Polski Twitter tylko dla PR-owców, dziennikarzy i polityków

dodano: 
21.09.2012
komentarzy: 
1

„To, że można na Twitterze znaleźć sporo ciekawych ludzi ze świata polityki, dziennikarstwa nowych mediów, PR czy marketingu i nawet bezpośrednio się z nimi skontaktować, jest największą zaletą Twittera. Zarazem jest to też jego największą wadą” – powiedział  Adam Kaliszewski z agencji Solski Burson-Marsteller.

O ile na świecie Twitter bije rekordy popularności, o tyle w Polsce sporadycznie korzystają z niego politycy i dziennikarze – czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej. Polski Twitter liczy 1,5 mln użytkowników, jednak tylko 100 tys. z nich jest aktywnych. Parę razy przepowiadano, że serwis okaże się wielkim przebojem, jednak tak się nie stało – czytamy w dzienniku. Według analiz Megapanelu przez ostatnie trzy lata liczba użytkowników portalu z 300 tys. wzrosła do 1,4 mln. Nie jest to jednak oszałamiający wynik „i bardzo ciężko przewidzieć, czy taki szał jest jeszcze możliwy” – twierdzi Adam Kaliszewski.

Choć jeszcze nie tak to popularny, to Twitter stał się medium opiniotwórczym – podaje Instytut Monitorowania Mediów. Zaś w pierwszej dziesiątce (według agencji Solski Burson- Marsteller) najbardziej wpływowych osób w serwisie znajdują się: Jerzy Buzek, Paweł Graś, Rafał Hirsch, Eryk Mistewicz, Konrad Niklewicz, Janusz Palikot, Konrad Piaseczki, Radosław Sikorki, Piotr Waglowski i Łukasz Warzecha. Oznacza to, że najczęściej ćwierkają politycy, publicyści, PR-owcy, dziennikarze oraz fani nowych mediów. Zdaniem Kaliszewskiego największą zaletą i zarazem wadą jest możliwość spotkania ciekawych ludzi i nawiązanie z nimi bezpośredniego kontaktu. „Ci, którzy dziś twittują, po prostu nie są interesujący i w serwisie nie pojawiają się masowo nowi ćwierkający. To jest właśnie swoisty paradoks polskiego Twittera” – dodaje Kaliszewski. Szansą na szybki rozwój Twittera w Polsce są platformy mobilne, do których serwis jest dobrze przystosowany. „A więc im więcej w Polsce smartfonów, tym Twitter bardziej może się popularyzować” – podsumowuje ekspert.(kg)

Źródło:

Dziennik Gazeta Prawna Magazyn, Polacy nie chcą ćwierkać, Sylwia Czubkowska, 21.09.2012
komentarzy:
1

Komentarze

(1)
Dodaj komentarz
21.09.2012
15:54:40
Paweł Banaszak
(21.09.2012 15:54:40)
Robiąc research do artykułu o TT w Polsce warto jednak do niego zajrzeć i zagłębić się bardziej niż tylko rzucić okiem na wpisy kilku polityków i to, kto ich retweetuje. Wystarczy wrzucić #szkoła żeby się zorientować, że są gimnazjaliści, którzy mają po 1000+ followersów i używają TT jak pokolenie przed nimi GG.
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin