Konflikt w BCA

dodano: 
01.06.2005
komentarzy: 
18

Migut Media przesłała specjalny komunikat, w którym informuje o sytuacji zaistniałej w agencji BCA SA. Znajduje się w nim oświadczenie Wiesława Miguta, opis wydarzeń, które miały miejsce w agencji od kwietnia 2005 roku oraz list, jaki Migut Media przesyła do dotychczasowych klientów agencji BCA.

W rozmowie telefonicznej Wiesław Migut powiedział PRoto, że agencja nie ma jeszcze sprecyzowanego planu działania. „Jesteśmy zaskoczeni tym, co się stało. Ciągle dochodzą do nas informacje o wydarzeniach, które miały miejsce. Wygląda to wszystko na bardzo nieuczciwe zachowanie, delikatnie mówiąc” – mówił Migut. Wiesław Migut potwierdził również informację, że od dzisiaj Barbara Kwiecień nie jest członkiem zarządu agencji.
 
Barbara Kwiecień ma 49 proc. udziałów w agencji BCA, których na razie nie zamierza sprzedawać, ponieważ BCA jest jedną z najlepszych agencji PR. W rozmowie z redakcją powiedziała, że dostała lepszą propozycję pracy i uważa, że ma wszelkie prawo do tego, żeby odejść. „Opuszczając BCA zaproponowałam Wiesławowi Migutowi kupno mojej części udziału, ponieważ Migut Media ma prawo pierwokupu. Uzyskałam odpowiedź odmowną” – powiedziała Kwiecień. „To Wiesław Migut musi zdecydować, co dalej ze spółką, ponieważ on posiada większościowe udziały. Tymczasem zostawił spółkę w zawieszeniu, nie powołując nowego prezesa. Nie miałam więc komu przekazać swoich obowiązków” – wyjaśniała Kwiecień. Była prezes BCA uważa, że zarzuty dotyczące namawiania klientów do zmiany agencji z BCA na Edelman Polska są nieprawdziwe.

Treść oświadczenia:
Jako Migut Media S.A., większościowy akcjonariusz Business Communications Associates S.A. (BCA S.A.), pragniemy wyrazić swoje głębokie oburzenie na sposób, w jaki Barbara Kwiecień, prezes zarządu BCA S.A., działając wraz z kluczowymi pracownikami podjęła działania na szkodę BCA S.A. Swoim postępowaniem mieli na celu doprowadzić do całkowitego upadku spółki między innymi poprzez przejęcie wszystkich pracowników do nowej firmy, próby przejęcia wszystkich klientów obsługiwanych dotąd przez BCA S.A., jak również wypowiedzenie umowy najmu lokalu oraz rozwiązanie, niezwykle istotnej dla działalności agencji, umowy afiliacyjnej z firmą EDELMAN Inc.

Pracownicy BCA S.A. zostali na oficjalnym spotkaniu poinformowani przez zarząd o tym, że Barbara Kwiecień wraz z kluczowymi osobami złożyli wypowiedzenia z BCA S.A. i przechodzą do nowootwieranej firmy „Edelman Polska”. Pozostali pracownicy uzyskali informacje, że również otrzymają propozycję pracy w nowej agencji pod warunkiem, że pomogą w przejęciu klientów, których dotąd obsługiwali w BCA S.A.

Podjęliśmy próby skontaktowania się z firmą EDELMAN, Inc. w celu wyjaśnienia okoliczności całego zdarzenia. Jak na razie jednak nie udało się nam uzyskać konkretnych informacji o powiązaniu EDELMAN, Inc. z działaniami podejmowanymi przez panią Barbarę Kwiecień. Faktem jest że, nigdy nikt ze strony EDELMAN, Inc. nie kontaktował się z Migut Media S.A., właścicielem 51 procent akcji agencji BCA S.A.. w sprawie przejęcia agencji ani nie proponował wykupienia akcji.

Nie pozostaje nam nic innego jak wyrazić swoje głębokie zaskoczenie i wręcz oburzenie na sposób postępowania pani Barbara Kwiecień i jej współpracowników. Wszystkie ich kroki oceniamy jako ewidentne działanie na szkodę spółki co wypełnia znamiona przestępstwa z art. 585 § 1 kodeksu spółek handlowych. Barbara Kwiecień jako osoba będąca prezesem zarządu spółki, członkiem Związku Firm Public Relations, swoim postępowaniem łamie zasady uczciwości i etyki zawodowej, a tym samym kodeksy etyczne, których zobowiązała się przestrzegać (Kodeks Dobrych Praktyk ZFPR, Karta Sztokholmska ICCO).

Sprawdzamy również czy nie zostały naruszone przepisy Kodeksu Karnego, Kodeksu Pracy oraz Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

Zważywszy na okoliczności całego zdarzenia pragnę dodać, że zamierzamy przedsięwziąć konieczne kroki prawne wobec wszystkich osób działających niezgodnie z prawem na szkodę BCA S.A.

Wiesław Migut
Prezes Zarządu Migut Media S.A.


Według Migut Media wydarzenia miały następujący przebieg:
• wypowiedzenie umowy:
- najem lokalu (3 miesięczny okres wypowiedzenia; należy zwolnić lokal z dniem 31 maja);
- rozwiązanie umowy członkowskiej EDELMAN, Inc.
- największej niezależnej agencji sieciowej branży public relations na świecie. Umowa podpisana w marcu 2000 r. i została rozwiązana. Wygasa z dniem 31 maja 2005r.
- pracownicy, którzy wypowiedzieli umowę o pracę: Barbara Kwiecień (Prezes Zarządu); Przemysław Włoszycki (Dyrektor Finansowy/Prokurent); Piotr Mitraszewski (Dyrektor Ds. Logistyki); Barbara Stępień-Szumska (Brand PR Unit Director); Dariusz Chomka (Corporate PR Unit Director); Karolina Mizgalska (Account Manager); Marcin Zięba (Account Manager); Małgorzata Włoszycka (Account Executive); Maciej Lasoń (Account Executive) pozostałym pracownikom umowy na czas określony wygasają z końcem czerwca.

• odchodzący zarząd wraz z innymi pracownikami utworzą firmę „EDELMAN POLSKA”, której siedziba znajdować się będzie w Green House Office Center,. ul. Hankiewicza 2 w Warszawie;

• 29 kwietnia 2005 w okolicach godziny 11:00 Przemysław Włoszycki (Dyrektor Finansowy/Prokurent) zwołał zebranie w gabinecie Pani Prezes. Wszystkim obecnym Prezes Zarządu Barbara Kwiecień oznajmiła, że złożyła wypowiedzenie z dniem 31 maja 2005 r., a wraz z nią z firmy odchodzą również Barbara Stępień-Szumska (Brand PR Unit Director – kluczowa osoba w dziale brand) oraz Dariusz Chomka (Corporate PR Unit Director – kluczowa osoba w dziale corporate). Przemysław Włoszycki (Dyrektor Finansowy/Prokurent) oraz Piotr Mitraszewski (Dyrektor ds. Logistyki) rozwiązali umowy za porozumieniem stron z dniem 29 kwietnia 2005 r., czyli w chwili oznajmiania odejścia Pani Prezes nie byli już pracownikami BCA S.A.

• 29 kwietnia 2005 Barbara Kwiecień przesłała wypowiedzenie do Migut Media listem poleconym za potwierdzeniem odbioru; dokumenty dotarły 5 maja 2005 r.;

• Przemysław Włoszycki 29 kwietnia 2005, po oficjalnym spotkaniu z pracownikami BCA S.A. przeprowadził indywidualne rozmowy z każdym pracownikiem, informujące o powstaniu nowej agencji oraz proponował zmianę miejsca zatrudnienia. Poinformował, że powstaje firma „EDELMAN POLSKA”, której prezesem będzie cudzoziemiec. Pracownicy otrzymali informację, że z chwilą przejęcia przez „EDELMAN POLSKA” klientów BCA S.A., których dotąd obsługiwali otrzymają konkretne propozycje współpracy z „EDELMAN POLSKA”;

Prowadzenie rozmów z klientami:
• Jeszcze w okresie pracy dla BCA S.A. pracownicy głównego szczebla: Prezes Zarządu Barbara Kwiecień, Brand PR Unit Director Barbara Stępień-Szumska, Corporate PR Unit Director Dariusz Chomka oraz Dyrektor Finansowy/Prokurent Przemysław Włoszycki prowadzili rozmowy nakłaniające klientów do rozwiązania umów z BCA S.A. i współpracę z tym samym zespołem ale już w innej firmie.

• Eli Lilly (Cialis) – 4 maja 2005 o godz. 9:00 w siedzibie Klienta przy Al. Armii Ludowej 14 odbyło się spotkanie, w którym udział wzięli: Magdalena Rutkowska (Group Brand Manager Eli Lilly), Barbara Kwiecień (Przezes Zarządu BCA S.A.), Barbara Stępień-Szumska (Brand PR Unit Director BCA S.A.) oraz Przemysław Włoszycki. Na spotkaniu zakomunikowano, że cały zespół BCA S.A. przechodzi do innej firmy, „EDELMAN POLSKA”, i zaproponowano zmianę agencji.

• Podobne rozmowy prowadzone były również z innymi klientami np. Vattenfall. Mamy pisemny dowód na to, że zaproponowano firmie Vettenfall rozpoczęcie współpracy z „EDELMAN POLSKA”.

• BCA S.A. wygrała przetargi na obsługę takich firm jak Amgen (Aranesp), Kampania Piwowarska (Pilsner Urquell). Współpraca rozpoczęła się z początkiem marca. Prezes jednak nie podpisała jeszcze umów z tymi klientami, zatem można przypuszczać, że dąży do zawarcia kontraktu już jako agencja „EDELMAN POLSKA”.

• Trwają również procedury przetargowe, np. dla OBI. Na koszt BCA S.A. pracownicy przygotowują ofertę, której sfinalizowanie nastąpi najprawdopodobniej już dla „EDELMAN POLSKA”

Kontakty z EDELMAN, Inc.:
• EDELMAN, Inc. twierdzi, że dwukrotnie składał propozycje wykupienia BCA S.A. i dwukrotnie zostały one odrzucone. Jednak nikt nigdy nie kontaktowała się z Migut Media S.A., właścicielem 51 proc. akcji BCA S.A., w sprawie przejęcia agencji. Próbujemy ustalić kto i na jakiej podstawie rozmawiał z EDELMAN, Inc. w imieniu Migut Media S.A. i bez konsultacji odrzucał propozycje składane przez Edelman, Inc.

• Edelman, Inc. zaprzecza jakoby naruszył zasady etyki oraz prawa przy wchodzeniu na rynek Polski, potwierdza natomiast otwarcie swojej firmy w Warszawie.

komentarzy:
18

Komentarze

(18)
Dodaj komentarz
12.06.2005
14:28:21
belle
(12.06.2005 14:28:21)
Dziwne, ze Migut jest zdziwony. Widocznie jest slabym obserwatorem i niczego sie nie uczy. Bo case BCA i p.Kwiecień to nic w porównaniu z tym co kiedyś wyprawialo kierownictwo innej agencji z porfela Miguta czyli Compressu. Ale widocznie byl gluchy i ślepy. Basia w porównaniu do Małgosi W. to wzór cnot i etycznego zachowania.
12.06.2005
14:28:09
belle
(12.06.2005 14:28:09)
Dziwne, ze Migut jest zdziwony. Widocznie jest slabym obserwatorem i niczego sie nie uczy. Bo case BCA i p.Kwiecień to nic w porównaniu z tym co kiedyś wyprawialo kierownictwo innej agencji z porfela Miguta czyli Compressu. Ale widocznie byl gluchy i ślepy. Basia w porównaniu do Małgosi W. to wzór cnot i etycznego zachowania.
03.06.2005
13:16:27
Ostrzeżenie
(03.06.2005 13:16:27)
LUDZIE!!! Przestańcie przede wszystkim okłamywać samych siebie!!! Każdy z was ma brudne białe kołnierzyki... Dwulicowość, chamstwo, brak podstwowych zasad i reguł postępowanie nie tylko w biznesie, ale i w życiu jest rakiem zżerającym was samych... PIENIĄDZE... czy weźmiecie je ze sobą po śmierci?Wyłożycie nimi swoją trumnę? Pani Kwiecień i Pan Migut mówili: "Business is business". Dopiero kiedy nieetyczne postępowanie dotyka kogoś osobiście, budzi się i krzyczy: "To nie fair!", choć sam tak wcześniej robił...
02.06.2005
1:56:13
prawnik
(02.06.2005 1:56:13)
To czy Migut chciał sprzedać firmę czy nie to jego sprawa i nie ma to żadnego znaczenia. Polskie prawo (oraz etyka zawodowa) zabrania działania na szkodę spółki, szczególnie gdy się jest w jej władzach. Jeżel i potwierdzi się to co oświadczył Migut, to Kwiecień powinna zostać skazana. Dziwi mnie, że Edelman poszedł na takie rozwiązanie - sprawa będzie się ciągnęła długo a śmierdzieć będzie jeszcze dłużej. Szewc bez butów chodzi.
01.06.2005
23:40:35
Alicja
(01.06.2005 23:40:35)
no właśnie, sedno sprawy, jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze!!! Szkoda tylko, że na takim bagnie pływają również klienci. I czy nie ucierpi na tym cała branża?
01.06.2005
23:25:07
Kasia
(01.06.2005 23:25:07)
Bo prezesowi ktory wyprowadza spolke z finasowego dna w ciagu dwoch lat sie ufa i daje sie akcje. Tyke tylko, ze potem wlasciciel moze zaczac chciec sobie bezmyslnie spolke podoic z kasy, a to sie juz nie musi podobac tym, ktorzy ja z tego dna wyciagneli. Ot i cala historia. Zreszta obie wiemy jak bylo....;)
01.06.2005
23:16:22
Baasia
(01.06.2005 23:16:22)
pracowalam kiedys w BCA za czasow poprzedniego prezesa, prawie od poczatku firmy. To byl dobry pomysl gdzie polaczyly sie know how kilku ludzi, ktorzy odeszli z Bursona (z tego co wiem to bez zabierania klientow, a nawet konczylismy projekt dla CITIBANKU, klienta Bursona, pracujac juz w BCA) oraz polskiego kapitalu. Mialam wrazenie, ze uczestnicze w tworzeniu czegos bardzo fajnego i wartosciowego. Potem przyszly gorsze czasy i W.Migut postanowil rozstac sie z G.Szczepanskim i nie bylo z tym żadnych afer. Panowie pewno powiedzieli sobie pare slow ale żaden z nich nie przekroczyl pewnej granicy. Odeszlam wkrotce po pojawieniu się nowej Pani Prezes, ktorej prawie nigdy w firmie nie bylo, a firmą rzadzili jej kumple, ktorych sprowadzila do BCA. Nie rozumie dlaczego wlasciciel tak jej zaufal, ze mogla wydawac pieniadze na co chciala i jeszcze dal jej 49% spolki? A teraz taki numer, ze go z wszystkiego okradla.
01.06.2005
23:00:51
nocnymarek
(01.06.2005 23:00:51)
Jeśli Migut zagrał za ostro, jak czasem robi, i dał Edelmanowi cenę za wysoką to mogli tak zrobić. Biznes is biznes, a że to niezgodne z etyką... Ale jeśli nigdy z nim nie rozmawiali to ja się pytam z kim się rozmawia jeśli chce się coś kupić? Normalni ludzie i uczciwe firmy rozmawiają z właścicielem. A gangsterzy rozmawiają i robią interesy z paserami albo ze złodziejami. Niech Edelman powie z kim rozmawiał o udziałach Miguta w BCA i kto nie chciał tych udziałow sprzedać. Może jeszcze ich nie ukradł? A jak sie nie dało to ukradł i sprrzedał to co sie dało: najpierw siebie, potem ludzi, klientów i wygrane przetargi. CZy tak to się odbyło pani BB?
01.06.2005
22:09:36
Litosciwy
(01.06.2005 22:09:36)
Litosci - przeciez to klasyczne paczkowanie - multum agencji na swiecie powstao w taki spob, ze czesc teamu zaklada nowa i zabiera swoich klientow. Podrecznikowy przyklad :). A pan Mgut musiał miec fenomenlany balagan w papierach, ze nie zauwazyl oferty kupna. Do kogo niby E. mialby skirowac info o checi kupna agencji jesli nie do WLASCICIELA ? A calej sytuacji najbardziej ciekawe jest to, ze przeszedl CALY zespol - nie daje wam to do myslenia ? Chyba ze wierzycie ze wszyscy nagle dostali podwyzki o 200%, ale E. to chyba nie Caritas :))) Widac pan Migut czyms podpadl nawet najbardziej szeregowym pracownikom....
01.06.2005
21:37:07
NIEdelman
(01.06.2005 21:37:07)
Niezły sposób wejścia na rynek jednej z największych firm public relations na świecie? Jesli tak doradzają swoim klientom to broń mnie Paie Boże od takich agencji.
01.06.2005
17:57:54
Burson-Person
(01.06.2005 17:57:54)
Do neutrona: kolega się niestety mocno myli. Jeżeli ktoś w tej branży kiedykolwiek postępował etycznie, to byli to ludzie z Burson-Marsteller. Nikt, kto z tamtąd odszedł, nigdy nie zabrał ze sobą żadnego klienta agencji. Klienci Bursona trafili do różnych agencji dopiero po zamknięciu warszawskiego biura B-M. Szkoda, że ta szkoła ma tak mało naśladowców na naszym rynku. Przykro patrzeć jak takie ewidentnie kontrowersyjne praktyki zyskują powszechną akceptację, wręcz poklask. Szkoda, ze tworzenie nie jest już wartością, łatwiej jest zabierać i jak widać chętniej przyjmuje to srodowisko, bo w końcu można się na kims zemścić - typowo polskie niestety.
01.06.2005
17:44:35
RW
(01.06.2005 17:44:35)
Mnie to tak naprawdę wiele nie obchodzi... to problem tych ludzi i ich pieniędzy. Niemniej chyba żadne powody nie usprawiedliwiają tak skrajnego braku profesjonalizmu jaki prezentują mieszając w jakieś "brudy" i wewnętrzne rozgrywki MARKI klientów. Uważam to za skandaliczne i jestem za pozbawieniem wszystkich odpowiedzialnych za taką sytuację praw wykonywania zawodu. To kładzie cien na nas wszystkich i powoduje nieufność klientów przed powierzaniem brandów pod opiekę agencji.... Cała nadzieja w prawidłach rynku, ktory miejmy nadzieje sam ich pozbawi możliwości zajmowania sie pr'em.
01.06.2005
17:36:04
neutron
(01.06.2005 17:36:04)
co za hipokryzja ze strony Pana Miguta, Pan Migut ma amnezję i niestety już zapomniał jak powstała BCA, kilku pracowników odeszło z Burstona i wyciągnęło tylu klientów ilu się dało
01.06.2005
16:54:01
proton
(01.06.2005 16:54:01)
A co się tak pan Migut zdenerwował nagle? Nosił wilk razy kilka, ponieśli w końcu wilka!
01.06.2005
16:49:36
STARY
(01.06.2005 16:49:36)
Takie postępowanie z pracownikami we wszystkich firmach p. W. Miguta to standard. Standardem jest także objęcie przez niego 51% udziałów - czyli głos decydujący. Taki schemat powtarza się przez ostatnie 15 - 17 lat. Praktyki opisane przez oburzonego pana Miguta stosował sam - więc skąd takie zdziwienie? Dziwne, żeby nie powiedzieć śmieszne są argumenty typu: łamie zasady uczciwości i etyki zawodowej. No coż nie wszyscy mają po 20 - 25 lat. Wszystkim odważnym - powodzenia! A imperium - no cóż nie pierwsze i nie ostatnie - może przyda się trzęsienie ziemi.
01.06.2005
16:47:39
observer
(01.06.2005 16:47:39)
A co na to Związek Firm PR "strażnik etyki biznesowej w branży PR"? Najpierw Orlenowski skandal z członkiem Związku Glaubicz-Garwolińska Consultant's i NIC... teraz taki numer i... pewnie też NIC. Ciekawe czy do ZFPR dołączy wkrótce Edelman Polska :)
01.06.2005
16:34:47
Ostrzegacz
(01.06.2005 16:34:47)
Etyka Pani BB pozostawia wiele do życzenia. Już wcześniej podobny manewr przetrenowała w agencji Best Communications Group, której też szefowała. Jedyna różnica, że jeszcze wtedy była Panią Bochenek. Chyba ten typ tak ma.
01.06.2005
16:23:48
dodi
(01.06.2005 16:23:48)
Boże chroń nas, co tu się dzieje, nawet w branży PR mamy takich ludzi, takich nieuczciwych ludzi...
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin