REKLAMA

Sztuka poprawnej wymowy, czyli o bełkotaniu i faflunieniu, Mirosław Oczkoś

dodano: 
23.01.2007

Autor recenzji:

Kinga Kubiak
komentarzy: 
0

„Nie bełkoczesz? Nie faflunisz? Ta książka nie jest dla Ciebie.” Tak brzmi hasło promocyjne najnowszego podręcznika poprawnej wymowy Mirosława Oczkosia i tak, przekornie, mogłaby brzmieć jej recenzja. W książce Oczkosia można znaleźć podstawowe informacje o budowie układu artykulacyjnego, ale to nie teoria stanowi o jej wartości. Autor kładzie przede wszystkim nacisk na ćwiczenia praktyczne, wychodząc z założenia, że mówienie lepiej praktykować niż teoretyzować. Jak zaznacza już we wstępie, nauka dykcji jest „najśmieszniejszą i najradośniejszą nauką znaną we współczesnym świecie”, ale nie nauką niepoważną czy niepotrzebną.

Książka jest swego rodzaju kursem, dzięki któremu czytelnik ma zacząć mówić od początku, niejako na nowo narodzić się i kształtować swój aparat artykulacyjny. Autor prowadzi czytelnika od skrótowo potraktowanej teorii ku praktyce, od ćwiczeń relaksacyjnych po językowe łamańce. „W czasie naszej nauki zapoznamy się na nowo z całym procesem kształtowania wymowy, jaki przechodzi dziecko. Na początku będziemy robić ćwiczenia usprawniające oddech, potem ruszać ustami i wydawać nieartykułowane dźwięki, a na koniec powiemy » a «” Uświadamia, jak bardzo dykcja i jej ćwiczenie jest częścią życia każdego, kto posługuje się językiem. Autor pisze o prostych, codziennych czynnościach, które poprawiają dykcję, takich jak … mruczenie, ziewanie czy przeciąganie się tuż po przebudzeniu, uświadamia, że do nauki dykcji i prawidłowej wymowy każdy musi zaangażować nie tylko mięśnie żuchwy, ale całego ciała, a do ćwiczeń z zakresu wymowy zrobić rozgrzewkę…jak na szkolnych zajęciach wychowania fizycznego. 

Pozycja ta wydaje się podstawową lekturą dla wszystkich, którzy na co dzień zajmują się przemawianiem, którym zależy na prawidłowej wymowie, dykcji, intonacji i wpływaniu na otoczenie sposobem mówienia.
Nie jest to podręcznik retoryki ani podręcznik, dzięki któremu można wyleczyć wady wymowy. To nie jest książka dla specjalistów i znawców tematu ani też dla językoznawców, choć tym, którzy o zagadnieniach prawidłowej wymowy od strony teoretycznej dowiedzieli się na studiach – skutecznie utrwali zdobyte informacje.

Język kursu daleki jest od suchego naukowego dyskursu, co nie znaczy, że jest ubogi w wiedzę; często pojawiają się żartobliwe wtrącenia, odwołania do praktyki, nie tylko językowej, ale życiowej: „ćwiczenia języka są bardzo istotne dla poprawienia sprawności mówienia (nie wspominając już o jakości pocałunków!); „z mówieniem jest tak jak ze śpiewem; każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej”. Książkę uzupełnia płyta CD z ćwiczeniami w niej opisanymi, do samodzielnego i grupowego praktykowania. Jednym słowem: pozycja zabawna, przyjemna, ale przede wszystkim - niezwykle przydatna. Dla wszystkich, którzy siebie lub innych przygotowują do publicznych wystąpień. I dla wszystkich, którzy lubią obrazki:)

Kinga Kubiak, Redakcja PRoto
k.kubiak@proto.pl

Wydawnictwo:

Wydawnictwo RM

komentarzy:
0
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.

REKLAMA

X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin