Złote Spinacze krytycznym okiem

dodano: 
18.01.2006
komentarzy: 
78

Monika Tuchalska z Home&Market dzieli się z czytelnikami swoimi uwagami na temat ostatniej edycji konkursu Złote Spinacze. Finał miał miejsce pod koniec listopada ubiegłego roku. Autorka podkreśla, że pomimo otwartości konkursu, grono jurorów, jak i nagrodzonych ma charakter hermetyczny „w efekcie czego można odnieść wrażenie, że nagradza samo siebie”.
Tuchalska zauważa także, że „tak zwane „środowisko potrafi stworzyć więzi i zależności silniejsze niż jakiekolwiek stowarzyszenia formalne.”. Dariusz Tworzydło, specjalista PR, a od dwóch edycji także juror konkursu, stwierdza: „Znam wiele dobrych kampanii, które nie zostały zgłoszone. Być może ich twórcom brak wiary w możliwość osiągnięcia sukcesu, może obawiają się, że trudno zdobyć laur.”

Źródło:

Home&Market, Nie spinać PR-owca!, Monika Tuchalska, 01.01.06
komentarzy:
78

Komentarze

(28)
Dodaj komentarz
19.01.2006
20:52:36
omero
(19.01.2006 20:52:36)
Przeczytałem listę jurorów, i wiecie co? jestem skłonny uwierzyć w ich rzetelność. Tu (na forum) wypowiadają się tacy, po pierwsze boją się pod swoim nazwiskiem wystepować, a po drugie desperaci, którzy w życiu nic nie osiągnęli. Bo czyż wszyskich z: Media i Marketiong, Heinz Polska, Eurobank, Forum Odpowiedzinego Biznesau, Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Stowarzyszenia Agencji Reklamowych, Brief, Instytutu Dziennikarstwa UW i innych podmiotów z których pochodzą jurorzy, można nazwać nierzetelnymi????? Chyba nie. Zatem niech dziennikareczka najpierw pomyśli, a potem wypełnia polecenia swoich przełożonych, którzy chcą jak Fakt sensacji za wszelką cenę.
19.01.2006
15:59:37
Do "Do Magdy" o...
(19.01.2006 15:59:37)
Od kilku lat pracuje w PR dla firm nie w agencjach, ale znam srodowisko agencji PR. I bynajmniej nie jestem mierna, ale nienagrodzona, bo nic nie zgłaszam do mało prestiżowych konkursów, a za taki uwazam Spinacze. Jedna z firm w ktorych pracowałam jakis czas temu zglosila duuzy projekt PR prowadzony od wielu lat i stanowczo moge stwierdzic ze byl to najlepszy projekt w swojej kategorii. Bezsprzecznie. Nie ja go prowadziłam. Nie wygrał bo nie prowadziła go nigdy żadna agencja :-)
19.01.2006
15:05:30
do 2 ostatnich ...
(19.01.2006 15:05:30)
Dlaczego uciekacie od zasad etycznych? Dlaczego nie widzicie zależności oceniania swoich projektów. Czy chcilibyście, aby w sądzie sędzią była strona? Czy na prawdę w polskim PR nie ma ekspertów, którzy w danym roku nie biorą udziału w konkursie? Opowiadacie bzdury no i oczywiście uciekacie od problemu twierdząc, że inni to miernota. Bądźcie sobie najlepsi ale grajcie uczciwie.
19.01.2006
14:29:10
zapewne "krewny...
(19.01.2006 14:29:10)
nie bardzo rozumiem, dlaczego jest problem z zaakceptowaniem faktu, że jak w każdej branży i w polskim PR są liderzy. że dostają nagrody? a kto ma je dostać jak nie najlepsi?! a dlaczego ci najlepsi mają siedziec cicho i nie angażować się w wywiady, pisanie artykułów, działalność? kto ma to robić, ci najsłabsi i najmniej profesjonalni? dlaczego chcecie dopuszczać do głosu amatorszczyznę zamiast profesjonalizm? nigdy nie zrozumiem podejścia, że jak ktoś jest dobry/nagrodzony/aktywny/bogaty/ mądry to na pewno ma to wszystko przez nieczyste gierki. ludzie strzelacie sobie we własną bramkę!
19.01.2006
14:22:45
:-)
(19.01.2006 14:22:45)
Popieram opinie "3 GROSZE". Dodam, że trudno jest uniknąc udziału w jury także osób zgłaszających projekt bo albo nikt nie będzie chciał być w jury bo to wykluczy jego udział w konkursie. albo w jury nie będzie specjalistów tylko ci dla których bycie jurorem będzie jedynym sposobem na swoje 5 minut. ale taka osoba z kolei nie będzie w stanie fachowo ocenić na prawdę dobrych prac. tak więc strzał we własną bramkę. może powinny być ostrzejsze kryteria zgłaszania prac aby wyeliminowac projekty na poziomie podstawowym -można uda się wtedy nagradzania miernoty na zasadzie wyboru mniejszego zła. ale tutaj znowu pojawią się głosy o kumoterstwie... ze strony miernoty płynące... trochę zamknięte koło. generalnie dla mnie to jest tak; jak coś komuś nie wychodzi tu szuka błędów poza sobą. tak jak w szkole kiepscy uczniowie mówią że nauczyciel się uwziął... itp. ten sam case.
19.01.2006
14:03:25
3 GROSZE
(19.01.2006 14:03:25)
A więc tak: 1. Jeśli firma dostaje zagraniczną nagrodę, to znaczy, że projekt jest dobry. 2. Jeśli firma dostaje Złotego Spinacza, to mam wątpliwości. Powiem tak - większość projektów zgłaszanych do nagrody to miernota typu wysyłanie informacji prasowych, prowadzenie biura prasowego itd. Śledząc zwycięzców - jest kilka projektó, którym nleży się wyróżnienie. Ale na pewno nie wszystkim. Niestety jest tak, że dopóki w jury będą zasiadać przedstawiciele zgłoszonych agencji, zawsze pojawiać się będą wątpliwości co do etyki i obiektywizmu wyboru najlepszych projektów. 3. A co do Home&Market - jeśli ktoś uważa, że pismo jest obiektywne....rzućcie proszę na ostatni numer i artykuł, który jest wyraźną reklamą jednego z produktów. Możliwości są dwie: albo artykuł został sponsorowany z pominięciem informacji, że jest tak w istocie; albo redakcja dopuszcza nieobiektyne materialy, co świadczy oczywiście o poziomie niej samej.
19.01.2006
11:54:49
...
(19.01.2006 11:54:49)
Ale dyskusja! Jak niestety często się tu zdarza, pod płaszykiem anonimowości- odbywa się na wysokim poziomie "profesjonalizmu"... Polska jest jedną wielką norką królika i jego znajomych, a w małym środowisku PR często nie można wręcz tego uniknąć. Ale potwierdzeniem prawdziwego profesjonalizmu tych, którzy otrzymali Spinacze, niech będą ich nagrody międzynarodowe. "Zagramanicą" friends&family także mogą stanowić jedną z podstaw PR-owych powiązań. Ludzie są wszędzie tacy sami, choć rzeczywiście Polska pod tym względem jest wyjątkowo patologiczna.
19.01.2006
10:46:11
do DS:
(19.01.2006 10:46:11)
bardzo dużo wprowadza Twoja wypowiedź. elokwenta i inteligentna....
19.01.2006
10:44:46
do Magdy:
(19.01.2006 10:44:46)
i odezwał się kolejny głos zawiedzionej, niedocenionej, biednej.... miernej.
18.01.2006
23:51:46
DS
(18.01.2006 23:51:46)
agencje należą do związku bo są najlepsze...buaahaha...:D
18.01.2006
22:29:08
Magda
(18.01.2006 22:29:08)
Prawda jest jedna i bardzo oczywista - firmy wchodzace w sklad jury nie powinny skladac swoich projektow do konkursu lub tez powinno byc powolane w miare "niezalezne" jury, o ile jest mozliwe znalezienie ludzi kompetentnych a nie pracujacych w agencjach. Inaczej to zawsze bedzie kiszenie sie w sloiku pelnym zgnilych ogorkow, bo tym sa teraz Spinacze.
18.01.2006
22:01:45
do obrońców
(18.01.2006 22:01:45)
Jeśli Wasze firmy są takie dobre, najlepsze w Polsce a reszta stanowi dla Was tło, to dlaczego nie postępujecie etycznie. Wyjdźcie z jury albo nie nagradzajcie swoich projektów. Bądźcie czyści. Jeśli Trochimiuk jest Wiceszefem ZFPR (który organizuje ten konkurs), to zawsze będzie dostawał Spinacza, zawsze Spinacza dostanie też On Board, Mulicommunications czy SIgma i Rowland. Jeli zainteresowanych będzie więcej, to zostaną stworzone nowe kategorie, i za dwa lata będzie do rozdania 15 Spinaczy - zardzewiałych :(
18.01.2006
20:46:51
także w obronie
(18.01.2006 20:46:51)
może i faktycznie tak jest, że są pewne firmy/ludzi, którzy stale znajdują się w gronie nagradzanych. osobiście im gratuluję bo świadczy to o tym, że udane kampanie itd. nie były "jednorazowym strzałem" tylko, że firmy sa po prostu bardzo dobre. szkoda, że zamiast cieszyć się, że mamy silne firmy, osobowości i kampanie, które mogą konkurować z najlepszymi zagranicą, dorabiacie do tego całą niefajną otoczkę kumoterstwa. Pani Tuchalskiej polecam np. sprawdzenie jakie agencje dostały nagrody Sabre / inne/ - Sigma, Paretner of Promotion czyli te agencje, które i u nas są bardzo często nagradzane. Czy i tutaj doszuka się Pani jakiś nieprawidłowości, hermetycznych związków itp.? czyżby organizacja P. Holmesa też była w tym "spisku"?! pisanie takich artykułów jest nierzetelne. A czy wobec tego wybranie Trochimiuka na jednego z biznesmenów roku /tak tak to Home & Market wybierało/ także należy zaliczyć do tych "hermetycznych" wyborów itp. ? I wg. Pani pewnie fakt że Solski zdobył inne nagrody i piastował zaszczytne stanowiska/IPRA/ to także ten sam spisek? Rozumiem, że chce Pani "coś" napisać ale to co Pani robi to takie typowe polskie, zawistne piekiełko.... to wstyd.
18.01.2006
20:12:25
Do Marii:
(18.01.2006 20:12:25)
a nie przyszło ci może do głowy że firmy zrzeszone w ZFPR, są w związku bo są po prostu najlepsze na rynku? a dlatego że są najlepsze dostają nagrody? a skoro są tak dobre to piszą felietony itp. żeby Tobie podobne osoby miały szanse liznąc trochę wiedzy? to już za skomplikowany proces myślowy co? może więc raz jeszcze, powolutku, powolutku.....jak nie zrozumiesz od razu, nie zniechecaj się tylko raz jeszcze przeczytaj i jeszcze raz. w końcu się uda :-)
18.01.2006
20:00:15
X
(18.01.2006 20:00:15)
to żałosne! "szerokie plecy, krewni królika... " żałosni jesteście.. do Weroniki: to co piszesz to jakaś intelektualna brednia. co właściwie chciałaś powiedzieć bo trochę ci nie wyszło. żałosne...
18.01.2006
19:52:25
Do Tuchalskiej
(18.01.2006 19:52:25)
widzę, że jedyna szansa, żeby zaistnieć jako tzw. "dziennikarz" /ha!ha!/ to pisanie takich bzdetów. nie ważne co, ważne żeby napisać. warto jednak pomyśleć, sprawdzić i potwierdzić to co do czego "odnosi się wrażenie". mocno polecam tę technikę!
18.01.2006
19:49:10
Olka
(18.01.2006 19:49:10)
Czytając większość opinii mam wrażenie, że jest jakas ogólna teoria spisku " układy, nagradzanie samych siebie, hermetyczne środowisko"... to zaczyna być wręcz śmieszne i żałosne... ale zawsze i wszędzie przeciętne umysły starają się obarczyć winą innych , za swoją mierność i przeciętność. po prostu boli przyznanie że są lepsi, są liderzy..... cóż polecam Marii, Anecie, Praktykowi, Weronice i całej przeciętnej reszcie, w tym Pani Tuchalskiej, uczenia się od lepszych. to lepsze rozwiązanie niż próba znalezienia usprawiedliwienia dla swoich zawistnych umysłów. I rozpisujcie się teraz ile wlezie i podsycajcie wzajemnie swoją niechęć dla najlepszych. Tyle macie do powiedzenia ile sobie możecie ponawypisywać. Powodzenia.
18.01.2006
18:53:54
obserwator
(18.01.2006 18:53:54)
byłem, widziałem, potwierdzam i pytam - gdzie jest etyka PR?
18.01.2006
18:20:10
w obronie
(18.01.2006 18:20:10)
A ja sie z wami wszystkimi nie zgadzam. Po zarzutach ubieglorocznych ,jury konkursu zostalo zdecydowanie wymienione i wiekszosc stanowili niezalezni eksperci, ktorzy nie sa czlonkami ZFPR.(polecam dokladnie przyjrzec sie liscie jury) Malo tego , rownież wsrod nagrodzonych pojawiaja sie firmy, ktore sa spoza Warszawy i nie naleza do grona "przyjaciol krolika" . Moze po prostu wystarczy miec dobry projekt albo najnormalniej w swiecie wziac udzial w tym konkursie! Wielu moich znajomych "z branzy" narzeka, a tak naprawde nie kiwneli palcem zeby cokolwiek zglosic. Pani Monice Tuchalskiej natomiast gratuluje nierzetelnosci!
18.01.2006
15:18:09
...
(18.01.2006 15:18:09)
Te negatywne komentarze odzwierciedlają fatalny wizerunek Złotych Spinaczy w branży PR, czyli szewc bez butów chodzi... Chyba wszyscy już wiedzą, że nawet najlepszy projekt nagrody nie dostanie, jeśli jego twórca wcześniej nie dołączy do "grupy trzymającej władzę".
18.01.2006
15:11:29
praktyk
(18.01.2006 15:11:29)
wiekszosc oragnizowanych w PL konkursow w swiecie PR i Marketingu nie jest obiektywnych a biora w nich udzial glownie przyjaciele i krewni krolika (frinds & family) wiec inni wiedzac ze nie maja szans zajmuja sie prac a nie konkursowym zyciem;-) natomiast pan dr Tworzydlo jest moze specem od PR ale w skali rzeszowskiej - warto aby lepiej rozjrzal sie na rynku (nie tylko krakowym), a ma na to chyba duzo czasu jako naukowiec...
18.01.2006
14:35:16
Aneta
(18.01.2006 14:35:16)
To jest po prostu towarzystwo wzajemnej adorcji. Zauważcie, że wszyscy, których opinie znajdują się poniżej odnoszą sie negatywnie do tego przedsięwzięcia. Ja również.
18.01.2006
14:25:22
Maria
(18.01.2006 14:25:22)
Sformułowanie użyte w artykule o Złotych Spinaczach "można odnieść wrażenie, że nagradza samo siebie" to eufemizm. Nie mozna odnieść wrażenie, tylko tak po prostu jest. Zawsze dziwiło mnie, że nagradzane są kampanie agencji, których właściciele czy pracownicy zasiadają w jury konkursu. I nikogo ta sytuacja nie krępuje, nikt nie jest zażenowany. A prominetni członkowie ZFPR (nagradzający sami siebie)co i rusz piszą felietony lub udzielają wywiadów, w których zajmują się delikatnymi kwestiami etycznymi lub przybierają moralizatorskie tony. Grunt to dobre samopoczucie!
18.01.2006
13:59:36
Odpowiadając Da...
(18.01.2006 13:59:36)
Niektórzy wiedzą jakimi regułami rządzi się konkurs i jeżeli nie są w układach to nie mają zamiaru brać udziału w szopce.
18.01.2006
13:54:55
inny obserwator
(18.01.2006 13:54:55)
Przecież właśnie dają sobie nawzajem te laurki. Tak na prawdę to chodzi o etykę, czy raczej w przypadku Złotych Spinaczy o brak etyki. Przecież nie można brać udziału w jury a następnie przyznawać sobie nagrodę. Nawet jak powiększy się jury o znajomych. Najgorsze jest to, że z braku innych nagród, Spinacze w jakiś sposób oddziałują, szczególnie na osoby i firmy, korzystające z agencji PR, które nie siędzą w temacie :(((
18.01.2006
13:39:09
Weronika
(18.01.2006 13:39:09)
A to smutne, że sie tak wszycy wyrzynają, świadczy to tylko o stanie polskiego PR. A gdzie tu profesjonalizm? Rozumiem, że tu się traktuje o pieniądzach i kontraktach, ale poważna organizacja zawodowa nie powinna być kołkiem wzajemnych wzdychań i adoracji. Równie dobrze mogliby sobie sami laurki wręczyć.
18.01.2006
12:58:36
ja
(18.01.2006 12:58:36)
Ich twórcom bynajmniej nie brakuje wiary w możliwość osiągnięcia sukcesu - brakuje im poprostu "szerokich pleców" - wystarczy trochę poskładać wszystkie fakty i już wszystko jasne...
18.01.2006
12:36:33
obserwator
(18.01.2006 12:36:33)
Ten temat powraca ja bumerang. I pewne "reguły" nagradzania widzą wszyscy, tylko nie zaanagażowani i nagradzani co roku członkowie ZFPR. Z utęsknieniem czekam na konkurs, gdzie rzetelnie ocenianie będą fajne programy komunikacyjne, a nagroda nie będzie wypadkową układzików i znajomości... I mam nadzieję, że się doczekam.

Strony

Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin