jak i gdzie pracuje, z jakimi zadaniami musi się zmierzyć i co robi, by nie prześcignęły go deadline'y.

Zebrała Małgorzata Baran

Dziennikarka i redaktorka portalu PRoto.pl. Zajmuje się tematyką lifestyle’ową, mediami społecznościowymi, językiem w branży PR, blogosferą i modą. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim.

X

Zamów newsletter

Akceptuję regulamin