Powstała Rada Etyki PR

dodano: 
23.02.2006
komentarzy: 
47

21 lutego trzy organizacje branżowe: Związek Firm Public Relations, Polskie Stowarzyszenie Public Relations oraz Fundacja internetPR.pl podpisały porozumienie o powołaniu Rady Etyki PR. Podjęcie inicjatywy stworzenia Rady wynikało z potrzeby istnienia gremium, które stanowiłoby szeroką reprezentację środowiska public relations i mogło wydawać opinie oraz rozstrzygnięcia dotyczące wydarzeń istotnych dla branży lub przekraczających jurysdykcję i kompetencje jednej organizacji.
Celem funkcjonowania Rady jest promowanie standardów etycznych w PR, prowadzenie działalności edukacyjnej w obszarze etyki oraz wydawanie opinii i orzeczeń, dotyczących praktyk rynkowych ważnych dla funkcjonowania branży. Rada może liczyć od pięciu do dziewięciu osób. Członkami Rady zostają osoby powoływane przez najwyższe władze poszczególnych organizacji – sygnatariuszy porozumienia. W najbliższym czasie Fundacja internetPR.pl, Polskie Stowarzyszenie Public Relations oraz Związek Firm Public Relations wybiorą swoich przedstawicieli do Rady Etyki PR.

komentarzy:
47

Komentarze

(47)
Dodaj komentarz
27.02.2006
1:38:09
bloger
(27.02.2006 1:38:09)
BCA w końcu też ukradli i to całe:) nie szkoda wam palcy....koleznki i koledzy zróbcie cos fajnego a nie podniecajcie się jakimiś bzdurami.
26.02.2006
23:18:39
patrząc z boku
(26.02.2006 23:18:39)
przeciez klient-firma prywatna ma prawo wybrać sobie agencję wg własnego uznania. Nie popadajmy w absurd przetargów. Są ważne i w przypadku niektórych firm wskazane, ale nie oznacza to, że firma która dokonuje wyboru bez przetargu powinna miec sobie coś do zarzucenia. Tylko przepisy, procedury mogą firme obligować do stosowania procedury przetargowej, z SIWZ włącznie. Wyobraźmy sobie konieczność przetargu na supermarket, w którym będziemy robić zakupy w najbliższym roku ... ;)
25.02.2006
14:14:51
Spin-ka
(25.02.2006 14:14:51)
A ja sie troche z X-usiem zgadzam. Klient ma kasę- może iść gdzie chce. Trza zachować się tylko zgodnie z obowiązującymi regułami. I na to nawet najbardziej szczegółowe umowy nie pomogą! A że w Pl reguly szwankują. I każdy przyszywa je odpowiednio do swoich w danej chwili potrzeb (pamietajcie, ze wraz ze zmianą chwili- potrzeby sie zmieniają... raz ty jestes klientem... za chwilę możesz stac się petentem...) i zawsze znajdziemi jakies usprawiedliwienie bądź dla siebie, bądź dla takiego lub innego postepowania... wszak jesteśmy kreatywni... to w czym problem? Drogie PROTO, Czy nie stosujecie jakiejś autocenzury?
24.02.2006
18:09:19
do x
(24.02.2006 18:09:19)
patrzac na czas Twojego logowania i jego czestotliwość to albo jestes z centrum monitoringu mediow :) , albo nudzisz sie w pracy ;)
24.02.2006
17:50:58
do X
(24.02.2006 17:50:58)
masz problem z agencjami czy klientami? bo byc moze nieslusznie zakladasz, ze wszystkie decyzje zwiazane z odejsciem klienta sa powodowane dzialaniem jego "przyszlej" agencji i jeszcze jedno - czy rzeczywiscie kontynuacja wspolpracy bez przetargu jest gorsza od przetargu "ustaiownego" - wg mnie - jest fair, przynajmniej klient zaoszczedza innym agencjom pracy i straty czasu, a nie zawsze jego procedury wew. wymagaja organizacji przetargu, szczegolnie, jesli jego zespol jest gdzie indziej, a dotychczasowa agencja nie moze zapewnic ani zespolu ani dtychczasowych standardow jakosci zatem - z czym masz problem na linii a - s ?
24.02.2006
16:58:27
X
(24.02.2006 16:58:27)
do Klienta: cały czas powtarzam - nie mam problemu z przechodzeniem klientów, z ich przywiązaniem i zaufaniem do konkretnych ludzi. mam problem z "jakością" odchodzenia w niektórych przypadkach i jawnością tego procesu.
24.02.2006
16:56:23
X
(24.02.2006 16:56:23)
żadna z nich :-(
24.02.2006
16:42:14
klient
(24.02.2006 16:42:14)
do x ta agencja to Migut Media, czy tez TBWA ? Bede wdzieczny za odpowiedz :)
24.02.2006
16:39:22
klient
(24.02.2006 16:39:22)
Proton. Dzieki za trzeźwy komentarz. Nie rozumiem ludzi, agencji, podwykonawcow, ktorzy traktuja klientow jako swoich i wiecznie im należnych. Pozwólcie ze to my klienci czyli Wasi zleceniodawcy bedziemy decydowac z kim bedziemy chcieli procowac. Ja pracuja z konkretnym teamem, czy tez accountem a nie z agencja. Pamietajcie prosze, ze na klient pracuje czesto z agencja wciagajac na zasadzie joint business plan w wiele strategicznych decyzji, ktore maja kilku letnia perspektywe. Dla mnie agencja jest strategicznym partnerem, dlatego tez wazne dla mnie aby moj team sie nie zmienial.
24.02.2006
16:39:17
X
(24.02.2006 16:39:17)
to jest tak jak z kradzieżą: czy ukradniesz samochód, portfel czy batona w sklepie to nie zmienia to faktu, że jest to kradzież. różnica tkwi w wymierzanej karze oraz tzw. bodajże "szkodliwości dla środowiska". casus B.Kwiecień i Absoluta dotyczą tego samego problemu czyli w dalszym ciągu etyki. ponownie możemy dyskutować o skali "przestępstwa", jego wymiarze w kontekście etyki skutków negatywnych tego działania. o jednym będzie się mówiło dłużej a o drugim krócej, zgubnie dla branży tłumacząc to "podstawowym zjawiskiem". i docieram do problemu nie tylko w wymiarze PR ale ogólnospołecznym - to że jakieś przestępstwo jest pospolite i na pożadku dziennym, nie oznacza że można je akceptować i traktować jako zjawisko normalne. obrazowo mówiąc - nie rób stary afery i nie wkurzaj się jak kartę kredytową rąbną. tak się dzieje codziennie...
24.02.2006
15:55:55
proton
(24.02.2006 15:55:55)
Chyba ktoś tu nie rozumie podstawowych zjawisk w biznesie. Fluktuacja klientów jest zjawiskiem tak samo normalnym jak rotacja pracowników. Jeżeli kierownictwo firmy nie potrafi stworzyć oczekiwanych warunków pracy swoim kluczowym pracownikom, to tacy pracownicy zwykle odchodzą. Jeżeli na dodatek to kierownictwo nie potrafi stworzyć w swojej firmie odpowiednich procedur utrzymania standardu obsługi klienta na niezmienionym poziomie, po odejściu kluczowego pracownika, to taki klient też zwykle odchodzi. Jest to zupełnie normalne zjawisko na wszystkich rynkach PR. Nie przerzucajcie odpowiedzialności za utratę klienta na odchodzących pracowników. Jeżeli klient odchodzi, to jest to wyłączna odpowiedzialność kierownictwa agencji. Osobom, które próbują wmieszać etykę do zwykłych procesów biznesowych przypominam, że B. Kwiecień zarzucano przeniesienie do nowej firmy wszystkich merytorycznych pracowników razem z poufną dokumentacją klientów, bazami danych dziennikarzy, słowem wszystkimi narzędziami pracy, które należały do BCA. Jednocześnie słyszeliśmy też o zablokowaniu możliwość jakiejkolwiek działalności porzuconej agencji. To po prostu była „zbrodnia z premedytacją” i jeżeli ktoś próbuje do tego case’u przyrównać zwykłe przejścia klientów za swoimi byłymi accountami, to świadczy to niestety o braku kompetencji. Przejście klienta za pracownikiem, do którego klient przez lata się przywiązał jest normalne i etyczne. Nieetyczne jest natomiast odchodzenie z firmy i zabieranie ze sobą jakichkolwiek materiałów, danych, kontaktów, etc. które do niej należą, ponieważ w myśl Kodeksu Pracy jest to po prostu kradzież. Proszę nie mylcie tych pojęć.
24.02.2006
13:29:35
X
(24.02.2006 13:29:35)
jedna uwaga; nie chodzi o wieszanie psów przy temacie absoluta na konkretnej agencji tylko o samo zjawisko, które w takiej formie niestety się zdarza i jest często tłumaczone że inni też tak robią... i tu jest pies pogrzebany bo to daje początek końca.
24.02.2006
13:27:32
X
(24.02.2006 13:27:32)
nie było przetargu na pewno. wiem bo pracowałem dla grupy reklamowej w której znajduje się owa agencja PR - i to pracowałem blisko tego tematu.
24.02.2006
12:45:21
cd
(24.02.2006 12:45:21)
skoro wiesz wszystko, to zapewne i to, ze bca, po przejsciu basi przejelo tez sporego klienta bez przetargu - mialy sie na kim wzorowac odchodzace osoby...
24.02.2006
11:46:26
wiem
(24.02.2006 11:46:26)
nie bylo przetargu
24.02.2006
11:29:59
obiektywny
(24.02.2006 11:29:59)
coz, wszyscy gromadzimy informacje z tego forum dyskusyjnego, z paroma "lepiej zorientowanymi osobami" - mam jednak pytanie, skad wiesz, ze nie bylo przetargu? moze BCA nie zostala do niego zaproszona? moze zadna z agencji ZFPR nie zostala do nie go zaproszona - jest ich wiele, a do przetargu wystarcza 2, 3
24.02.2006
11:20:50
X
(24.02.2006 11:20:50)
do obiektywnego: w zasadzie masz rację, że klienci przechodzą. tylko, że zazwyczaj polega to na zaproszeniu do przetargu nowej agencji. można się wkurzać, że agencja wygrała i dopatrywać przyczyn /co jest przy każdym przetargu/ ale jest to wszystko przy zachowaniu przynajmniej minimum zasad. a co innego kiedy byli pracownicy wykorzystują wiedzę /ceny, zakres oferty itp/zdobytą u poprzedniego pracodawcy. następnie jeszcze przew złożeniem wypowiedzeń namawiają kuluarowo klienta na przejście /ta sama usługa, duuuuuuuużo niższa cena itp/, w momencie uzyskania jego zainteresowania/potwierdzenia szybciutko powstaje agencja... a dotychczasowy pracodawca nagle dostaje info, że... współpraca już nieaktualna.to nie jest czysta gra. żeby była czysta wszyscy muszą mieć równe szanse. a w przypadku absoluta gra nie byłą fair.
24.02.2006
10:57:21
obiektywny
(24.02.2006 10:57:21)
dziwi case absoluta - moze ktos, zamiast powolywac sie na oskarzenia pani basi (ciekawe, czarna postac polskiego pr wyznacza dla was wszystkich standardy przyzwoitosci zwiazane z przejsciem absoluta do sensors) przygladniecie sie liscie klientow innych nowych agencji ... ostatnio powstalo ich dosc sporo - nikt nie krzyczy? dziwne? nie, bo to naturalne, ze osoby pracujace po stronie klienta ida za ludzmi; wazne, ze nie sam klient, a ludzie - czy nie zdarzylo sie wam pracowac z bylym klientem w nowej firmie? coz warto sie zastanowic dlaczego...
23.02.2006
18:46:02
Zuza
(23.02.2006 18:46:02)
na miejscu zarówno Łaszyna jak i innych oczernianych osób miałabym dokładnie w nosie i to głęboko, anonimowe pomówienia. przecież to może trwać w nieskończoność! może Nowa nie zmyśla ale nie sądzę, że jest problem aby, przedstawić konkretne fakty, czarno na białym. może bezpośrednio osobie oskarżanej? to osoby publiczne, nie mają utajnionych maili, danych kontaktowych. mopżna się wzrócić do ZFPR, PSPR, może do jakiejś gazety. ale powtarzam - na zasadach etycznych i fair. to jest reakcja łańcuchowa - odpowiesz raz, będziesz musiał odpowiadać na każdy najbardziej bzdurny nawet zarzut pochodzący z "wiarygodnego" źródła. dlaczego oskarżony ma odpowiadać do bezimiennej i niewidocznej ławy oskarżonych. nie sądzicie, że to absurd. i pytanie które pewnie wywoła burzę: kim do cholery jesteście żeby się przed wami tłumaczyć?
23.02.2006
18:32:25
kuba
(23.02.2006 18:32:25)
Panie Adamie, moze to jest jakis pomysl ta metoda Kwietniowej? Podac maila, niech Nowa pisze bezposrednio. Oczywiscie tego nie zrobi, ale moze zamknie to dyskusje? To oczywiscie jesli w ogole czyta pan to......
23.02.2006
18:31:03
...
(23.02.2006 18:31:03)
ciekawe czy kwietniowa interweniowala w proto jak ja opluwano. jak sadzicie? jak dla mnie to ciekawy case, a jednoczesnie sprawdzian dla atakowanych prowcow. jaka technika jest najlepsza? z perspektywy czasu wydaje sie ze ta przyjeta przez kwietniowa byla niezla. nie wdawala sie w anonimowe dyskusje, ewentualnie slala oficjalne komunikaty.
23.02.2006
18:20:19
Nowa
(23.02.2006 18:20:19)
Słusznie, masz rację. Jak tylko Rada się ukonstytuuje i opublikuje swój statut przygotuję odpowiedni wniosek. Moje pewnie zbyt emocjonalne wystąpienie dzisiaj wiązało się po prostu z szokiem jaki doznałam czytając listę nowych członków władz ZFPR. Powtarzam, gdyby A. Łaszyn nie został wiceprezesem Związku, nigdy nie wyszłabym z tą sprawą. Wśród nas jest wiele osób, którym można zarzucić podobne rzeczy i całkowicie się zgadzam, że nie ma sensu nagłaśnianie każdej takiej sprawy, bo to szkodzi branży. Natomiast jestem przekonana, że dla dobra nas wszystkich należy robić wszystko, żeby na funkcje reprezentacyjne w ważnych stowarzyszeniach branżowych kandydowały wyłącznie osoby godne.
23.02.2006
18:13:38
Zuza
(23.02.2006 18:13:38)
Kuba, nowa wyjasniła wcześniej że dlatego robi to anonimowo bo jak się ujawni "to ją wykończą". i to jest kwintesencja słynnej już teorii spisku i jednej wielkiej mafii.. wiele razy czytałam na forach mocno obraźliwe epitety pod kątem konkretnych osób, równie mocne co mętne oskarżenia itp. zawsze anonimowo. i na pytanie dlaczego? mam pewną konkluzję, która pewnie niektórych urazi: to kompleksy maluczkich, swojego rodzaju "zemsta" że innym się udało. bo jak inaczej nazwać opluwanie kogoś nie dając mu żadnej szansy na obronę. bo nie wyobrażam sobie teraz Pana Łaszyna czy jakiejkolwiek innej osoby, która nie wiedzieć dlaczego, przed gronem tchórzy rzucających kamienie ma bronić swojego dobrego imienia. bo jest zasadnicza różnica pomiędzy wymianą różnych, nieraz skrajnych poglądów a nazywaniem kogoś złodziejem, kretynem, itp.itd. tylko albo niektórzy tego nie rozumieją albo mają to w nosie. po co być fair skoro można komuś zaszkodzić?! smutne.
23.02.2006
18:02:18
kuba
(23.02.2006 18:02:18)
do nowej - a nie pomyslales ze redakcja moze ujawnic laszynowi kim jestes??? po co ci to?? czy redakcja ma wydawac jakies sady??? naprawde nie rozumiem po co to tutaj robisz. jesli masz jakies waty do laszyna, a tym bardziej dowody to zglos sie do tej calej rady, moze na dobry poczatek cos zrobia? a tak uwazam to za nieco bezsensu. i nie, nie jestem laszynem, ani z jego agencji, ani z sensorsow i z tysiaca innych miejsc ktore pewnie zaraz mi wytkniesz. po prostu tak na zdrowy rozsadek, po co robic to na anonimowym forum????
23.02.2006
16:50:09
...
(23.02.2006 16:50:09)
Moje "insynuacje" dotyczą tylko tego kim jest autorka postów podpisywanych "nowa". Reszta to fakty. BCA nawet upubliczniła sprawę kradziezy klienta i - zdaje się - skierowała pismo do ZFPR i mediów w tej sprawie. Za "insynuacje "nowej" nie odpowiadam.
23.02.2006
16:43:54
Manuel
(23.02.2006 16:43:54)
Ciekawe targowisko insynuacji. Ale skoro padają słowa, muszą być jakieś fakty. A może się mylę?
23.02.2006
16:25:15
...
(23.02.2006 16:25:15)
I jeszcze a propos współpracy Absoluta z Sensorsami - cała branża wie, że ukradli tego klienta BCA. Jesli Ty tego nie zauwazyłać i uważasz, że to naturalne i wynika z więzi emocjonalnych klienta z K.P. , to jesteś z Sensorsów i masz inicjały K.P.
23.02.2006
16:20:51
...
(23.02.2006 16:20:51)
"Żmija" - nawet mi sie podoba. Ale nie zrobię Ci tej przyjemności. Sensors ma się tak do sprawy łaszyna, że Twój pierwszy (usuniety) post wskazywał że to Ty jestes szefową tej agencji. Albo z nia sympatyzujesz ("fajne malzenstwo" wyszło - to wzruszające). Teraz jeszcze tylko pozostaje pytanie, jaki masz interes w opluwaniu Łaszyna? Jak jesteś taka święta i walcząca o dobro, sprawiedliwość i etykę w branzy, dlaczego dopiero teraz, na tym forum, anonimowo poruszasz tę kwestie? Przeciesz Łaszyn pracował w BCA wieki temu. Miałaś czas sie wykazac.
23.02.2006
16:12:25
Nowa
(23.02.2006 16:12:25)
Pewnie, że ją znam i tak jak pisałam nic złego o niej nie słyszałam. Absoluta obsługiwała w BCA od samego początku (to ona wygrała nawet przetarg) i ten klient przez lata bardzo blisko się z nią związał. Wyszło z tego nawet bardzo fajne i szczęśliwe małżeństwo. Jak założyła własną agencję, to dla mnie było oczywiste, że ten klient bedzie chciał dalej z nią kontynuować współpracę. Jeśli tego nie pojmujesz, to musisz być z Alert Media i zadaniem twoich postów jest wyłącznie odwrócenie uwagi od głównego wątku tej dyskusji. Szkoda, bo wątek Sensors ma się nijak do sprawy A. Łaszyna, podobnie jak miał się nijak do informacji o nowych władzach ZFPR. Zamiast kropek proponuję podpis - żmija.
23.02.2006
15:58:38
...
(23.02.2006 15:58:38)
A wygladało na to, że Ty i szefowa sensorsów to ta sama osoba. Moje rozczarowanie nie zna granic. Ale skoro pracowałaś w BCA powinnaś ją chyba znać a nie tylko "słyszeć" o niej?
23.02.2006
15:55:47
Nowa
(23.02.2006 15:55:47)
Ja nie publikuję donosów, tylko zabieram swój głos w dyskusji na temat standardów etycznych reprezentowanych przez przedstawicieli polskiej branży PR. W sprawie A. Łaszyna nigdy bym się nie wypowiedziała, gdyby ten nie zdecydował się zostać wiceprezesem ZFPR. Jeżeli ktoś ma mnie reprezentować, to ja chcę żeby to była osoba o nieposzlakowanej opinii. Tak trudno to zrozumieć??? A o szefowej Sensorów nic złego nie słyszałam, oprócz publikowanych tu mało konkretnych insynuacji.
23.02.2006
15:37:17
...
(23.02.2006 15:37:17)
nie, jesli nie jestes sensorsem lub "Nową" nie, bo na szefową sensorsów nikt nie składa anonimowych donosów i nie wymienia jej z imienia i nazwiska
23.02.2006
14:27:15
...
(23.02.2006 14:27:15)
Ależ jesteś niekonsekwentna, Joasiu.
23.02.2006
14:23:20
Joasia
(23.02.2006 14:23:20)
a mnie rzeczywiscie bedzie brak twojej poetyckiej duszy:) Troszke tu rozmydlasz ale masz "merytoryczne" wsparcie .
23.02.2006
14:12:53
Zuza
(23.02.2006 14:12:53)
Joasiu fajne te twoje głupawe dywagacje (nie) na temat. czuję się rozdarta - jak się pożegnasz i nie pojawisz, w końcu będzie można zakończyć jarmarczny charakter forum. z drugiej strony, tak dla zabawy, zabraknie twocih histerycznie-durnych wypowiedzi.
23.02.2006
14:03:40
...
(23.02.2006 14:03:40)
Warto było! Good bye, Joasiu.
23.02.2006
13:57:42
Joasia
(23.02.2006 13:57:42)
kolejny taniutki chwycik. Dla mnie ciekawe studium przypadku. Nie wiem tylko czy oceniać to w kategorii Kretynizmu czy....? Nie, chyba nie warto. A przy okazji pozdrawiam ludzi,którzy w mniejszości - niestety, sprawiają,ze warto to forum czasami odwiedzać:)Miłego dnia!!!
23.02.2006
13:55:06
...
(23.02.2006 13:55:06)
nie przedstawiam się, że ale nie jestem jak to Joasia nazwała panem Kropkiem. ale się przychylam do jego pytania: jak to z bsolutem i pracownikami BCA było?
23.02.2006
13:53:00
....
(23.02.2006 13:53:00)
hi, hi ... i tutaj się nam Joanna objawiała! co, kolejny beznadziejny i nic nie wnoszący post... idźcie sobi dziewczyny poplotkować lepiej przy kawie! nie Joanno, nie zamierzam ci się przedstawiać.
23.02.2006
13:52:22
...
(23.02.2006 13:52:22)
Wyszło troche niestylistycznie, ale chyba mi wybaczysz, Joasiu
23.02.2006
13:50:47
...
(23.02.2006 13:50:47)
Pan/Pani Kropek ma argumenty i wie kto wyciagnała Absoluta z BCA i podejrzewa, że to Pani Nowa. Ale może się mylę, tylko redakcja proto bedzie mogła sie dowiedzieć prawdy. A Ty Joasiu zawsze stajesz po stronie, hmmm..., osób, które kradną?
23.02.2006
13:43:28
Do Nowej
(23.02.2006 13:43:28)
nie reaguj na tanie chwyty "ad personam" - niestety Pan/Pani kropek nie ma agrumentów. Joasia
23.02.2006
13:32:59
Nowa
(23.02.2006 13:32:59)
kurcze, jak masz wątpliwości to zapytaj się prywatnie każdego byłego pracownika BCA czy ta prezentacja jest Łaszyna czy BCA. A jeśli masz jakieś informacje na temat nieetycznego postepowania innych osób z branży, to się nimi podziel. Wszyscy unikniemy wówczas niebezpieczeństwa wyboru takich osób na naszych reprezentantów. Ja chciałabym, by we władzach polskich organizacji branżowych zasiadały po prostu przyzwoite osoby. Jak się ktoś pcha do władzy, to musi się liczyć z tym, że takie historie jak przytoczona przeze mnie ujrzą światło dzienne. Tylko tyle.
23.02.2006
13:26:09
...
(23.02.2006 13:26:09)
To ciekawe... Ale w LSPR już nie wykładasz, prawda...?
23.02.2006
13:23:03
Nowa
(23.02.2006 13:23:03)
Nic nie wiem o "kradzieży Absoluta z BCA", ale chętnie się dowiem.
23.02.2006
13:21:47
...
(23.02.2006 13:21:47)
Cześć Nowa, No w końcu jesteś ze swoim donosem. kamień spadł mi z serca. A co wiesz o kradzieży Absoluta z BCA?
23.02.2006
13:19:29
Nowa
(23.02.2006 13:19:29)
Post został usunięty przez administratora strony.
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin