Do sądu i prokuratury

dodano: 
03.06.2005
komentarzy: 
69

Konflikt na linii BCA/Edelman/Migut Media wkracza w kolejną fazę. Strony sporu postanowiły wejść na drogę sądową. Dalej nie wiadomo, co z agencją BCA, ponieważ nie udało się powołać nowego prezesa. W agencji pozostało dwóch pracowników. Reszta, która złożyła pod koniec kwietnia wypowiedzenia, rozpoczęła pracę w nowopowstałej agencji Edelman Polska, założonej przez Edelman Public Relations Worldwide. Branża public relations zastanawia się nad etyczną stroną konfliktu. O rozwoju wydarzeń w agencji BCA informujemy na bieżąco od dwóch dni (Pustki w BCA, Konflikt w BCA, Bez komentarza).

Barbara Kwiecień oraz byli pracownicy Business Communications Associates SA (BCA) zamierzają złożyć zbiorowy pozew o naruszenie dóbr osobistych. Ich zdaniem listy, które wysłał do mediów i klientów Wiesław Migut, zniesławiają ich dobre imię. W momencie rozmowy z PRoto Kwiecień była na spotkaniu z prawnikami. Także firma Edelman analizuje ostatnie kroki szefa Migut Media: „Po spotkaniu będę wiedziała coś więcej. W tej chwili trwa debata na ten temat. Dobre imię Edelmana nie zostało nadszarpnięte” - powiedziała Barbara Kwiecień. Była prezes BCA wysłała również list do Wiesława Miguta, w którym proponuje spotkanie wspólników w celu uregulowania sytuacji w agencji. Wiesław Migut otrzymał list, ale nie podjął jeszcze decyzji, dotyczącej spotkania. „Generalnie jestem otwarty, jednak uważam, że Pani Kwiecień zrobiła wcześniej wszystko, aby nie został powołany nowy zarząd” – komentuje. Według niego, Kwiecień zdestabilizowała pracę rady nadzorczej, gdyż na jej posiedzeniach nie pojawiają się członkowie jej rodziny.
Migut przygotowuje zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez byłą prezes BCA, która jego zdaniem działała na szkodę spółki. Byłym pracownikom BCA Migut zarzuca łamanie przepisów prawa pracy i ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Kwiecień zapowiedziała, że w najbliższych dniach wyda oświadczenie, w którym poinformuje o złożeniu pozwu zbiorowego byłych pracowników BCA. Jak powiedziała Redakcji PRoto, nie zamierza komentować w oświadczeniu wydarzeń, które miały miejsce w BCA, ani wydawać oświadczeń w stylu Pana Miguta. Na pytanie o etyczną ocenę całej sytuacji, Barbara Kwiecień powiedziała, że "nie za bardzo rozumie, o co chodzi". Jej zdaniem przedstawianie w mediach sprawy BCA jest jednostronne. Pracownicy mieli prawo złożyć wypowiedzenia, a ona ich do tego nie namawiała. Odpiera również zarzuty dotyczące zabrania ze sobą klientów BCA. Powiedziała, że do Edelman Polska odeszło tylko dwóch klientów. Wcześniej byli to klienci Edelman Public Relations Worldwide, obsługiwani w Polsce przez BCA.


Specjalnie dla PRoto sytuację powstałą wokół BCA komentuje
Piotr Czarnowski z First PR

Nic się nie zmieni

Myślę, że mamy wszyscy za mało danych, żeby wypowiadać się wiążąco na temat sprawy Edelman-BCA. To powinni rozstrzygnąć prawnicy. Ja mam tylko kilka uwag ogólnych, które pasują też i do tej sprawy.

Teoretycznie rzecz biorąc każde wejście na polski rynek profesjonalnej agencji PR powinno mieć wpływ pozytywny, przyspieszając osiągnięcie progu, za którym PR zacznie oznaczać w Polsce prawdziwe PR a nie jego lokalną i coraz mniej profesjonalną i etyczną odmianę. Ale obserwacje ostatnich lat pokazują, że zagraniczne agencje wchodząc na ten rynek wykorzystują istniejące tu agencje polskie – wiec siłą rzeczy nie wnoszą nowego powiewu ani nowej krwi. Nie ma problemu, jeśli agencja sieciowa trafi na dobrą polska agencję, ale takich jest zaledwie kilka zaś ogromna większość to agencje od eventów i taniej promocji a nie od prawdziwej komunikacji. I być może to właśnie powoduje, że zagraniczne agencje nie chcą już związków z polskimi ale wolą otwierać własne biura.

Wprawdzie sprawa Edelman-BCA budzi teraz bardzo wiele emocji ale przypuszczam, że ucichnie wkrótce i nie będzie miała żadnego wpływu na etykę czy zmiany w branży. To nie pierwszy skandal w Polskim PR a do reguły należy, że tych którzy chcą o skandalach mówić oskarża się o kalanie własnego gniazda. Bo lepiej żyć w brudzie niż w niesławie i lepiej nic nie zmieniać bo może wyjść na jaw nasza własna nieprofesjonalność. Nie ma tez w Polsce żadnej organizacji, która mogłaby wyznaczyć standardy etyczne i jednoznacznie wypowiedzieć się w takiej sprawie. Obserwowaliśmy już bardzo jaskrawy problem „czarnego PR”, którego ujawnienie skończyło się tym, że „czarne” agencje mają się dziś lepiej niż kiedykolwiek, ponieważ wydobycie ich działań na światło dzienne przysporzyło im tylko klientów.

Na świecie zdarzają się przypadki odejścia pracownika agencji z klientem. Tyle tylko, że jest to odejście raz w życiu, ponieważ jeśli pracownik okazał się nielojalny dla pierwszego pracodawcy to jaka jest gwarancja, że będzie lojalny dla następnego? Jaki klient będzie chciał pracować z takim człowiekiem? Tymczsem w Polsce sporo agencji przeszło przez takie problemy, sam znam przypadki polskich „PR-owców”, którzy zdradzając jednego klienta po drugim układali sobie niezłe kariery, handlując przy okazji informacjami o poprzednich pracodawcach lub przypisując sobie ich osiągnięcia. Rynek tego nie weryfikuje.

Ale tu nie chodzi o PR i agencje tylko o zjawisko dużo szersze. W tle chodzi o opinię publiczną, która nie nauczyła się domagać prawdy (albo już na nią nie liczy). To powoduje, że rynek PR jest jaki jest, że media nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za kłamstwa a największe brednie, aby tylko sensacyjne, stawiane są przed rzetelną informacją. I z tego powodu sądzę, że sprawa Edelman-BCA nic na polskim rynku nie zmieni.

Na prawdziwe zmiany trzeba będzie poczekać jeszcze długo. 


Rozmowa PRoto z Julią Kozak, Associate Director Fleishman-Hillard

 
Jak ocenia Pani sytuację wokół BCA?

Jest to sytuacja kryzysowa połączona z brakiem tak potrzebnej, klarownej komunikacji. Nie znamy pełnego obrazu i wszystkich szczegółów. Nie jest dobrze jednak jeśli dochodzi do takiej atmosfery wokół firmy na rynku. Brak jasnej komunikacji powoduje liczne domysły i oceny, które kształtują wizerunek. Uważam, że do podobnych sytuacji nie powinno dochodzić dla dobra wizerunku rynku PR w Polsce jak i dla dobra klientów firm PRowskich. Podstawowym celem każdej agencji powinno być zapewnienie stabilnej, bezkonfliktowej obsługi posiadanych klientów, na straży tego powinny też stać zapisy prawne zapewniające jasność działania firm. Nagłe zmiany wyglądające na nieetyczne postępowanie i przejścia zawsze powodują zamieszanie i szkody oraz niezadowolenie rynku.

Co myśli Pani o sposobie, w jaki Edelman wchodzi na polski rynek?
Samo wejście Edelmana oznacza to, że rynek polski ma duży potencjał i że jest on dostrzegany przez ważnych graczy w świecie PR. Jednak sposób wejścia na rynek Edelmana jest zupełnie odmienny od tego, w jakim stylu działa na świecie Fleishman-Hillard. Fleishman w Polsce otworzył własne biuro budując firmę od podstaw poprzez zakupioną w skali europejskiej agencję Herald Communications w 2001 roku, która z czasem przejęła nazwę Fleishman-Hillard. Wcześniej korzystał z afiliacji. Agencja posiadała własnych klientów, w momencie przejęcia zachowała pracowników i obsługiwaną grupę klientów. Polscy pracownicy nie byli rekrutowani spośród osób z agencji afiliowanej, której prawa do afiliacji wygasły z czasem za porozumieniem stron.

Kto zyska, a kto straci na tej sytuacji?
Rynek zawsze zyskuje jeśli pojawiają się nowi gracze. Jednakże w tej chwili cierpi wizerunek i zaufanie rynku dla BCA oraz Edelmana z powodu powstałej atmosfery wokół wejścia na rynek. Miejmy nadzieję, że nie wpłynie to na ciągłość i jakoś usług oferowanych klientom, co zawsze jest niebezpieczeństwem w przypadku zmian.


Komentarz Rafała Szymczaka, prezesa ZFPR do wypowiedzi Piotra Czarnowskiego w kwestiach dotyczących BCA

Lubię i szanuję Piotra Czarnowskiego. Dlatego jest mi zawsze przykro, gdy muszę się z nim nie zgadzać. Nie wydaje mi się bowiem, aby w Polsce nie było „żadnej organizacji, która mogłaby wyznaczyć standardy etyczne i jednoznacznie wypowiedzieć się w takiej [BCA] sprawie”. Do jednej z nich - PSPR - wydaje mi się, że Piotr cały czas należy. Jestem przekonany, że stowarzyszenie zrzeszające profesjonalistów PR jest jak najbardziej predestynowane, aby ocenić zachowanie pracowników PR w tej sprawie. Podobnie zresztą jak Związek Firm PR, którym mam zaszczyt kierować (także i z tego powodu, że BCA jest naszym członkiem). Związek zresztą takie stanowisko wyda 7. czerwca, po zapoznaniu się z dokumentami przesłanymi w tej sprawie przez strony sporu.
Rafał Szymczak

komentarzy:
69

Komentarze

(50)
Dodaj komentarz
09.06.2005
10:12:48
olka
(09.06.2005 10:12:48)
Do Sky's The Limit - przykre jest, że na formu wypowiadasz takie opinie. Nie ma znaczenia jakie kto ma budżety i czy jest największy czy nie. Istotne, jest że co co zrobił Edelman + Kwiecień jest kradzieżą i najgorszym przejawem braku etyki w biznesie. przykre jest że robia to takie firmy jak Edelman, których członkowie zarządu w stanach należą do organizacji zajmujących się etyką biznesu a jednocześnie przyzwalają aby ich pracownicy łamali pisane i niepisane prawo w Polsce. dlaczego ? wolno im bo sa duzi i mają duże budżety???? nie chodzi o to kto jest mądrzejszy - aczkolwiek nie uważam aby poziom naszych polskich agencji był w którymkolwiek punkcie niższy a wręcz odwrotnie!!! chodzi o etykę, uczciwośc w biznesie.
08.06.2005
0:20:11
Sky'sTheLimit
(08.06.2005 0:20:11)
Dlaczego wiec nie ma pozwu ze strony Miguta i prokuratury...? A tak na serio i pod rozwage - naprawde myslicie, ze jesli Wy, na tym forum widzicie szanse prawnego pociagniecia do odpowiedzialnosci, to sam Edelman ich nie zobaczyl? Musicie zawsze sadzic, ze jestescie nieomylni? Ze znacie sie na wszystkim lepiej niz prowadzacy sprawe prawnicy, szefowie centrali EP etc etc? Ze wy widzicie a oni nie widzieli? Ze oni nie przewidzieli ? Ze sie nie zabezpeiczyli ?? Myslisz caly czas ze mowimy o dzieciach czy ludziach zarzadzajacych korporacja, ktora na rocznie dysponuje budzteami nieporywanywalnymi do naszego podworka ? Myslicie ze jestescie madrzejsi od nich ?
07.06.2005
23:23:31
Obserwator
(07.06.2005 23:23:31)
Mysle, ze etyka w biznesie ma juz w Polsce znaczenie, a Sky'y The Limit po prostu o tym nie wie, gdyz - z calym szacunkiem - nie zajmuje sie ani biznesem, ani analiza prawnych precedensow czy paragrafow o nieuczciwej konkurencji, tylko PR. Mimo dobrej znajomosci PR, Pani Kwiecien, przekonana o swojej bezkarnosci, pozostawila tak duzo sladow dzialania na szkode swojej wlasnej spolki, ze prokurator nie bedzie mial problemow z udowodnieniem jej winy. Spodziewam sie, ze pan Edelman podejmie decyzje o rozstaniu z p. Kwiecien. Ja bym tak zrobil na jego miejscu.
07.06.2005
19:46:53
Sky'sTheLimit
(07.06.2005 19:46:53)
A naprwde nie rozumiecie, ze ani opinia wasza, ani ZFPR, PSPRu i tak dalej nie wplynie na opinie klientow ani ludzi co wysla CV do EP....? Nie rozumiecie ze etycznosc ich zachowania nie ma w biznesie znaczenia ...?
07.06.2005
17:05:07
PRorok
(07.06.2005 17:05:07)
Nie wiem, NEMO, musze poszukac, NEMO.
07.06.2005
16:57:45
nemo
(07.06.2005 16:57:45)
Chyba zostało już powiedziane wszystko - na podstawie dotychczas ujawnionych faktów, bo ostatnie głosy to albo same emocje, albo dywagacje nie poparte konkretami. Takich bzdur jak napisał prorok czy Bednarski to dawno nie czytałem. Cieszy, że wśród głosów z imienia i nazwiska (zarząd ZFPR, Czarnowski, Pawlak, Łuczak i kilku innych) przmawia jednoznaczne potępienie działań Edelmana i Kwiecień. Czy może ktoś zanotował, znalazł gdzień wypowiedź podpisaną prawdziwym nazwiskiem, która stawałaby w obronie Kwietniowej?
07.06.2005
16:33:23
PRorok
(07.06.2005 16:33:23)
Tak broni sie polska branza PR przed wchodzacym gwaltownie na rynek ogolnoswiatowym gigantem. Jak bedzie wygladal dalszy przebieg zdarzen? Sprawa przycichnie, jak wszystkie inne pseudoafery w tej branzy, a wtedy klienci - przede wszystkim duze, globalne marki - zaczna zmieniac w Polsce agencje. Przestana juz byc atrakcyjne male, krajowe firemki (niezaleznie od ich czlonkowstwa w ZFPR, PSPR), liczyc sie bedzie know-how i swiatowe standardy pracy. I wtedy przyjda Panowie - Autorzy powyzszego Stanowiska do EP zeby przeprosic i zostawic swoje CV. Ruchy konsultantow i kadry zarzadzajacej w druga strone nie sa elementem mojej wizji. To mowilem ja, PRorok.
07.06.2005
15:43:50
ESB
(07.06.2005 15:43:50)
Do Iga... to była taka ironia i kolejne wskazanie brak profesjonalizmu:)... jak juz cos sie zle robi (odbiegajac od rozwazan etycznych) to chociaz wypada zadbac o "papiery" ... chyba ze sie nalezy do rasy nadludzi, ktorzy wszytkich trakuja jak debili... coz w koncu sa swiatowi i w ogole najlepsi- jak tu nie raz sie naczytalem... a w ogole wracam do pracy bo to raczej na na nic.... swoje wiem a nikt mnie przekonal zatem pewnie mam racje - zawodowiec to zawodowiec a nieprofesjonalny cwaniak to nieprofesjonalny cwaniak, bez wzgledu jaki pr sobie zrobi.Dziekuje wszystkim za dobra zabawe i zycze powodzenia w realizacji niekonwencjonalnych projektow dla waszych klientów.
07.06.2005
15:29:02
Na klopoty Bednarski
(07.06.2005 15:29:02)
Slabszy - silniejszy, polski - zagraniczny, profesjonalny - amatorski. Drodzy Panstwo. Firmy to ludzie. BCA to MY. Edelman to MY. I to MY wreszcie i nasza praca decyduja o tym jak wyglada polski rynek PR. A jak wyglada? Analitykom polecam lekture ponizszego watku. Mamy juz i wlasnych prokuratorów, i adwokatów, i sedziów. Wyroki skazujace i uniewinnienia. I kazdy oczywiscie ma racje, poniewaz MY - profesjonalisci - doskonale potrafimy ocenic kazda sytuacje. Ta dyskusja pokazuje, ze nie potrafimy. Pomagamy naszym klientom a nie potrafimy pomóc samym sobie. Zadufanie czy rzeczywista amatorszczyzna?
07.06.2005
15:21:23
STARY
(07.06.2005 15:21:23)
Troche jest juz do czytania. A moze duża sieciowa firma "zasięgnęła" języka w inne sieciowej firmie, z którą pan WM na poczatku swej działalności w mediach pracował i te opinie zaciążyły na braku chęci do współpracy z nim (no bo 51% i nie tylko to). Tak też bywało a nie wszyscy z Państwa w tym czasie działali w branżach mediów - dużo z Was kochani - chodziło jeszcze do podstawówek. Ktoś dobrze podsumował, że "poniesili wreszcie wilka" - kto mieczem wojuje od miecza ginie. Tak to już jest. A może cena była dla WM za mała? Klienci chcą być dobrze, profesjonalnie obsługiwani przez miłych i sympatycznych ludzi z kidersztubą - i żeby ktoś z nich nie zdzierał ogromnych pieniędzy. Może taka jest prawda - zwykła realna. W różnych firmach pana WM obowiązuje zasada jak się nie podoba to droga wolna. Brawo byli pracownicy BCA - ten pan i tak da sobie radę. Zarobi na innych, którym naobiecuje i też nie dotrzyma umów ustnych. No bo te nie dadzą się udowodnić. No może zacznijmy nosić magnetofony - ale czy na tym ma polegać praca w zgranym zespole? Firmę, z którą się pracownicy utożsamiają stać na duże osiągnięcia i tego wszystkim, którzy odeszli życzę. Migutowo ma swój smaczek - ale na dłuższą metę nie najlepszy. Historia zwykła i niezwykła dla pana WM bo nagle wreszcie pracownicy SOLIDARNIE mieli dość. Łatwo się potępia pisząc sobie na forum trudniej czasem to znieść na żywo przez x godzin dziennie. NIE DAJMY SIĘ TAKIM JAK WM
07.06.2005
8:10:16
Iga
(07.06.2005 8:10:16)
ESB, czy ty taki naiwny i myślisz ze praca jest w gazetach?
06.06.2005
17:34:36
Nowa (ex BCA)
(06.06.2005 17:34:36)
Do wszystkich – przepraszam że wchodzę w tę dyskusję z nowym watkiem, ale po prostu nie mogę znieść jak mimowolnie szarga się dobre imię wszystkich profesjonalnych pracowników BCA, którzy budowali tę agencję od zera i którzy stworzyli siłę tej marki. Proszę nie wymieniajcie jednym tchem obok nazwy Edelman Polska nazwy BCA SA. Z chwilą pierwszej wizyty pani Bochenek w biurze na Jana Pawła wszyscy zrozumieliśmy, że czas świetności agencji się skończył. W kilka dni później dosłownie każdy z nas konsultantów zdecydował o opuszczeniu firmy, a kiedy to się miało wydarzyć pozostawało wyłącznie kwestią czasu i dostępnych możliwości. Nie zamierzam opisywać jak pani Basia rozumie Public Relations i co nas skłoniło do opuszczenia naszej ukochanej firmy, bo będę z pewnością nieobiektywna, ale powiem tylko, że to były diametralnie różne szkoły prowadzenia biznesu i jak dziś obserwuję w jakim stylu wchodzi do Polski Edelman, to cieszę się że z tą panią nie mam już nic wspólnego. To znaczy chciałabym się cieszyć, bo niestety mimowolnie wiążecie nasz zespół z tymi chuliganami, którzy zrobili te spektakularna woltę. Każdy z nas z dumą przyznawał się do swojego rodowodu w BCA, gdzie nasiąknęliśmy najlepszymi standardów i nauczyliśmy się profesjonalnie doradzać klientom, dlatego proszę zrozumcie moja prośbę i postarajcie się nie pisać już o BCA. Dziękuję tym którzy zrozumieją.
06.06.2005
15:27:33
Wiesiek
(06.06.2005 15:27:33)
Czy Sky'sThe Limint to twój nick Basiu? Czy w ten sposób dowartościowujesz się? Cieszę się na samą myśl zobaczenia Cię w sądzie.
06.06.2005
13:57:16
ESB
(06.06.2005 13:57:16)
tak, tak... juz sie naczytalem Edelman jest najlepszy na swiecie bo jest najlepszy na swiecie i nic na nich nie mozna napisac bo w koncu najlepsi nie popelniaja bledow. Pani B tez jest doskonala bo w koncu wybrali ja najlepsi no i napisala profesjonalne oswiadczenie w ktorym jest o tym ze to wszystko to nieprawda bo nie a to slowa swiete bo reprezentuje najlepszych z najlepszych. najfajniejszy fragment oswiadczenia dla mnie to ten w ktorym nie rozmawiala z pracownikami o pracy tylko sami zdecydowali i zatrudnili sie w nowej firmie - ciekawe z jakiej gazety wzieli oferty tej pracy.... szkoda ze przeoczlem:) Fragment o tym ze jest jej zle bo wina M sa negatywne wypowiedzi na forach - zapewne taki Edelman moze zlikwidowac mozliwosc wyrazania mysli bo i po co to zeby opluwac niewinnych najlepszych z najlepszych... Drodzy Koledzy po fachu - na szczescie nie wszyscy - prosze wyzbadzcie sie tych zasciankowych kompleksow i cwaniaka, glupka oraz nieudacznika potrafcie rozpoznac po czynach bez wzgledu czego o sobie nie napisze. PS. obrazliwe okrslenia odnosza sie do ogólnego postrzegania swiata a nie konkretnych ludzi i firm - tych nie oceniam bo nie znam sprawy i nie posiadam takiego prawa.
06.06.2005
13:37:36
Sky'sTheLimit
(06.06.2005 13:37:36)
No i wyszło oświadzczeni samej BK. Spojne, nie obrazajace nikogo, zawierajace wrezc watki osobiste. Jakież to inne od awanturki rozpetanej przez Migutowo. Ale oczywiscie wszystkie branzowe pisemka i stadko pseudospecjalistow juz po drodze zdazylo obwiescic koniec EP i samej BK. A tu sie okazuje ze tak latwo nie bedzie... czasem trzeba poczekac na odzew drugiej strony zanim sie zacznie szczekac drodzy panowie i panie ...;)
06.06.2005
12:40:14
Olo
(06.06.2005 12:40:14)
I tym, Praktyku, różni się spekulacja od faktu: skąd wiesz że komplet klientów już przeszedł z BCA do Edelmana? Jak na razie nikt o tym nie informował. Na marginesie, firmy z pewnych sektrorów przemysłu nie mogą ot tak sobie rozpocząć współpracę z inna agencją bez przetargu. Ta i inne twoje wypowiedzi swiadczą, że jeszce wiele praktyki przed tobą, czego ci szczerze życzę. Powodzenia. Olo
06.06.2005
12:21:12
proton
(06.06.2005 12:21:12)
miałem na myśli wszystkie grupy dyskusyjne, głównie te z netPR.
06.06.2005
11:10:57
obserwator
(06.06.2005 11:10:57)
Proton, Teraz to przesadziłeś. PRoto działa od roku.
06.06.2005
10:55:23
proton
(06.06.2005 10:55:23)
Ludzie, to jest od wielu lat najlepsze forum dyskusyjne naszej branży!!! Rozumiem, że wielu osobom zwłaszcza z ekipy B. Kwiecień nie na rękę jest kontynuowanie tej debaty, ale dla nas najważniejsze jest wyciągnięcie wniosków z tego, co zaszło. Jeżeli pozwolimy tematowi umrzeć, bo "mamy brudne białe kołnierzyki", albo poczujemy się "pseudoprofesjonalistami", albo oskarżą nas o "pracowników Migutowa", etc. to za rok, dwa każdy z nas może stanąć przed podobną sytuacją. Jak byście się czuli, gdyby ktoś, komu zaufaliście do tego stopnia, że oddaliście mu w jednoosobowe zarządzanie własną, zbudowaną od zera przez kilka lat świetną agencję pewnego dnia oddał Wam klucze do pustego biura, lub gorzej poinformował, że zostawia Wam dwóch pracujących na umowę zlecenie żółtodziobów bez adresu, bo biuro właśnie trzeba było zdać najemcy? No jak mądrale spod znaku Jany, Olo, Ostrzeżenie, etc.?
06.06.2005
10:39:54
obserwator
(06.06.2005 10:39:54)
oczywiście chodziło mi o głos olo sorry
06.06.2005
10:26:34
obserwator
(06.06.2005 10:26:34)
Ciekawe podjeście zaprezentowała Jana. Winni są wszycy oprócz pani Kwiecień. Migut, bo walczy o swoje, media branżowe, bo odważyły sie podjąć temat, osoby wyrażające opinie na forum, bo są oburzone działaniami nieetycznymi byłybh wladz BCA. Nawet naukowcom się oberwało, bo uczą niezgodnie z zachowaniem EP. Pachnie mi to pracą sztabu kryzysowego Edelman Polska - ale czy tak działa się w kryzysie? ha, ha, ha
06.06.2005
10:14:02
praktyk
(06.06.2005 10:14:02)
Skoro temat nie schodzi, to pozwolę sobie powrócić po weekendowym wyjeździe do dyskusji. Olo, ja nie rozumiem, dlaczego tak bardzo Cię boli, że kilku profesjonalistów polskiego rynku PR sobie tutaj gawędzi. Celowo mówię profesjonalistów, bo sam uprawiam ten zawód od ponad 10-ciu lat i naprawdę wystarczy kilka zdań, żeby odróżnić fachowca od manekina. Brałem też udział w rozwiązywaniu wielu poważnych kryzysów i to nie tylko w Polsce, ale też w Londynie, gdzie kilka dobrych lat terminowałem. Nie wiem skąd przekonanie, że "na zachodzie powżni specjaliści nie komentuję spekulacji", od razu widać, że nigdy tam nie byłeś, poza tym to że od 1 czerwca cały zespół merytoryczny z kompletem klientów zmieniło szylk, to ewidentny fakt, a nie żadna spekulacja. Milczenie prezesa ZFPR w mojej ocenie kompromituje tę organizację, głównie, dlatego, że jak rozumiem powołano ja do ochrony interesów profesjonalnych firm PR, w szczególności członków tej organizacji. Zasłanianie się koniecznością dogłębnego poznania stanowisk stron uznaję za żenujące w sytuacji, gdy pod dawnym adresem nie ma już spółki BCA a jej wszyscy etatowi pracownicy rozpoczęli w tym samym dniu pracę jako EP. Jak sobie przypomnę te szumne deklaracje Związku z przed jakiś 2 lat, to myślałem, że przed takim właśnie elementarnym przejawem zwykłej kradzieży, będzie nas ta organizacja bronić. Ale się zawiodłem i Twój komentarz dodatkowo ugruntowuje mnie w przekonaniu, że nigdy się do tego towarzystwa wzajemnej "ochrony wybiórczej" nie zapiszę. Obecnym członkom Związku polecam szczery rachunek sumienia i zastanowienie się, czy wybrali dobre władze skoro nie są w stanie wyczyścić ani sprawy pani Garwolińskiej (NB najgłośniejsza afera w tej części Europy z udziałem agencji PR), ani nawet sprawy pani Kwiecień/Bochenek.
06.06.2005
9:43:08
Jana
(06.06.2005 9:43:08)
Ludzie - po co w tym bierzecie udział??? Jakby Wisław Migut chicał, to na pewno zatrzymałby kluczowych dla niego pracowników. Widocznie nie wiedział jakich argumentów uzyć lub tez nie chciał pracowników zatrzymać. Ignorujcie jego żale, bo sam jest sobie winny!!! A poważane zagraniczne firmy to nie nasze agencje garażowe, które powstały bo ktoś zabrał jednego lub dwóch klientów - którzy zresztą maja prawo troszczyć się o swój interes i współpracować z kim chcą. Sieciowe agencje maqją sieciowych klientów i w tym ich siła. Poczekajmy a zobaczymy jak rynek będzie wyglądać za rok. Podejrzewam, że druga agencja pana Wiesława będzie daleko w tyle za nową pani Kwiecień. I to nie dzięki jakiemus klientowi, który odejdzie z BCA... Jana
06.06.2005
9:34:16
Olo
(06.06.2005 9:34:16)
Patrzę z politowaniem juz kilka dni, jakich to pseudoprofesjonalistów ma polski piar. Na zachodzie poważni specjalisci nie komentują spekulacji ani nie sprawdzonych informacji, a w Polsce jest inaczej. Szkoda, bo pokazuje to jak daleko jesteśmy od najlepszych. Szacunek dla prezesa ZFRP za to, że nie bierze udziału w nagonce Miguta. Jedyny, który profesjonalnie podchodzi do tematu. Żal tych wsdzystkich prezesików (i agencji i pożal się Boże stowarzyszenia, co muszą coś powiedzieć - nieważne, że nie znają problemu - by podbudować własne ego i zaistnieć gdziekolwiek i jakimkolwiek kontekście. Smutno też patrzeć na nasze branżowe media, które wygłodniałe prawdziwego newsa też nie są obiektywne i nie powstrzymują się od sądów bez posiadania rzetelnej wiedzy. Jeszcze komentarz dla tych, co uważają, że komunikowanie w kryzysie polega na podjęciu gry, jaką dyktuje przeciwnik konfliktu i zniżenie się do jego poziomu. Widać że teoretycy polskiego piaru tak naprawdę za mało pracowali przy poważnych kryzysach, by wysuwać wnioski, że interes dziennikarzy stawiać wyżej interesu i poziomu poważnej korporacji.
05.06.2005
12:32:26
ostrzeżenie II
(05.06.2005 12:32:26)
LUDZIE!!! Przestańcie przede wszystkim okłamywać samych siebie!!! Każdy z was ma brudne białe kołnierzyki... Dwulicowość, chamstwo, brak podstwowych zasad i reguł postępowanie nie tylko w biznesie, ale i w życiu jest rakiem zżerającym was samych... PIENIĄDZE... czy weźmiecie je ze sobą po śmierci?Wyłożycie nimi swoją trumnę? Pani Kwiecień i Pan Migut mówili: "Business is business". Dopiero kiedy nieetyczne postępowanie dotyka kogoś osobiście, budzi się i krzyczy: "To nie fair!", choć sam tak wcześniej robił...
05.06.2005
12:10:43
Obserwator
(05.06.2005 12:10:43)
1. Z prawnego punktu widzenia, pani Kwiecien dzialala swiadomie na szkode spolki, ktora zarzadzala i ktorej byla wspolwlascicielka. Dopuscila sie klasycznego przestepstwa z kilku paragrafow, w tym z Kodeksu Karnego. Ma raczej male szanse na wygranie sprawy, nawet w Polsce. 2. Z etycznego punktu widzenia, pani Kwiecien wydaje sie osoba nie przestrzegajaca etycznych zasad biznesu. Powinna zostac napietnowana przez wasze srodowisko jako ?czarna owca", tak jak to sie dzieje w krajach cywilizowanych. A ?afera Kwiecien" powinna stac sie ostrzezeniem dla innych. 3. Z biznesowego punktu widzenia, trudno uznac wejscie Edelmana za sukces. Firma bedzie uwiklana w dochodzenie prokuratorskie i - na kilka lat - w sprawe sadowa, o ktorej konkurencja nie pozwoli zapomniec, prawda?
04.06.2005
22:40:23
news
(04.06.2005 22:40:23)
ktoś prosił o adres najważniejszego Edelmana; Richard.Edelman@edelman.com
04.06.2005
12:23:53
TheYounger ;)
(04.06.2005 12:23:53)
Neutrino - doczekam sie jakis merytorycznych odniesien do tego co pisalem ja i rudy? Czy tylko blotem bedziesz dalej rzucal? Dla Wiesia nie pracowalem - nie lubie takich malych zawistynych klamczuszków jak on :)
04.06.2005
12:19:01
neutrino
(04.06.2005 12:19:01)
Do starszego, Terz wiem skąd Twój nick. JAk sie czyta Twoje teksty to widaś, że pracowałeś kiedyś i to długo w Trybunie Ludu. Nie znasz faktów bo nikt ich nie zna ale Tobie to nie przeszkadza. Na wszystko masz przygotowane tłumaczenie wg wytycznych BP albo EP (dla młodych Biura Politycznego).. Łatwo tak pisać anonimowo. Ja nie wiem jak wygląda prawda ale wiem, że Migut podpisał swoje oświadczenie i rozmawia z dziennikarzami. I to co mówi jest spójne. Faktem jest, że powinien przedstawić świadków tych wydzrzeń to ktoś trzeci potwierdzi jego wersję.. A tak całkiem prywatnie to Twoja znajomość"Wieśka" jest tak duża, że wygląda na to, że u niego pracowałeś, a nienawiść, którą pokazujesz - że Cię wyrzucił z roboty?
04.06.2005
10:56:57
The Elder
(04.06.2005 10:56:57)
Niespecjalnie widze tu jakies przkrety, co najwyzej suwerenna decyzje grupy dawnych pracownikow BCA - bezprecedensowa, bo wskazujaca na neizywkla lojalnosc wobec teamu i szefostwa, co w polskim PRze raczej nieczeste. Neutrino - juz myslalem, ze kolega z migutowa, ale widze, ze nie bo jednak jakies racjonalne watki sie pojawiaja :) Nie na kolanach, tylko nie ufam oswiadczeniu wydanemu przez czlwieka, ktory sam slynie z paru niezlych przekretow, tym bardziej ze zawiera ono dla mnie powazne dziury logiczne i jest dosc oszczercze. Przy doswiadczeniu teamu EP to nie jest zapewne sytuacja zasakakujaca i byli na nia przygotowani. Pewnie nawet komunikuja sie z otoczeniem, tyle tylko, ze skandl Miguta sie sprzedaje lepiej niz ich rzcezowe odpowiedzi. To norma i tak bedzie bo taka jest specyfika działania mediów. Jesli Ep prowadzi dzialania kryzysowe - to prowadzi je tak aby to KLIENCI jak najmniej ucierpieli w tym starciu, bo za im placa i O TO CHODZI W TYM ZAWODZIE. Student - Czytaja, a jakże. I na pytanie " A co sądzisz...?" odpowiadaja niezmiennie " A co mnie k....wa obchodzą te wasze przepychanki?" - a ci najbardziej doswiadczeni dodaja wyrazy uznania dla EP, za najwiekszy numer w historii branzy, o obszczekaniu ktorego wszyscy zapomna i tak zaraz :) The Best... - jak znam Wiesia to i tak Ci nie da premii za to, wiec wracaj grzecznie do biureczka i pracuj.... :)
04.06.2005
0:34:39
The BEST EDELMAN
(04.06.2005 0:34:39)
do ??? bo nie mają nic sensownego do powiedzenia. myśleli, że nikt nie odważy się napisac prawdy o przekrętach Edelmana, a jak sprawa wyszła to zaniemówili. Złodzieje zawsze się chowają do dziury. Mam nadzieję, że ze wstydu zapadna sie całkiem pod ziemię.
04.06.2005
0:13:50
neutrino
(04.06.2005 0:13:50)
Nie wiemy jak wyglądają fakty, tak? Nie rozumiem jednak dlaczego piszecie to klęcząc przed Edelmanem? Czy nie wierzycie, że wygra jednak prawda? A my dowiemy się jak ona wyglada. Takie podejście pozwala dyskutować co najmnie w pozycji siedzącej. Z jednym sie nie zgadzam choć wiem, że jestem w mniejszości: Nie można nie znając prawdy dopieprzać facetowi, który ma wiecej od nas tylko z tego powodu. A jak mu sie coś nie uda to cieszyć sie z tego i myśleć - na biednego nie trafiło. Wiem, że to takie polskie i nie wiem czy my Polacy zaczniemy się kiedyś wzajenmie bronić.
04.06.2005
0:11:59
???
(04.06.2005 0:11:59)
tyko dlaczgo EP nie komunikuje sie z otoczeniem????
04.06.2005
0:08:53
student
(04.06.2005 0:08:53)
Drogi Staruszku (The Elder), Jeśli uważasz, że PR-owcy w Polsce nie czytają takich gazet jak GW czy RZ, w których był opisany konflikt, to nie ma o czym mówić. Wydaje mi się, że świat PR w Polsce to kilka tysięcy osób i jestem przekonany, że większość z nich już usłyszała o konflikcie, a sprawa wydaje się być rozwojowa :)
04.06.2005
0:03:42
.
(04.06.2005 0:03:42)
Zgodnie ze wszystkimi wypowiedziami BK w mediach i wywiadach, złozony zostal pozew zbiorowy. To z naszej ligi. a EW analizuje - i niezaleznie od tgo czyja strone tu wezmiemy, to zgodzisz sie chyba, ze Migut powinien sie modlic, zeby jednak sie nie zdenerwowali.
04.06.2005
0:01:46
THE BEST EDELMAN
(04.06.2005 0:01:46)
Ten Edelman to sami profesjonaliści. Z tego co sie dzisiaj dowiedzieliśmy to zaczeli dzialalność od 1. czerwca i w ciągu pierwszego dnia wygrali przetarg, podpisali umowę, opracowali strategię dla klienta, przygotowali bazę dziennikarzy, podpisali umowę na infolinie z TPSA (to sie nadaje do ksiegi Guinessa! ze wzgledu na TPSA oczywiście nie na Edelmana), napisali i wysłali press releasa wczesnym popołudniem. Bój sie branżo! Nam to zajmuje - nawet PROFILOM - kilka tygodni. Kto rekrutuje i szkoli pracowników Edelman Polska?
03.06.2005
23:52:24
neutrino
(03.06.2005 23:52:24)
Mówiac prawdę nie wiem czy ktokolwiek złożył pozwy. Słyszę zapowiedzi z obu stron tzn. Kwietniowej i Miguta - on mówił o doniesieniu o popełnieniu przestępstwa przez zarząd BCA na szkode społki. Kwietniowa powiedziała, że Edelman analizuje ale nie został pomówiony. Czy wiesz coś konkretnego i potwierdzonego?
03.06.2005
23:46:52
Czy myślenie boli ??
(03.06.2005 23:46:52)
Neutrino, tak na zdrowy rozsadek - naprawde myslisz ze prawnicy EP i EW to idioci, ktorzy zlozyli by pozwy przeciwko Migutowi wiedzac ze powiedzial w oswiadczeniu prawde ?
03.06.2005
23:43:51
TheElder
(03.06.2005 23:43:51)
Drogi studencie, podejmowanie działań w sytuacji kryzysu me sens wtedy, kiedy kryzys ten dotyczy gupy docelowej istotnej z punktu widzenia firmy, ktora kryzys przechodzi. Kryzys syetemu informatycznego w Constarze nie jest kryzsem waznym, bo wazny jest dla nich case z kielbaska. Odkryte przez dziennikarza nieswieze kielbaski w stolowce Prokomu tez nie beda kryzysem, a bedzie nim natomiast awaria systemu inf. etc etc etc... rozumiesz? bo prosciej nie umiem.... Z punktu widzenia seciowki EW i Ty i polskie portale o PR nie nalezycie do takowej grupy. Neutrino - Rudy skomenatowal merytorycznie zawartosc wystapien miguta, nie mowil nic o tym ze maja racje bo sa duzi i amerykanscy. Jesli sie z nim nie zgadzasz, to komentuj jego armumenty. Nie migutuj mi tutaj...:)
03.06.2005
23:43:37
neutrino
(03.06.2005 23:43:37)
Myślenie jednak boli! A jak okaże się, że wszystko co napisał Migut to prawda? Wyślesz wtedy oświadczenie do prasy z przeprosinami i podpiszesz własnym nazwiskiem??? BRAWO STUDENT - może młodzi sa nadzieją polkiego PR! Jak ktoś został oszukany i ma odwagę publicznie to przyznać to warsztat, nazwiska czy klienci (co zdecydowanie potępiam) nie ma znaczenia. Mam propozycję do wszystkich tutaj: nie obszczekujmy siebie nawzajem (do siebie też to mówię) ale zastanówmy się konstruktywnie co mozna z tym pasztetem zrobić i czy tzw środowisko może zrobić cokolwiek.\?
03.06.2005
23:31:05
student
(03.06.2005 23:31:05)
Daleki Kuzynie Wieśka, Nikt tutaj nie pisze, aby komuś zaszkodzić czy poprawić humor. Wyraża się tu opinie. Internet PR siedzi cicho, bo tam autor musi się przedstawić i wszyscy się boją, bo Edelman to czy tamto. Poza tym ci "praktycy" to lubią dyskutować o d... Maryny. Z punktu nauki PR to bzudy pleciesz. W takim razie, jeżeli liczy się warsztat a nie wizerunek firmy, to po co ten cały PR. Niech firmy nigdy nie reagują w czasie kryzysu, bo w końcu kryzys przejdzie a klienci popatrza na cenę i jakość produktu. Gdyby wszyscy tak myśleli, to zawód PR-owca nie byłby potrzebny.
03.06.2005
23:30:27
neutrino
(03.06.2005 23:30:27)
Do ?????? nie masz jakiegoś lepszego nicka ? Zgadzam sie całkowicie z Twoją oceną i jest mi przykro, ze jakiś fałszywy rudy szczeka na Ciebie, a głównie na zdrowy rozsądek. To typowy niestety przykład zaściankowości. Jak duzy i amerykański to musi mieć rację i na pewno ma wszystko przemyślane i zaplanowane jak lot na Marsa. A ty rudy skąd wiesz, że coś jest prawdziwe czy nieprawdziwe??? Z daleka czuję, ze pracujesz w Edelmanie albo Migut kopną cie kiedys w d. Chyba wczoraj była tutaj rzeczowa dyskusja prawników, którą czytała się z przyjemnością, a nie z niesmakiem jaki wywołują zawistni konkurenci. A najgorzej wychodzi się z rodzina, nawet daleką, z tego co pisze kuzyn(?) to tak daleką, że widać, że nie zna kuzyna. o którym pisze.
03.06.2005
23:21:02
Czy myslenie boli ?
(03.06.2005 23:21:02)
do ESB i neutrina: Swietnie rogrywa PRowo? Niszczenie brandu BCA, ktory tyle lat i takie nagrody... NIszczenie reptacji wlasnej agencji w ktorej ma 51% Obrzucanie błotem... Granie KLIENTAMI i to wobec MEDIOW.... Wymienianie menadzerow z EliLily ktorzy rzekomo na spotkaniu...(sic!) Sypanie nazwiskami ludzi w tekscie oswiadczenia... To jest PR ????? Nie wiem na ktorym roku studiow jestescie chlopaki, ale to nie jest PR, to najwyzej tanie publicity robione na szybko i bez pomyslunku. I jak bedzie mial pecha, to pojda pozwy od Edelmana, E.Polska, ludzi wymienionych i oskarzanych brand managerow z firm-klientow. Calego migutowa na odszkodowania nie starczy :))))
03.06.2005
23:13:41
Sky'TheLimit
(03.06.2005 23:13:41)
Do rudego: KTOS TU MYSLI !! BRAWA !!
03.06.2005
23:11:59
Daleki Kuzyn Wieska
(03.06.2005 23:11:59)
EP ma zgrany zespol, klientow, zlecenia i sieciowe zaplecze. Dyskusji i reakcji w polskich mediach przypatrywac sie moze co najwyzej z politowanie m i kupa dobrej zabawy. W przepychanki sie angazowac nie beda, bo maja za malo czasu i za duzo klientow i roboty przy nich. Potupiecie, pokrzyczycie, a za miesiac dwa zrobi sie cisza. Klienci zaprosza ich do przetargow i ocenia oferte a nie wypowiedzi forumowiczow i dziennikarzy. mlody zespoł Ep pewnie ma sie swietnie. NIe wyobrazajcie sobie ze jestescie odkrywcami. Oni zapewne tez ocenili ryzyko, wszystkie za i przeciw i podjeli decyzje. Ostateczna opinie wyda rynek i rankigi klienckie - tam znajdziecie EP za rok, dwa. Rezulat jest taki ze EP ma na plus klientow, kase, zespol - a na minus troche waszego gadania. Prawnie sa nie do ruszenia, bo Worldwide to nie dzieciaki i wiedzieli co robia. A klient zapyta jakie byly brand mentions i czy key message dotarly do grupy docelowej. Bo to sie liczy przy wyborze agencji... i wie o tym kazdy kto troche siedzi w jakimkolwiek biznesie. Dlatego milcza najwieksi, a szczekaja anonimowi szczekacze i prezesi agencji zwiazanych z IT ( bo te zaleza od Miguta). Na takim inernetPR jest 900 praktykow PR - i przez trzy dni jakie 8 komentarzy na ten temat. Bo to biznes i Ci ktorzy w nim pracuja, wiedza o co chodzi
03.06.2005
23:01:38
rudy
(03.06.2005 23:01:38)
jak czytam, ze Migut cos swietnie rozegral piarowo, to robi mi sie niedobrze. Dopiero to jego zachowanie swiadczy o niskim poziomie swiadomosci, czym jest w Polsce PR. Wysylanie nieprawdziwych oswiadczen, wiklanie w to klientow firmy, ktorej sie jest wiekszosciowym udzilowcem- to jest PR???? Ludzie! To po prostu typowy przyklad jak "tonacy brzydko sie chwyta". Ciekawe, ze nikt sie nie zastanowil nad tym dlaczego Pan Wieslaw niszczy marke agencji (BCA), ktora na prawde moglabyc (nawet po tych zawirowaniach) waznym graczem na rynku. Mysle, ze chetnych na kupno akcji by nie brakowalo, ale teraz to nie wiem na co on liczy?
03.06.2005
22:51:35
??????
(03.06.2005 22:51:35)
Do tej pory ocenialam BCA w samych superlatywach. Była to dla mnie najlepsza agencje. Podziwiałam profesjonalizm tych ludzi, ich doświadczenie, elokwentność i zapał do pracy. Nie przypuszczałam, że tak sie zachowają, zwłaszcza zadziwił mnie team, który dostał pewnie 200% podwyżki i juz zapomnial myśleć. Zrobiliście sobie strasznie zły PR (zwlaszcza ten mlody zespol), jesli w ogóle w waszym przypadku można jeszcze mowić o PR. Myślałam że wiecie co robicie. Okazuje sie że słowo etyka jest wam zupełnie obce. Strasznie smierdzi i obawiam sie że tak szybko ten smród się nie uwolni. Ciekawe czy bedziecie się tym chwalić w przyszłości??? Podobno byliście specjalistami od sytuacji kryzysowych, absulutnie jak się okazuje beznadziejnymi. Szkoda że nic nie mówicie, chowanie głowy w piasek, jest w tym przypadku smieszne. Kto by pomyślał? jedna z najlepszych agencji, nie potrafi sie zachować w kryzysie. Szkoda tylko, ze tak bardzo psujecie opinie nie tylko sobie ale i całemu rynkowi. W życiu nie powierzyłabym swojej firmy w wasze rece. Mam nadzieje, że tego zdania jest większość włascicieli firm. Zastanowcie sie kto bedzie kreowal wizerunkiem waszej firmy!!!!!!! Na szczęście moją firmą nie będą kierować ci amatorzy. DNO Życzę wszystkiego najgorszego Edelmanowi "Polska"
03.06.2005
22:50:23
Trochę juz dośw...
(03.06.2005 22:50:23)
Student BRAVO! Niezły komentarza. Bo w Polsce, tak to jest, że uczy się jednego, a w praktyce potem robi sie co innego... Schizofrenia! W całym społeczęństwie cholerka... to i potem w prlandzie... W was młodzieży droga cała nadzieja! Że jednak z tej nauki coś wam sie uda w dorosłym życiu zachować. Niektórym "Starakom"(bez podteksów czytac, przekaz niekodowany) się udało. Ale to ciężki kawłałek chleba...
03.06.2005
22:30:23
neutrino
(03.06.2005 22:30:23)
Migut twierdzi że nigdy nie dostał od Edelmana, żadnej propozycji odkupienia akcji. Ja mu wierzę bo nie jest głupi. Pomyje wylał -przecztajcie to uważnie - na Kwietniową i jej pomagierów, a nie na Edelmana bezpośrednio. Zrobił to dopiero po miesiacu jak sie dowiedział o aferze i to nazajutrz jak już Press to puścił u siebie. Moim zdaniem to Kwietniowa oszwabiła i jego i Edelmanów bo chciała być najważniejsza. Jakby im odmówił albo przegiął z ceną za BCA to by nie robił takiej kosmicznej awantury. Nadal uważam, że najlepiej dla wszytkich, takze dla Miguta byłoby dogadanie się z Edelmanem a Kwitniową muszą poświecić i spuścić do szamba, bo niezależnie jak wyglądały albo i nie dyskusje miedzy nimi to takiego k.....wa nie można tolerować w zjednoczonej (?) Europie.
03.06.2005
21:54:08
autor
(03.06.2005 21:54:08)
W sumie racja - przeciez Edelmanowi lepiej byloby dogadac sie z M. niz wchodzic w to piekielko. Jesli tego nie zorbili to widac cos jest na rzeczy a migut jednak cos kreci,

Strony

Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin