Felietony

Sondaż
16.10.2018

„Pozwolę sobie zaproponować malutkie case study dotyczące »globalnej, jak i lokalnej dezinformacji«, wracając tym samym do zagadnienia wiarygodności sondaży przedwyborczych” – pisze dr Szalkiewicz...

25.11.2013

Jest wiele prawdy w stwierdzeniu, że „Historia uczy, że jeszcze nikogo niczego nie nauczyła” – dowodem niech będzie kolejny „konflikt” z mediami, który zafundowało sobie Prawo i Sprawiedliwość. Już ponad pięć lat temu na stronach PRoto.pl przypominałem znany bon mot Henry’ego Kissingera: Polityk, który idzie na wojnę z mediami, ma prawo napisać na swej wizytówce jedno słowo – idiota. Takimi „idiotami”, w połowie lipca 2008 r., byli politycy PiS-u, którzy ogłosili wówczas bojkot programów informacyjnych TVN i TVN 24

15.10.2013

Kończący się właśnie „sezon na referenda”, z jego kulminacyjnym akcentem w postaci referendum w stolicy, można analizować z kilku punktów widzenia. Ja chciałbym zwrócić uwagę na kwestię komunikacji.

Jak przyznała kilkakrotnie Hanna Gronkiewicz-Waltz, jej największym błędem w zarządzaniu Warszawą, który poskutkował akcją referendalną, było „niedocenienie wagi komunikacji społecznej, tej potrzeby ciągłego tłumaczenia. Wydawało mi się, że jeśli mówimy: zaczynamy remont i w związku z tym będą utrudnienia, to wszystko jest jasne, a okazało się, że takie informacje trzeba wielokrotnie powtarza...

11.10.2013

Ogólnonarodowa dyskusja nad „lapsusem” arcybiskupa Józefa Michalika daje okazje do zwrócenia uwagi na krytyczne znaczenie sprawności językowej w relacjach z mediami. Sprawność językowa to podstawa komunikatywności. Fundament. Chodzi właśnie o to, „aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa”, jak genialnie ujął to niegdyś Juliusz Słowacki. Oczywiście najważniejsze w tym wszystkim, żeby owa głowa pracowała. A jeśli posłuchać wielu wypowiedzi w mediach, takich jak „lapsus” arcybiskupa Michalika – wcale nie zawsze jest to oczywiste.

Stosunkowo łatwo jest usłyszeć w mediach wiele innych...

04.10.2013

Dyskusje o przyszłości branży monitoringu mediów, a szczególnie monitoringu internetu i mediów społecznościowych, zyskują na popularności. Dlaczego tak bardzo interesuje nas ta tematyka?

We wrześniu w Paryżu uczestniczyłem w konferencji FIBEP (największej organizacji na świecie zrzeszającej firmy monitorujące media), gdzie świętowaliśmy 60. rocznicę powstania organizacji. Poza naturalnymi podsumowaniami, skupiliśmy się w dużej mierze na przyszłości branży monitoringu mediów. Konferencja była miejscem wymiany opinii i pomysłów między specjalistami z całego świata m.in. USA, Niemiec czy Francji...

24.09.2013

Liczne kontrowersje w środowisku PR-owców i dziennikarzy spowodowała ostatnio sprawa MDI. W przestrzeni publicznej pojawiło się na ten temat wiele materiałów, komentarzy i ocen.

A tymczasem na rynku telekomunikacyjnym toczy się właśnie inna prawdziwa wojna komunikacyjna i medialna, która jakby przechodzi niezauważona w środowisku PR. Nie chodzi w niej o typowo marketingowo-reklamową batalię mającą na celu pozyskanie nowych klientów i podniesienie poziomu sprzedaży konkurujących ze sobą firm. Spór idzie o kwestie „polityczne”, a biorący w nim udział operatorzy komórkowi nie przebierają w...

13.08.2013

Czy skazani jesteśmy na porażkę? Czy niszcząca siła wybuchu plotki zmiecie z powierzchni zaplanowany i mozolnie wypracowany pozytywny wizerunek? A może jednak da się zabezpieczyć przed jej destrukcyjnym wpływem? Panaceum w postaci sprawnej i profesjonalnej komunikacji powinno uchronić przed tym niezwykłym niebezpieczeństwem. Jakie zatem podjąć działania, kiedy jesteśmy w polu rażenia plotki?

Siła rażenia plotki z każdą chwilą jest coraz większa. Może pojawić się nagle – w postaci gwałtownego wybuchu, może również sączyć się systematycznie i powoli. Jej skutki są jednakowo szkodliwe. Czym ona...

26.04.2013

Polska jako „brand” znowu dostała siarczystego kopniaka w swoje miękkie podbrzusze – czyli w reputację. Wszystko za sprawą ambasadorów Finlandii, Szwajcarii, USA i Rumunii, którzy postanowili posprzątać skwer zwany Doliną Szwajcarską w okolicy swoich ambasad. Towarzyszyły im w tym niektóre – na szczęście tylko niektóre – media, które z zachwytem i bezmyślnie relacjonowały wspaniałą inicjatywę Ich Ekscelencji. Ich Ekscelencje umieściły nawet stosowne filmiki w internecie, aby cały świat mógł oglądać, jak to w czynie społecznym doprowadzają oni to brudne słowiańskie miasto do porządku. Smutne...

09.01.2013

PRoto.pl zadało mi pytanie, czy czarny PR istnieje i obawiam się, że odpowiedź nie jest jednoznaczna. Duża część branży zawsze twierdziła, że nie istnieje, ale sporadyczne badania wykazują, że co najmniej 75 proc. PR-owców bezpośrednio spotyka się z tym zjawiskiem. Jeszcze kilka lat temu czarny PR był jawnie oferowany przez liczne agencje, a nawet obwołany nowatorskim narzędziem, a klienci poszukujący tej usługi przychodzili dosłownie stadami. Ale zawsze mówienie o tym uznawano za kalanie własnego gniazda, więc branża niezmiennie udaje, że czarny PR nie istnieje albo jest tylko nieistotnym...

Strony

X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin