Raport komisji Millera: katalog grzechów PR-owskich

dodano: 
25.07.2011
komentarzy: 
1

Premier jest w fatalnej sytuacji, bo niezależnie od podjętych decyzji jego notowania i tak spadną – zaznacza doradca polityczny Wiesław Gałązka w rozmowie z dziennikiem Polska. I wylicza PR-owe błędy, jakie popełniono w trakcie przygotowywania raportu o katastrofie w Smoleńsku.

Według Gałązki Donald Tusk powinien był zawiesić ministra obrony Bogdana Klicha. Dzięki temu osoba, której podlegali ludzie odpowiedzialni za feralny lot, nie brałaby udziału w życiu publicznym. Donald Tusk nie zawiesił Klicha, bo pozycja ministra w PO była zbyt silna.

Jak zauważa rozmówca Polski, w trakcie dochodzenia dotyczącego katastrofy należało stworzyć grupę odpowiedzialną za systematyczne informowanie społeczeństwa o postępach śledztwa. „A tak śledztwo toczyło się w aurze tajemniczości, mnożyły się podejrzenia o manipulację” – tłumaczy Gałązka dodając, że straciło ono na wiarygodności.

Kolejnym błędem jest przeciąganie prac nad wydaniem raportu komisji zajmującej się wypadkiem prezydenckiego samolotu. W związku z tym mogą nasuwać się podejrzenia, „że albo coś jest nie tak, albo jest w nim jakaś bomba, która osłabi opozycję”.

Wiesław Gałązka nie ma wątpliwości: zamieszanie dotyczące publikacji smoleńskiego raportu rządowi i premierowi „dobrze nie zrobią”. Możliwe, że premier nawet nie zdaje sobie sprawy z wizerunkowych błędów, jakie popełniono przy jego opracowywaniu. (ks)

Źródło:

Polska Metropolia Warszawska, Premier jest w fatalnej sytuacji, rozmowa Doroty Kowalskiej z Wiesławem Gałązką, 25.07.2011, s. 9
komentarzy:
1

Komentarze

(1)
Dodaj komentarz
25.07.2011
12:25:45
młodywykształco...
(25.07.2011 12:25:45)
Pan specjalista nie wymienia błędów PR-owych (nie mówi przecież o wadliwych komunikatach, czasie reakcji, a nawet trickach). W rzeczywistości mowa tutaj o oczywistych zaniedbaniach premiera i rządu, o mataczeniu, ukrywaniu prawdy o smoleńsku. Nie odsunięcie Klicha, Arabskiego, Sikorskiego i innych to nie błąd PR-owy tylko naturalna konsekwencja pierwszej tezy, że winni byli piloci. Jeśli poleciałby Klich, to następny musiałby być płemieł. Nie ma więc mowy o błędach PR, bo to co robi Tusk, to nie PR tylko propaganda. PR zaś musi odnosić się do faktów, do rzeczywistości, do prawdy.
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin