Kontrowersje wokół nominacji Pawlaka

dodano: 
25.05.2006
komentarzy: 
5

Dziennik opublikował artykuł dotyczący kontrowersji związanych z nominacją Sławomira Pawlaka na stanowisko rzecznika prasowego Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Wątpliwości opozycji wzbudza to, że Pawlak obejmując stanowisko rzecznika, nie pozbył się udziałów w swojej firmie. „To dla niego genialny chwyt marketingowy. Jego firma będzie mogła się chwalić, że prezes ma doskonałe dojścia do najważniejszych osób w państwie” – w taki sposób Julia Pitera, posłanka PO, komentuje nominację Pawlaka.
On sam nie zgadza się z zarzutami: „Kto ma być rzecznikiem jeśli nie PR-owiec? (…) Kierowanie firmą przekazałem koledze. Nie zrezygnowałem z udziałów w niej, bo nie ma takiej konieczności”. Autor artykułu Piotr Gursztyn przypomina, że Pawlak pracował kiedyś dla Bogdana Golika, eurodeputowanego z Samoobrony, oskarżanego o zgwałcenie prostytutki.
Sprzeczne opinie na temat Pawlaka pojawiły się również w środowisku PR-owców. Jak pisze Gursztyn: „Pawlaka nie ceni sobie także Polskie Stowarzyszenie Public Relations. Kiedyś bowiem został poproszony o mediację między dwiema skonfliktowanymi firmami PR, ale zarzucono mu stronniczość”.

Źródło:

Dziennik, Wyciągał Golika z kłopotów, Piotr Gursztyn, 24.05.06, s. 9
komentarzy:
5

Komentarze

(5)
Dodaj komentarz
26.05.2006
14:28:17
Pytanie
(26.05.2006 14:28:17)
A jak było w przypadku Ciszewskiego kiedy zostawał doradcą Belki?
25.05.2006
14:34:15
Panie Sławku
(25.05.2006 14:34:15)
Tworzenie firmy trwa długie lata. Praca na stanowiskach politycznych tygodnie, czasem miesiące. Rzadziej lata. Jeśli Pawlak był wystarczająco dobry, żeby ktoś podjął decyzję o zatrudnieniu go na tym stanowisku, nie widzę powodów żeby pozbywał się udziałów w stworzonym przez siebie biznesie. Kwestią zupełnie inną jest ewentualny udział jego własnej firmy w projektach MPPiS, z któymi firma dla własnego dobra nie powinna mieć kompletnie nic wspólnego. Inna sprawa - powinien istnieć w Polsce mechanizm zamrażania (a nie pozybywanie się) udziałów w spółkach przez osoby nominowane do pełnienia stanowisk politycznych. Co do PSPR, zdaje się że Pawlak sam zrezygnował z pełnionych funkcji po sławetnym spotkaniu z Kwiecień. A Julia Pitera mogłaby dać spokój i zająć się własnym wizerunkiem. Zdaje się "wokół niej narosły również kontrowersje".
25.05.2006
11:54:31
J-23
(25.05.2006 11:54:31)
Czy nie reguluję tego w jakiś sposób przepisy? A jak oddzielać biznes od polityki? Problem obecnie tkwi w tym, że nie ma odpowiednio wykształconej slużby cywilnej, bo każdy rząd gmera w tym zakresie i fachowców trzeba brać z biznesu, co jest korupcjogenne.
25.05.2006
9:57:47
stary
(25.05.2006 9:57:47)
medialna granda - jakich wiele innych w tym ptrzypadku made in Gursztyn/Dziennik poprosili o pomoc człowieka, który się na tym zna. on z wielu powodów nie odmówił - bo go to zainteresowało, chciał się sprawdzić; uznał, iż warsztatowo jest w stanie poprawic komunikację siermięznej instytucji. Podejrzewam, że ostatnim argumentem jaki brał pod uwagę było "nagłaśnianie" swojej agencji. Szczególnie, że agencja nazywa się tak jak on, no więc ...... co niby ma zyskać agencja, skoro zyskuje/traci kol. Pawlak ? temat jest oczywiście szerszy i nie na ten moment - ale mamy do czynienia z kolejnym przykładem: zgłupienia, zdziczenia mediów/niedouczonych redaktorków, którym się wydaje, że watergatre odkryli i przejdą do historii dziennikarstwa oraz doraźnie dostaną sto pln premii smutne
25.05.2006
9:54:56
sneker
(25.05.2006 9:54:56)
Spokojnie, Sławomir Pawlak lubi byc w centrum uwagi a z pewnoscia będzie miał jeszcze okazje przysłuzyc sie Samoobronie - zblizają sie przecież wybory samorządowe.
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin