Social media. Prognozy na 2016 rok

dodano: 
04.01.2016
komentarzy: 
0

Media społecznościowe pójdą w kierunku jeszcze większej personalizacji, a precyzyjne dotarcie do odbiorcy będzie największym wyzwaniem – są przekonani specjaliści. W 2016 roku rozwinie się także wideo transmitowane na żywo.

Dagmara Pakulska, Marketing Manager w e-CityVision, wykładowca mediów społecznościowych w AGH

W 2016 roku będziemy mieć z pewnością do czynienia z bardziej zaawansowaną personalizacją na wszystkich poziomach komunikacji z konsumentem. Gorącym trendem będzie niewątpliwie data driven marketing, który umożliwia wykorzystywanie wszystkich dostępnych danych behawioralnych do efektywnego tworzenia i mierzenia działań reklamowych. Przedsiębiorstwa nadal będą stawiać na budowanie silnych i wyrazistych marek, jednak zmienią jednostronną komunikację na dialog pełen swobodnego języka i dystansu. Content i context marketing, a co za tym idzie – również real-time marketing – staną się standardowymi formami budowania marki. W związku z coraz bardziej brutalnymi dla marketerów i budżetów marketingowych algorytmami portali społecznościowych, charakterystyczne stanie się także tworzenie przez brandy autorskich kanałów. Marki zrozumieją, że tworzenie własnych platform contentowych i długofalowych strategii opartych na wartościowej treści jest dla nich bardziej opłacalne niż doraźne działania od jednej kampanii do drugiej.

W 2016 roku zaobserwujemy również zwiększenie znaczenia geolokalizacji w marketingu, czego elementem przełomowym może stać się wprowadzenie przez Facebooka Local Insights. Marketing mobilny również pójdzie o krok dalej, oferując możliwość marketingu WI-FI, czyli przekazywania komunikatów reklamowym klientom, którzy logują się do danej sieci w czasie rzeczywistym. Wzrośnie też znaczenie beaconów w komunikacji marketingowej. Monitoring internetu również postawi na rozwój, oferując swoim użytkownikom monitorowanie zdjęć po wybranych elementach (np. logotypie), a w przyszłości być może nawet monitorowanie kanałów opartych na video, jak np. YouTube, Vine, Periscope czy Snapchat. W turbulentnym świecie mediów społecznościowych trudno jest jednoznacznie określić wszystkie zmiany i trendy, które pojawią się w bliższej lub dalszej przyszłości. Jedno jest jednak pewne – marketerów czeka wiele wyzwań.

 

Adam Kaliszewski, Head of Digital Practice w Solski Burson-Marsteller

Jeszcze więcej komunikacji wizualnej
Ostatnie lata pokazują bardzo mocny trend zmierzający w kierunku „obrazkowości” komunikacji. Najpierw wszechobecne zdjęcia, Instagram, który wystrzelił jak rakieta (oraz Pinterest, który wznosi się ociężale jak sterowiec), a potem krótkie (i coraz dłuższe) filmiki, filmy, a nawet mikroetiudy o nierzadko artystycznym charakterze – content multimedialny wychodzi z YouTube’a i szeroko podbija społeczności. W Polsce zauważymy zapewne wzrost znaczenia Snapchata, rosnącą popularność wideo na Facebooku, różnej maści - mniej lub bardziej automatyczne – zabawy z naszymi zdjęciami, takie jak nie do końca dobrze odebrana funkcjonalność Moments (i analogicznych narzędzi Google’a), a także rozwój kolejnych platform do livestreamingu w rodzaju Periscope, które być może podbiją świat.

Jeszcze więcej Twittera
Świat to już wie, ale czy dowie się nasz kraj? Choć są tacy, którzy twierdzą, że Snapchat, że Facebook (i kolejne serwisy, które mają go zdetronizować), a nawet są tacy, którzy nadal utrzymują, że Google+, to jednak właśnie Twitter staje się coraz poważniejszym graczem w Polsce, a kolejny rok może tego dowieść. Dziennikarze czyhają na kontrowersyjne (lub ważne) wypowiedzi polityków, różnego rodzaju „branżunie” relacjonują swoje wydarzenia, a nastoletni fani One Direction tweetują z taką intensywnością, że wchodzą w światowe rankingi trendów. Nie zapominajmy też o ubiegłorocznym finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, kiedy Twitter – tak jak skarbonki na ulicach – posłużył do zbierania pieniędzy dla podopiecznych ekipy Jurka Owsiaka.

Jeszcze bardziej indywidualne treści
I to nie te, które publikujemy sami, a te, które są nam serwowane. To, że wyniki w wyszukiwarkach czy oś czasu Facebooka „szyją się” pod nas, to już codzienność. Coraz dokładniejsze targetowanie i profilowanie to jednak nie tylko domena reklamodawców czy webdeveloperów, ale też chleb powszedni content managerów. Ci, którzy nie zrozumieją, że użytkownik powinien otrzymywać maksymalnie spersonalizowane treści, dające wrażenie przygotowanych „właśnie dla niego”, przegrają brutalną walkę o uwagę. I nie chodzi tylko o Big Data, ciastka, magazynowanie i analizę naszych zachowań na każdym kroku, a o faktyczne zrozumienie potrzeb „konsumenta treści”, bo to jedyny sposób, aby zdobyć jego uwagę, niezależnie od tego, czy budujemy relacje B2B, czy walczymy o serca klienta indywidualnego. Kolejne głośne kampanie, czy po prostu to, w jaki sposób zarządzają treścią najlepsi, dowodzą tego bez cienia wątpliwości.

 

Kamil Ściana, specjalista ds. digital PR, Hill+Knowlton Strategies

2015 rok był w dużej mierze czasem zapowiedzi ambitnych projektów i inicjatyw, które dopiero w 2016 będą mogły w pełni rozwinąć skrzydła. Jednym z najbardziej prawdopodobnych trendów będzie ofensywa wideo transmitowanego na żywo. Dzisiaj jednym z ważniejszych graczy na tym polu jest Periscope, który w sierpniu mógł pochwalić się społecznością liczącą 10 milionów użytkowników. Można debatować, czy jest to dobry wynik, mając na uwadze potencjał Twittera (z 300 milionami użytkowników), jednak w 2016 zupełnie nowe możliwości otworzy przed nami sam Facebook, który również umożliwi transmisje na żywo. Co prawda już dziś użytkownicy aplikacji Facebook Mentions (czyli np. osoby publiczne posiadające zweryfikowane konta) mogą korzystać z opcji transmisji, jednak Facebook właśnie testuje to samo rozwiązanie przeznaczone dla wszystkich użytkowników serwisu.

O tym, że 2016 będzie rokiem wideo świadczą też pierwsze kroki stawiane w kierunku nowych, interaktywnych doświadczeń oferowanych przez wideo 360 i technologię VR. Dziś wejście do świata VR jest niezwykle tanie dzięki Google Cardboard, a tworzenie własnych zdjęć VR wymaga jedynie aplikacji na smartfona. Bardzo prawdopodobne, że podobny los spotka i urządzenia do nagrywania produkcji 360, które od niedawna są wspierane przez Facebooka, a znane marki, jak np. GoPro czy Red Bull, już wykorzystują ich możliwości na swoich kanałach.

Wielu ekspertów przewiduje też zwiększone wydatki na reklamę online, co moim zdaniem nie jest specjalnym zaskoczeniem, biorąc pod uwagę wzrost zainteresowaniem treściami wideo. Zmiany, które w ostatnim czasie miały miejsce choćby na Twitterze i Instagramie, sprawiają, że przed marketerami otworzyły się nowe możliwości precyzyjnego dotarcia do odbiorców, a treści wideo uzyskują w kampaniach reklamowych szczególny priorytet niezależnie od platformy. Użytkownicy portali coraz staranniej dobierają interesujące ich komunikaty, co stawia przed markami nowe wyzwania, jak utrzymać ich uwagę - w 2016 rok wchodzą jednak z solidnym przygotowaniem.  

Zebrała Małgorzata Baran

Czytaj także: Social media. Podsumowanie 2015

X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin