KROSS zakończył współpracę z kolarzem po jego kontrowersyjnym poście w mediach społecznościowych

dodano: 
28.01.2019
komentarzy: 
2

26 stycznia 2019 roku marka KROSS wydała oświadczenie, w którym poinformowała o zakończeniu współpracy z kolarzem znanym w social mediach jako MajkCycling. Powodem podjęcia tej decyzji był wpis opublikowany przez mężczyznę w mediach społecznościowych. Zasugerował w nim, że to kobiety zazwyczaj szukają wymówek, by nie trenować, a na jeden z komentarzy pod postem odpowiedział »słaba płeć =słaby charakter 😜🤣«”*.

„OŚWIADCZENIE: W związku z poglądami wyrażanymi w mediach społecznościowych przez Michała Fonala (prowadzącego profil o nazwie »Majkcycling«) podjęliśmy decyzję o zakończeniu z nim współpracy. W imieniu firmy oraz marki Kross chcielibyśmy przeprosić wszystkie osoby, które dotknęły publikowane przez Pana Fonala wypowiedzi oraz w pełni potwierdzić, że nie popieramy takich zachowań. Jako marka reprezentowana przez najlepszych zawodników na świecie mamy w swoim zespole zarówno kobiety, jak i mężczyzn i jesteśmy pewni, że w sporcie nie występują podziały uwarunkowane płcią danego zawodnika” – czytamy w komunikacie marki KROSS.

Źródło: facebook.com/KrossBikes

Kontrowersyjny post zniknął już z mediów społecznościowych kolarza, ale mężczyzna opublikował obszerne oświadczenie, w którym przytacza jego treść i pisze o tym, co kierowało nim, publikując post.

„Parę dni temu, na moim Instagramie, zamieściłem post, pokazujący mnie, po bieganiu i okraszony takim oto tekstem »pobiegane w ten paskudny dzień 🏃‍♂️👍 A Ty, ruszyłeś tyłek, a bardziej czy RUSZYŁAŚ, bo to Panie zazwyczaj mają tysiąc wymówek, narzekając że zimno, ślisko, pada, wieje, że smog, że ciemno, że sratatata.. A ciastki i czekoladę to by się żarło! 🐖😀 Pozdro i brać się tam za siebie! ✌️💪.«  Potem, na jeden z komentarzy odpowiedziałem »słaba płeć =słaby charakter 😜🤣« ” – opisuje Michał Fonał.

W poście kolarz wyjaśnia, że usunięty już przez niego wpis nie miał na celu obrażania kobiet, o czym mogą świadczyć emotikony, jakie dodał we wpisie. „Miał charakter żartobliwy, miał być zwykłą zaczepką” – pisze MajkCycling.

Dalej mężczyzna twierdzi, że w taki też sposób post został odebrany przez większość osób, ale pojawiły się również komentarze negatywne, więc zdecydował się usunąć wpis.

„Znalazła się jednak jedna osoba, która za wszelką cenę postanowiła mnie »załatwić«. Nie będę tu wymieniał z imienia ani nazwiska, ale osoba ta, wrzuciła na swój profil screen mojej wypowiedzi, oznaczyła przy tym wszystkich moich sponsorów, napisała feministyczny teskt i wysłała wiadomości prywatne do każdego sponsora z osobna. Jak wiadomo, w internecie wszystko bardzo szybko się rozchodzi, a że grono osób, które źle mi życzą jest pokaźne, to tempo było ekspresowe. Finał pewnie większość z Was zna. Firma KROSS, z którą współpracuję od 2,5 roku, w ciągu jednej chwili, na podstawie jednego screena, postanowiła zerwać ze mną umowę” – pisze dalej Fonał.

W dalszej części postu mężczyzna dodaje, że nie wie, co będzie dalej z jego kolarstwem, a wszystko, na co pracował przez tyle lat, zniszczono w jednej chwili, choć na to nie zasłużył. „Cała ta akcja przeciwko mnie, plus oświadczenie ze strony KROSSA, sprawiły że stałem się wrogiem publicznym numer jeden, zlinczowany na forum publicznym jak jakiś najgorszy cham, przestępca i szowinista, oskarżony o poglądy, których nie głoszę i zdeptany w jeden dzień” – twierdzi MajkCycling.

Na końcu swojego wpisu mężczyzna przeprosił wszystkie kobiety, które poczuły się urażone. Dodał też, że popłakał się „JAK BABA”.




Źródło: facebook.com/majkcycling

Pod postem kolarza pojawiło się już ponad 150 komentarzy. Głosy internautów w tej sprawie są podzielone.


Źródło: facebook.com/majkcycling

Również pod oświadczeniem opublikowanym przez markę KROSS dodano podobną liczbę komentarzy i tu również internauci w dwojaki sposób oceniają zarówno wpis kolarza, jak i decyzję firmy o zakończeniu współpracy.

Źródło: facebook.com/KrossBikes

(pp)

* pisownia oryginalna

komentarzy:
2

Zobacz także...

Eksperci ds. marketingu sportowego podpowiadają, jak powinna wyglądać współpraca między firmą a sportowcem...

Od października 2017 roku agencja public relations współpracuje z firmą eventową...

Komentarze

(2)
Dodaj komentarz
30.01.2019
8:14:59
Tomasz Król
(30.01.2019 8:14:59)
Na szczęście jest już coraz mniej miejsca na tego typu retorykę w sieci. Tłumaczenie się że był to żart skierowany do "określonej grupy odbiorców" jest całkowicie niezasadne. Jest (był) ambasadorem Marki przez duże M, jego zadaniem było propagowanie pozytywnego wizerunku możliwie najszerszej grupie odbiorców. Jest osobą publiczną. Wszystko co pisał, robił, mówił było obserwowane przez różnych ludzi. Zapomniał jaki charakter pracy wykonywał.Reakcje Kross uważam za słuszną, choć jestem pewny że obydwie strony najchętniej cofnęły by czas. Pan Majk musi teraz popracować nad swoim wizerunkiem na nowo a dla nas marketingowców jest to ogromna pożywka edukacyjna. W szkołach powinni robić z tego kejsy. Pozdrawiam.
29.01.2019
8:40:10
Tolek
(29.01.2019 8:40:10)
Majk musi jeszcze dorosnąć.
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin