KP rozstrzygnęła przetarg i wybrała trzy agencje. Przedstawiciele firm komentują warunki współpracy

dodano: 
28.01.2015
komentarzy: 
3

Kompania Piwowarska rozstrzygnęła przetarg na obsługę PR jej sześciu marek. Zwyciężyły Publicon, Q&A Communications i Tailor Made PR.  Żadna z wymienionych agencji nie jest członkiem ZFPR.

O przetargu KP ogłoszonym  w listopadzie 2014r  zrobiło się głośno, kiedy to połowa z 12 zaproszonych agencji odmówiła wzięcia w nim udziału,  krytykując warunki oferty.  Postępowanie oprotestował także ZFPR, który publicznie wezwał firmę do unieważnienia przetargu i rozpisania go na nowo. Wczoraj wspólnie z KP, ZFPR poinformował, że chce ukonsytuować nowe warunki przetargowe.

Do tej pory w sprawie przetargu KP głos zabierały ZFPR i agencje, które nie wzięły udziału w postępowaniu. Dziś poprosiliśmy także o komentarz przedstawicieli zwycięskich firm. Szymon Sikorski, Publicon, Marta Polakow, Tailor Made PR, Przemysław Wojak, Q&A Communications dla PRoto.pl komentują, jak przebiegała komunikacja z KP.

Jutro ukaże się także wywiad z Aleksandrą Zarychtą-Kuzalską, kierownikiem ds. PR marek z Kompanii Piwowarskiej. (mw,ks)

Szymon Sikorski, prezes zarządu Publicon

Przetarg był bardzo transparentny. W tym przypadku nie było więcej pracy do wykonania, niż przy innych przetargach. Kryteria też były bardzo konkretne, trzeba było przygotować pomysły kreatywne dla 3 brandów. Co więcej, agencje miały dużo czasu na przygotowania, prezentację mieliśmy 1,5 miesiąca po przesłaniu briefu.

Jeśli każdy przetarg  byłby tak dobrze przygotowany, byłoby fantastycznie. Często nie ma dobrego briefu, klient sam nie do końca wie, co chce robić. A Kompania Piwowarska od samego początku doskonale wiedziała, co chce zrobić i bardzo dobrze przygotowała się do konkursu. Gdy zgłosili się do naszej agencji zapytałem, dlaczego zapraszają nas do konkursu. Odpowiedzieli, że sprawdzili, które agencje są nagradzane, ale także przepytali dziennikarzy, z którymi agencjami im się najlepiej współpracuje.

 Marta Polakow, Account Manager, Tailor Made PR

Pierwszą rzeczą, jaką zrobiliśmy po ogłoszeniu warunków przetargu była rozmowa z Kompanią Piwowarską o naszych wątpliwościach. Głównie dotyczyły one wymagań ze strony KP i dużego wysiłku intelektualnego z naszej strony, jakiego klient oczekiwał. Po spotkaniu z przedstawicielami KP okazało się, że pewne rzeczy widzieliśmy inaczej i inaczej to zinterpretowaliśmy. Ta rozmowa pomogła nam rozwiać wątpliwości, dokładnie zrozumieć, czego się oczekuje od firm startujących w przetargu.  Warto zwrócić uwagę, że ciężko oczekiwać od klienta, że wybierze agencję bez zlecania jej żadnych zadań. To był nietypowy przetarg, z nietypowymi zadaniami, ale w naszej ocenie pozwalający ocenić, jakie są realne kompetencje agencji, w czym się dana agencja specjalizuje, jaki rodzaj komunikacji jest jej najbliższy. Myślę, że warto też podkreślić, że w kolejnych etapach procesu przetargowego zostały wyznaczone terminy, w  których otrzymywaliśmy odpowiedzi na nasze pytania, więc mogliśmy sprawnie doprecyzować niejasne kwestie.

Przemysław Wojak, Managing Partner, Q&A Communications

Jesteśmy z Kompanią Piwowarską od wielu lat. Po tym przetargu to dalej jest nasz klient i bardzo się z tego cieszę. Ten przetarg nie różnił się znacząco od kilku innych przetargów Kompanii,  w których wcześniej braliśmy udział.

 

komentarzy:
3

Zobacz także...

Mam nadzieję, że Związek i agencje przemyślą, co zyskali tym protestem, bo zdania na rynku w tej kwestii są podzielone...

Obie strony wyrażają gotowość do współpracy, której celem miałoby być ustalenie nowych reguł dotyczących przetargów na działania PR...

Czy można na PSL (na kogokolwiek) zagłosować przez pomyłkę, wbrew swej woli? Nie, nie można.

Komentarze

(3)
Dodaj komentarz
29.01.2015
10:56:44
alka_prim
(29.01.2015 10:56:44)
Przetarg - wg. Q&A nie różnił się znacząco od poprzednich...Skąd zatem ten rozhowor nad nim? Bo może firmom niektórym już po prostu nie chce się natężać, aby zdobyć klienta. Bo może delikatnie się we łbach poprzewracało od mniemania , iż są niekwestionowanymi tuzami i to klienci powinni o owe firmy zabiegać. Bo może bardzo skonkretyzowane oczekiwania wymagającego klienta powodują, że - parafrazując - "królowie są nadzy". Jeśli klient w ramach prawa i zdrowego rozsądku jasno formułuje swoje oczekiwania - to można podjąć z nim współpracę lub nie. ZFPR zadziałał jak związkowcy górniczy:/
29.01.2015
10:18:14
Martin
(29.01.2015 10:18:14)
Tak właśnie wygląda spektakl porażek. Małe agencje rzuciły się jak sęp na padlinę. I głośno krzyczą - jak tu pysznie, wspaniale, a taki przetarg wzorowy - no niesamowite. KP z ZFPR - wychodzi - w swojej opinii z twarzą. Nie. Standardy w branży są. Należy je stosować. Nikt nie potrzebuje nowych. Zaiste żenujące że to właśnie eksperci z KP mają teraz nad nimi pracować. Działy zakupów wielu firm mają do takich dostęp. Wystarczy zatrudnić specjalistę z takiej organizacji i know how przyniesie ze sobą. Nie będziemy marnować czasu prezesów ZFPR, którzy będą musieli tłumaczyć co to znaczy przetarg i jak winien być zorganizowany żeby nikogo nie okraść. Słowa Pana Szymona o jego transparentności skwituję tak: żeby można żywić się padliną - ktoś musi wcześniej dogonić schwytać i zabić zwierzynę. Smacznego.
28.01.2015
12:32:02
luda
(28.01.2015 12:32:02)
laureczki i zero konkretów
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin