Olga Tokarczuk z Literackim Noblem: „Trudno wyobrazić sobie lepszą promocję Polski”

dodano: 
11.10.2019
komentarzy: 
0

10 października 2019 roku okazał się wyjątkowym dniem dla polskiej literatury. Szwedzka akademia przyznała literacką Nagrodę Nobla pisarce Oldze Tokarczuk za rok 2018. Wyróżniła autorkę za „wyobraźnię narracyjną, która z encyklopedyczną pasją prezentuje przekraczanie granic jako formę życia”.

Źródło: twitter.com/NobelPrize

Poprzedni literacki Nobel trafił w ręce polskiego twórcy 23 lata temu – w 1996 roku wyróżnienie to otrzymała Wisława Szymborska. Nagrodę za 2019 rok otrzymał austriacki pisarz i tłumacz Peter Handke.

Informacje o nagrodzie i gratulacje składane autorce zdominowały wczoraj internet, w tym media społecznościowe. W ciągu doby od ogłoszenia wyników w sieci pojawiło się 35 tys. wzmianek na temat Olgi Tokarczuk – wynika z danych IMM. Ich zasięg oszacowano aż na 94,1 mln! Oznacza to, że średnio każdy Polak mógł zetknąć się z informacją o nagrodzie dla Tokarczuk 2,5 raza. 30,8 proc. zmonitorowanych wzmianek stanowiły te o wydźwięku pozytywnym, a 2,2 proc. to publikacje z wydźwiękiem negatywnym, pozostałe miały neutralny charakter. Najwięcej publikacji w social mediach pojawiło się na Twitterze. Tam najczęściej udostępniany był tweet z oficjalnego konta Nagrody Nobla.

Czytaj też: Nagroda Nobla dla Olgi Tokarczuk – reakcje czytelników w internecie

Zapytani przez PRoto.pl eksperci zgodnie przyznają, że to dla Polski duże wyróżnienie i ogromna szansa na promocję zarówno samego kraju, jak i polskiej kultury, a w szczególności literatury.

„Przyznanie Oldze Tokarczuk Literackiej Nagrody Nobla jest wydarzeniem niezwykle ważnym dla Polski. Zwróćmy uwagę, jak niewielu Polaków zostało wyróżnionych przez słynny Komitet Noblowski, jak ogromnym prestiżem charakteryzuje się ta nagroda i jak szeroko komentowane są na świecie wyniki przyznania Literackiego Nobla. Trudno wyobrazić sobie lepszą promocję Polski, w której wychowała i ukształtowała się osoba o tak niezwykłej wrażliwości i talencie literackim” – komentuje Nina Kowalewska-Motlik, prezes New Communications.

Również Sebastian Hejnowski, CEO MSL Central and Eastern Europe, ocenia, że to wyróżnienie „to wielka sprawa dla Polski”. „Rozumieją to też nasze władze, które jeszcze niedawno dystansowały się od noblistki, a dziś zgodnie jej gratulują i zapewniają, że doczytają jej książki” – zauważa. Szef MSL podkreśla, że nagroda zwróci na chwilę oczy świata na Polskę i „podkreśli walory, na których nam najbardziej zależy – bogactwo kulturowe”. Jak wyjaśnia, to ono „jest magnesem dla turystyki, a także cennym zasobem przy przyciąganiu ekspatów, wybierających kraj w naszym regionie, w którym chcą się osiedlić”.

„Olga Tokarczuk otwarcie i odważnie zabiera głos w najważniejszych bieżących sprawach: krytykuje wypowiedzi i zachowania episkopatu, wspiera atakowane środowisko LGBT+, jest jawną feministką, broni praw zwierząt, równolegle odważnie opowiada o historii. Nagroda Nobla nigdy nie była neutralna politycznie. To sygnał z zewnątrz, że nie tylko Polacy widzą, że Polska jest na poważnym zakręcie. To gest wsparcia, mocne narzędzie i równie mocny sygnał dla środowisk prodemokratycznych” – uważa natomiast Katarzyna Szustow, szefowa SZUSTOW. KULTURA I KOMUNIKACJA. Jak przyznaje, czas pokaże, czy państwowe instytucje odpowiedzialne za promocję kraju za granicą „będą chciały się ogrzać w blasku nagrody”. „Długofalowo wizerunek polskiej kultury umocni się” – ocenia. „Radykalna niezgoda na przemoc, zaangażowanie polityczno-społeczne, intrygująca wyobraźnia, nowatorska forma – to wartości tej marki” – mówi o Tokarczuk.

„Należy pamiętać, że tegoroczna, podwójna Nagroda Nobla to próba odbudowania wizerunku samego komitetu noblowskiego po serii afer seksualnych i finansowych. Przy Noblu nigdy nie chodzi o samego Nobla” – podsumowuje Katarzyna Szustow.

Max Fuzowski, założyciel Business & Culture, przywołuje w tym kontekście osobę tureckiego pisarza Orhana Pamuka, laureata Literackiego Nobla z 2006 roku. „Przykład Orhana Pamuka pokazuje, że Literacka Nagroda Nobla potrafi silnie wpłynąć na promocję kraju, jego kultury i literatury. Potrafi pokazać jego inne oblicze i zwalczać stereotypy” – podkreśla. I dodaje, że ten przykład jest o tyle istotny, że nagroda dla tego pisarza nie była na rękę tureckim władzom. „Przemilczały ją zamiast wykorzystać, a mimo to zrobiła swoje. Zainteresowanie turecką kulturą na świecie wzrosło, a ważne rynki wydawnicze zaczęły dostrzegać innych pisarzy znad Bosforu” – zauważa ekspert.

„Literacki Nobel przysługuje się najbardziej krajom nie należącym do mainstreamu światowej kultury, jak Turcja czy Polska” – zwraca dalej uwagę założyciel Business&Culture. „Nobel dla Tokarczuk to szansa na budowę innych skojarzeń z Polską niż wódka, prawicowy rząd i tanie wieczory kawalerskie” – ocenia. Jest przekonany, że przyczyni się to do promocji polskiej kultury i – przede wszystkim literatury, ale podkreśla, że wpływ na to, w jakim stopniu, będzie miało to, co jak tę nagrodę wykorzystają publiczne instytucje odpowiedzialne za ten obszar: Instytut Adama Mickiewicza, Instytut Książki, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego czy Ministerstwo Sprawe Zagranicznych. „Politycy partii rządzącej, na czele z ministrem Glińskim, nie raz krytykowali pisarkę. Teraz muszą podjąć trudną zapewne dla siebie decyzję” – mówi.

Sebastian Hejnowski również podkreśla, że władze powinny dobrze wykorzystać tę nagrodę i pokazać pluralizm i otwartość Polski.

Robert Stępowski, ekspert ds. marketingu terytorialnego, zwraca z kolei w swoim komentarzu uwagę na inny wątek. Jest zawiedziony pojawianiem się krytycznych głosów pod adresem pisarki. Uważa, że jeśli już mówi się o „wyjątkowej nagrodzie dla Olgi Tokarczuk”, to powinno się to robić w samych superlatywach.

„Najlepszymi ambasadorami swojego kraju, regionu i miasta są jego mieszkańcy. Od wczoraj mamy wspaniałą, docenioną przez Komitet Noblowski ambasadorkę polskiej kultury i Polski. Powinniśmy to docenić i wykorzystywać w promocji kraju” – twierdzi. Zwraca jednak uwagę na opublikowany niedawno raport Najwyższej Izby Kontroli, z którego wynika, że promocja polskiej kultury za granicą nie jest zbyt efektywna. „Brakuje przede wszystkim koordynacji realizowanych działań, co przekłada się na brak spójności, rozproszenie budżetów – co sprawia, że na promocję kultury wydajemy wcale nie małe pieniądze, ale niestety efekty są niewielkie” – komentuje ekspert od marketingu terytorialnego. „Bez względu jednak na te wszystkie nasze bolączki, powinniśmy aktualnie wznieść się ponad wszelkie podziały i wykorzystywać Olgę Tokarczuk do promocji Polski i polskiej kultury tak intensywnie, jak tylko się da – bo właśnie teraz to na nią i na Polskę zwrócone są oczy całego świata, zwłaszcza tego zainteresowanego kulturą. Byłoby grzechem przegapić ten moment. Bądźmy dumni z sukcesu Olgi Tokaczuk i powiedzmy o tym światu” – apeluje.

Nina Kowalewska-Motlik, która od lat zajmuje się promocją Polski na arenie międzynarodowej i współpracuje z takimi mediami jak CNN, Financial Times czy „The Economist”, podkreśla, że każda sytuacja, kiedy Polacy są docenieni za granicą, jest szansą dla promocji Polski. „Z doświadczenia wiem, że kraj najlepiej promuje się przez prawdziwe przypadki – ludzi czy produkty” – mówi. „Z pewnością nazwisko Olgi Tokarczuk będzie teraz na ustach całego świata, jest to idealna okazja, aby zwrócić uwagę na Polskę i również na polską literaturę i kulturę współczesną. Nie wyobrażam sobie, jak można by nie wykorzystać tak wspaniałej okazji do wszelkich działań promujących Polskę” – dodaje. „Historia napisała się na naszych oczach. To piękny czas dla Olgi Tokarczuk. Wielkie gratulacje, Pani Olgo!” – kontynuuje.

Małgorzata Baran, Angelika Kalinowska, Maciej Przybylski

Zdjęcie główne: gov.pl/web.kultura

X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin