Okupuj Wall Street i bryluj w mediach

dodano: 
21.11.2011
komentarzy: 
0

Russell Working w serwisie prdaily.com zastanawia się, czy okupującym Wall Street udało się wytłumaczyć swoje przesłanie. Protestujący twierdzą, że dużo wysiłku włożyli w informowanie otoczenia. Cześć specjalistów jest jednak zdania, że nie udało się dotrzeć do odbiorców z odpowiednim przekazem.

Według ostatniego badania Public Policy Polling, poparcie dla ruchu Okupuj Wall Street wynosi 35 proc. Zdaniem Dorothy Crenshaw, właścicielki agencji Crenshaw Communications, okupujący sprytnie podtrzymują współczującą postawę mediów i otoczenia. To współczucie może jednak zaniknąć z powodu blokad ulic i metra, organizowanych przez protestujących. Fraser Seitel z Emerald Partners twierdzi natomiast, że ruch spartaczył robotę i nie wykorzystał wielkiej nieufności Amerykanów do polityków. Protestujący nie przedstawili bowiem nadrzędnych celów, nie mają widocznego przywództwa i są coraz częściej postrzegani jako zbieranina narzekających, którzy są spragnieni rozgłosu. Również według Petera Himlera z Flatiron Communications protestujący zawiedli w wielu kwestiach. Według niego obecność w mediach jest głównym celem protestujących, a nie jedynie środkiem do celu.

Okupujący Wall Street twierdzą jednak, że włożyli dużo wysiłku w informowanie otoczenia, za pośrednictwem mediów społecznościowych, informacji prasowych i wszystkich dostępnych środków. Według Adama Nelsona z agencji Workhouse Publicity ten przekaz spowodował, że inicjatywa młodych ludzi z nowojorskiego parku przerodziła się w globalny ruch w 951 miastach. (ks)

Źródło:

Prdaily.com
komentarzy:
0
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin