Pokemonowy marketing miejsc

dodano: 
19.07.2016
komentarzy: 
0

Wykorzystująca technologię rozszerzonej rzeczywistości gra Pokemon Go opanowała większość kanałów informacyjnych. O ile nie trudno natknąć się na wiadomości o nietypowych incydentach z udziałem graczy (jak choćby ten w muzeum Auschwitz, o którym pisaliśmy na PRoto.pl), to w ostatnich dniach pojawia się coraz więcej doniesień na temat planów producentów, którzy chcą przekształcić swoją grę w marketingową maszynę.

11 lipca, zaraz po premierze gry, bankier.pl podał, że akcje Nintendo – współudziałowca Niantic, producentów gry – wzrosły o niemalże 25 proc. To była najlepsza sesja w historii japońskiej firmy, która na giełdzie notowana jest od 1983 r. Zaledwie tydzień później, 18 lipca, bankier.pl informował, że akcje firmy wzrosły łącznie o 71 proc., mocno windując jej wartość.

Co więcej, portal techcrunch.com podaje, że szefowie Niantic planują opłaty za umieszczanie na mapie gry nowych PokeStopów, przy których gracze mogliby otrzymywać bonusowe przedmioty lub spotkać unikalne pokemony. Na PRoto.pl pojawiła się niedawno informacja, jakoby McDonald’s miał już niedługo rozpocząć tego typu współpracę marketingową z twórcami aplikacji – zawarcie takiego kontraktu na pewno znacząco wpłynie wizerunek Niantic i ich przyszłe kontakty z reklamodawcami.

Nietrudno się domyślić, że tak rozwiązany marketing miejsc to potencjalna żyła złota. Menedżerowie lokali, wykorzystując umiejscowienie PokeStopów i PokeGymów (w których gracze mogą się pojedynkować) oraz płatne Lure Module – swoiste wabiki – przyciągają do siebie graczy, którzy są potencjalnymi klientami.

Nypost.com dzieli się historią właściciela pizzerii L’inizio w Nowym Jorku, w której twórcy gry przypadkowo umieścili PokeStop. Tom Lattanzio, właściciel lokalu, powiedział portalowi, że „liczba ludzi była zdumiewająca”. Jeden z pracowników kupił też w grze Lure Module, dzięki któremu w pobliżu pojawia się więcej pokemonów oraz graczy, którzy chcą je złapać.

Na adage.com czytamy też, jak jeden z pracowników Huge Café w Atlancie, która znajduje się pomiędzy dwoma PokeStopami, co pół godziny włącza nowy Lure Module i powiadamia o tym potencjalnych klientów w social mediach. Kawiarnia przyciąga też klientów, udostępniając ładowarki do telefonów i specjalne przekąski dla graczy.

Jak się okazuje, tego typu marketing miejsc to świetny sposób na przyciągnięcie nowych klientów. Właściciele L’inizio odnotowali wzrost zysków o 75 proc., a pracownicy Huge Café nigdy nie mieli tylu gości.

Z tej formy marketingu miejsc zaczynają też korzystać polscy przedsiębiorcy.

Źródło: https://www.facebook.com/restauracjapapierowka/?fref=ts

Źródło: https://www.facebook.com/syrenispiew/?fref=ts

Nawet Szczecin mrugnął okiem do kierowców, przypominając tym samym o bezpieczeństwie.

Źródło: screen z serwisu joemonster.org

Niektórym miejscom aplikacja sprawia jednak nieco problemów. Przekonało się o tym ostatnio Lotnisko Chopina w Warszawie, które zmuszone było opublikować apel na Facebooku do grających w Pokemon Go.

https://www.facebook.com/LotniskoChopina/

Utrzymująca się popularność gry jest świetnym sposobem na kreatywne zareklamowanie swojej firmy w internecie. Wykorzystując zamieszanie wokół Pokemon Go przedsiębiorcy nie tylko przyciągają do siebie nowych graczy-klientów, lecz także pokazują, że potrafią nadążyć za trendami w marketingu i umiejętnie to wykorzystać. (mp)

Źródło:

bankier.pl, Złoty tydzień Pokemon Go. Akcje w górę o 71%, 18.07.2016 / techcrunch.com, Pokemon Go will soon get ads in the form of sponsored locations, 13.07.2016 / nypost.com, There's a Pokemon in my restaurant, and my business is booming, 12.07.2016 / adage.com, Huge Cafe Helps Pokemon Go Players Catch 'Em All and Get Caffeine Fix, 12.07.2016
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin