PR-owcy powinni dochowywać tajemnic zawodowych nawet po zmianie profesji – mówi Rada Etyki PR

dodano: 
14.08.2019
komentarzy: 
0

Rada Etyki PR wydała opinię na wniosek Polskiego Stowarzyszenia Public Relations, które pytało o ocenę rzeczników publikujących książki o swoich byłych pracodawcach. Branżowe gremium w odpowiedzi potępiło zjawisko naruszania prywatności i łamania tajemnicy zawodowej. Jego przejaw można było zobaczyć w mediach na początku maja 2019 roku – chodzi o informację Super Expressu o adoptowanych dzieciach premiera Mateusza Morawieckiego, którą tabloid podał za książką Piotra Gajdzińskiego, byłego rzecznika Morawieckiego za czasów, gdy był on szefem BZ WBK. REPR już kolejny raz zajmuje się sprawą, ale tym razem PSPR jest zadowolone.

Przypomnijmy: publikacja SE wywołała kilkudniową dyskusję, w której pojawiło się wiele głosów krytycznych w stosunku do byłego PR-owca, jak i samego tabloidu. Wątpliwości co do etyczności postępowania Gajdzińskiego wyraziło PSPR. Branżowa organizacja poprosiła Radę Etyki o zajęcie stanowiska, jednak ta nie odniosła się bezpośrednio do budzącej kontrowersje sytuacji. Tłumaczyła wtedy, że „nie dysponuje faktograficzną wiedzą pozwalającą na wydanie opinii”. Reakcje w branży na odpowiedź REPR były podzielone.

PSPR 5 sierpnia zwróciło się do Rady ponownie. Luiza Jurgiel-Żyła, prezeska organizacji, poprosiła tym razem o opinię na temat ogólnego zjawiska, a nie konkretnego przypadku. Pytała, czy etyczne jest działanie byłego PR-owca lub rzecznika, który pisze książkę na podstawie informacji pozyskanych dzięki zaufaniu, jakim obdarzano go na niegdysiejszym stanowisku, a potem nie prosi o autoryzację jej treści. „Czy także po zakończeniu pracy PR-owca obowiązuje tajemnica zawodowa? (…) Czy po zmianie zawodu jest się zwolnionym z przestrzegania kodeksów etyki?” – napisała w zgłoszeniu Jurgiel-żyła.

„Mimo braku unormowań prawnych dotyczących ochrony tajemnicy zawodowej specjalisty PR (…), zobowiązanie jej dochowania powinno być również w PR-ze traktowane jako bezterminowe i niezależne od ewentualnych innych ról zawodowych po zakończeniu kariery w zawodzie PR” – odpowiedziała tydzień po zgłoszeniu REPR.

Jak dodała, hipotetyczna, opisana przez Jurgiel-Żyłę sytuacja godziłaby w standardy etyczne zawodu „przez naruszenie prywatności lub/i czci i godności osobistej oraz złamanie zasady ochrony tajemnicy byłego pracodawcy”.

„Punkt 5. Kodeksu Etyki PSPR, jako wprost wywiedziony z Art. 30. oraz Art. 47. Konstytucji RP, wskazuje na potrzebę ochrony dóbr osobistych, do których specjaliści PR powinni zawsze podchodzić z poczuciem szczególnej odpowiedzialności” – przypomniała Rada.

Co o odpowiedzi REPR sądzi autorka zgłoszenia? „Cieszymy się, że po wyjaśnieniu wątpliwości dotyczących naszego pierwotnego zgłoszenia na spotkaniu roboczym z REPR i stworzeniu nowego wniosku otrzymaliśmy od Rady rzeczowe stanowisko w sprawie niepokojącego nas zjawiska” – pisze Jurgiel-Żyła w wiadomości do PRoto.pl. I dodaje: „Jako organizacja, która reprezentuje m.in. rzeczników prasowych, czujemy się w obowiązku jasno sprzeciwiać się łamaniu zasad etycznych, które są fundamentem naszej współpracy z firmami i instytucjami, a także z mediami. W tym przypadku kodeks etyki PSPR zawierał dokładne wskazanie, że bez zgody byłego pracodawcy nie wolno wyjawiać żadnych jego tajemnic. Nasza wątpliwość dotyczyła tego, czy po zmianie zawodu kodeks dalej byłego rzecznika obowiązuje”.

Prezeska PSPR wskazała też, że dzięki tej sprawie zarząd organizacji lepiej poznał mechanizmy i ograniczenia pracy Rady Etyki.

Pełne stanowisko REPR oraz treść zgłoszenia PSPR dostępne są na stronie. (mp)

X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin