Anna Choszcz-Sendrowska zrezygnowała z funkcji rzeczniczki prasowej Ministerstwa Zdrowia po dziewięciu miesiącach pracy w resorcie. Decyzję podyktowaną ważnymi okolicznościami życiowymi ogłosiła w mediach społecznościowych. „Tak intensywna praca zawsze ma swoją cenę” – podkreśla w rozmowie z PRoto.pl.
Anna Choszcz-Sendrowska dołączyła do Ministerstwa Zdrowia w styczniu 2026 roku jako ekspertka w Departamencie Edukacji i Promocji Zdrowia, a stanowisko rzeczniczki prasowej objęła w marcu tego samego roku. O swojej rezygnacji poinformowała na profilu w serwisie LinkedIn, określając decyzję jako trudną, lecz konieczną. We wpisie skierowała podziękowania m.in. do dyrektorki Biura Komunikacji dr Katarzyny Kopeć-Ziemczyk, Tomasza Lewandowskiego oraz ministry zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy i kierownictwa resortu – czytamy.
„Jesteśmy przede wszystkim ludźmi, a dopiero później rzecznikami”
„Praca w resorcie zdrowia była wyzwaniem na wielu płaszczyznach. Ale to była praca, która dała mi możliwość bycia blisko naprawdę ważnych społecznie spraw. To była misja pełna wyzwań, ale i satysfakcji. Dlatego odchodzę z Ministerstwa Zdrowia z poczuciem bardzo istotnego etapu zawodowej drogi. To było doświadczenie, którego nie zamieniłabym na inne” – mówi Choszcz-Sendrowska w rozmowie z PRoto.pl. Jak dodaje, w sektorze publicznym pracowała łącznie trzy lata. Zwraca przy tym uwagę, że nie jest to „praca w urzędzie od 8:00 do 16:00”. „Dziś praca w komunikacji w sektorze publicznym to praca na czuwaniu przez całą dobę. Dziś nie ma dla tego sektora taryfy ulgowej. Media społecznościowe zmieniły zupełnie komunikację kryzysową. Wiele osób pracuje bardzo intensywnie, często pod ogromną presją i z poczuciem odpowiedzialności za decyzje, które dotyczą milionów ludzi” – podkreśla.
„Praca rzecznika czy osoby odpowiedzialnej za komunikację jest oczywiście szczególnie bezlitosna dla czasu prywatnego, bo kryzys nie sprawdza, która jest godzina, i nie robi sobie wolnego w weekend. Ale podobnie pracuje bardzo wielu urzędników, których wysiłku po prostu nie widać” – mówi Anna Choszcz-Sendrowska. „Tak intensywna praca zawsze ma swoją cenę. Nie tylko zawodową, także prywatną. Myślę, że w świecie PR za mało mówi się o tym koszcie. Z resztą jakiś czas temu PSPR przeprowadził ankietę wśród ludzi od komunikacji i wyszło tam czarno na białym, że jesteśmy podatni na kryzysy, także te psychiczne. Ale nie są od tego wolne także nasze rodziny i nasi bliscy. Bo my jesteśmy przede wszystkim ludźmi, a dopiero później rzecznikami” – podkreśla dalej w rozmowie z PRoto.pl.
Jak przyznaje, jej rozmowy z innymi osobami z branży komunikacji także to potwierdzają. „W administracji publicznej jest wiele trudnych, osobistych historii. Bardzo bym chciała, żeby społeczeństwo dostrzegło w urzędnikach człowieczeństwo” – zaznacza. „Teraz czas przede mną na mądre wybory i decyzje, zarówno te zawodowe, jak i prywatne” – podsumowuje.
Doświadczenie zawodowe
Wcześniej, od lipca 2024 roku, była rzeczniczką prasową Lasów Państwowych. Poprzednio natomiast przez 12 lat była związana z SOS Wioski Dziecięce. Zarządzała PR-em i komunikacją tej międzynarodowej organizacji pozarządowej w Polsce jako dyrektorka ds. komunikacji i PR, rzeczniczka prasowa oraz National Brand Advisor. Kierowała też komunikacją w administracji publicznej.
Choszcz-Sendrowska jest ponadto związana z projektem Chylewska&Co, oferującym szkolenia z autoprezentacji i wystąpień publicznych. Wcześniej doświadczenie zdobywała w Telewizji Polskiej, gdzie pracowała jako reporterka i wydawca interwencyjnych programów społecznych takich jak „Celownik” czy „Magazyn Ekspresu Reporterów”.
Polityką informacyjną oraz relacjami z mediami w Ministerstwie Zdrowia kieruje dr Katarzyna Kopeć-Ziemczyk, która w marcu 2026 roku stanęła na czele Biura Komunikacji. (mb)


