czwartek, 24 września, 2026
Strona głównaAktualnościWiadomościWedel wykorzystał aferę z Czekotubką do promocji. Real-time marketing zadziałał?

Wedel wykorzystał aferę z Czekotubką do promocji. Real-time marketing zadziałał?

Czekotubka Wedla niespodziewanie znalazła się w centrum internetowej afery. Wszystko za sprawą transmisji na żywo z udziałem Faustyny Fugińskiej, znanej jako Fausti, i jej partnera, Blendusiaka. Podczas live’a pojawił się temat jedzenia, kalorii i odchudzania, wywołany przez… Czekotubkę. Nagranie przyciągnęło uwagę internautów i wywołało falę krytycznych komentarzy dotyczących podejścia partnera influencerki do jej sposobu odżywiania, ciała i wagi. Wedel postanowił wykorzystać zainteresowanie sytuacją do promocji Czekotubki. W mediach społecznościowych marki pojawiły się kreacje nawiązujące do całej sytuacji.

Czekotubka pośrodku kontrowersji

Wszystko zaczęło się od live’a Blendusiaka – DJ-a i producenta muzycznego, a prywatnie partnera influencerki Faustyny Fugińskiej. Twórczyni, znana w sieci jako Fausti, zdobyła popularność dzięki udziałowi w programie „Twoje 5 Minut” Friza, a następnie dołączeniu do grupy Genzie.

Podczas transmisji na żywo Faustyna w pewnym momencie zapytała swojego chłopaka, czy może zjeść Czekotubkę. Tłumaczyła, że jest głodna, a do końca dnia został jej jeszcze jeden posiłek. Reakcja Blendusiaka zaskoczyła nie tylko samą influencerkę, lecz także widzów.

Na początku partner twórczyni zapewnił ją, że nie zabrania jej jeść i może sięgnąć po Czekotubkę. Swoją wypowiedź zakończył jednak słowem „ale”. Faustyna odpowiedziała pytaniem: „Kiedy przestaniesz jeść McDonald’s?”.Blendusiak zapytał więc, czy to on powinien schudnąć, sugerując, że sam nie widzi u siebie takiej potrzeby, a Faustyna wcześniej mówiła o chęci zrzucenia wagi. Przypomniał, że wielokrotnie wspominała, że chce schudnąć. Następnie wziął Czekotubkę i sprawdził jej kaloryczność. „Dobra, 250 kcal, ale kolacji nie jesz” – stwierdził.

Po chwili Fausti zdecydowała, że jednak zrezygnuje z Czekotubki, ponieważ woli zjeść kolację. Blendusiak zareagował: „Ale zjesz i to, i to. Przecież nie będę cię głodził”. Następnie dodał: „Ja nawet ci nie mówię niczego typu: schudnij, tylko ty sama mówisz: «O, muszę wrócić do swojej formy, jak się poznawaliśmy»”.

Kiedy Faustyna podkreśliła, że przecież właśnie wraca do tej formy, Blendusiak odpowiedział: „Bo ja ci tylko mówię, że podjadanie popcornu i całej Kinder Czekolady wczoraj, nie wiem, czy tam jeszcze coś było, dzisiaj Czekotubki, ci w tym nie pomoże”. Następnie dodał: „I dla mnie to jest totalnie okej, kochanie, ja ciebie będę kochał, nawet jakbyś 80 kg ważyła. Chociaż wtedy będę cię chyba wtedy na siłę na siłownię wysyłał, po prostu przykuwał do ręki i tak szedł z tobą”.

„Ale czemu zwracamy uwagę na liczby?” – zapytała influencerka. „Gdybyś kurde poszła na pilates dzisiaj rano, to bym nie miał najmniejszego problemu” – odpowiedział Blendusiak. „Jakbyś była na Pilatesie, to byś mogła zjeść te 200 kcal więcej. Nawet 500” – dodał.

Wideo z fragmentem transmisji szybko zaczęło krążyć w sieci. Reakcje internautów zdecydowanie nie były pozytywne – pod nagraniem pojawiło się wiele krytycznych komentarzy dotyczących wypowiedzi partnera influencerki.

Marka wykorzystuje zamieszanie

Na całej sytuacji skorzystał jednak producent wyrobów czekoladowych i cukierniczych – Wedel. Czekotubka, która wielokrotnie przewijała się w rozmowie pary, błyskawicznie zaczęła pojawiać się w kreacjach publikowanych w mediach społecznościowych zarówno przez influencerów, jak i inne marki.

Do dyskusji włączył się również sam Wedel. Marka wykorzystała real-time marketing i opublikowała na swoich profilach na Instagramie i Facebooku grafiki nawiązujące do całej sytuacji.

W jednym z postów Pijalni Czekolady E.Wedel znalazła się informacja, że wizyta w lokalu może obejmować „wyjście z Czekotubką, wyjście z kilkoma Czekotubkami, tłumaczenie znajomym, że to była «rozsądna ilość»”. Marka podkreśliła przy tym: „w końcu u nas limit czekotubek nie obowiązuje”.

Na instagramowym profilu E.Wedel pojawił się natomiast post z grafiką przedstawiającą Czekotubkę z napisami „girl dinner” oraz „a potem talerz pierogów”. W opisie marka zaznaczyła: „Dziewczyny po prostu wiedzą, co dla nich dobre”.

Źródło: instagram.com/e.wedel

Cała sytuacja pokazuje, jak szybko viralowy temat może przeniknąć do komunikacji marek w mediach społecznościowych. Czekotubka, która początkowo była tylko elementem rozmowy podczas transmisji, w krótkim czasie stała się bohaterką kolejnych publikacji w sieci. (ao)

Źródło: własne/ x.com/Venek__/ instagram.com/e.wedel/ facebook.com/PijalnieCzekolady/ Zdjęcie główne: grafika własna, screeny: instagram.com/e.wedel/ facebook.com/PijalnieCzekolady

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj