Personal branding. Prognozy 2019

dodano: 
14.01.2019
komentarzy: 
0

Ekspertki zgodnie twierdzą, że w roku 2019 popularność personal brandingu wzrośnie. Zwracają również uwagę, że koncepcja rozwoju budowania marki powinna opierać się przede wszystkim na zaufaniu oraz autentyczności.

Joanna Malinowska-Parzydło, Executive Partner w Younicorn

Powoli zbliża się era odwrotu od plastikowych celebrytów, nadmiernej konsumpcji, wielozadaniowości, skuteczności za wszelką cenę, zbudowanej na skandalach i uważności rozproszonej na licznych portalach społecznościowych. Zaczynamy rozumieć, że show business i popularność, które wydały się dzięki nim dostępne dla każdego na wyciągnięcie ręki, okradają nas z czasu, przyjaciół i prawdziwych relacji, czyli bezpieczeństwa, autentyczności, szczęścia, sensu i prawdy. W zalewie fake newsów otoczeni jesteśmy fake ludźmi, fake influencerami, fake ekspertami, fake autorytetami, fake znajomymi – karmiącymi się naszą uwagą i czasem. Jak powiedziała jednak na koncercie „Malinowa” Pani Stasia Celińska, ludzie garną się do autentycznych osób, potrzebują uważnego spojrzenia w oczy, otwartości, prawdy, sensu, zaufania w relacjach, rozmowy o wartościach – to zaś będzie skutecznie weryfikować i przekierowywać uwagę ludzi ze źle pojmowanego personal lansingu na budowanie marki silnej zaufaniem.

Wspomniany lansing osobisty, będący skutkiem promowania mistrzów zasięgów, prowadzi do rozbudzania aspiracji i frustracji, rozmieniania wartości na drobne i co najważniejsze, poczucia osamotnienia, będącego pochodną komunikacji sukcesu płynącej z social mediów. Nie oceniajmy życia na podstawie Facebooka – bo to jest wielka kreacja na usługach big data oraz cudzy biznes, który skutecznie rozwijamy.

Szczęśliwie, coraz więcej osób łapie dystans, czując, że mniej znaczy więcej, a szczęście wynika z uważnej relacji – tę zaś budujemy, patrząc w oczy człowieka, a nie ekran czy monitor. Dobre broni się samo! Budowanie marki silnej zaufaniem będzie ofertą dla coraz większego grona ludzi, którzy rozumieją, że popularność nie jest kluczowym celem, ale efektem ubocznym oferowanego doświadczenia. W przypadku budowania silnej marki nie chodzi o to, żeby zaliczyć TEDx, ale żeby dokonać czegoś wartościowego, co sprawi, że zasłużymy na wystąpienie w gronie autorytetów. Nie chodzi o wolność do publikowania, pisania książek i blogów, produkowania własnego kanału na YouTubie i pozyskiwania rzeszy nieznajomych do grona „znajomych”.

Koncepcja silnej marki kieruje uwagę na ostatnie wrażenie, bilans życia/ kariery, świadome projektowanie przyszłych ról, celów, pracy i relacji z ludźmi, w które powinny być wpisane nasze wartości. To oczywiście trudniejsze od „bycia popularnym”, bo wymaga wniesienia w życie dobrze zdefiniowanych grup odbiorców czegoś wartościowego (a nie siebie samego). Czegoś, co choć odrobinę zmienia ich świat na lepsze, prawdziwe, użyteczne i ważne. Myślę, że rośnie nam właśnie pokolenie, które dobrze się z tym czuje i dołącza do mojego pokolenia, które z tego wyrosło. Powoli nadchodzi czas normalności, autentyczności i wiarygodności, czego nam wszystkim życzę w 2019.

Joanna Stopyra, właścielka Beauty_Management PR & Marketing to Women

Szukamy spojrzenia prosto w oczy, szczerego uścisku dłoni. Dobra kondycja marki osobistej jest w cenie jak nigdy dotąd. Jej kurs będzie szedł w górę i to niezależnie od tego, czym się zajmujemy. Począwszy od prezentera TV, a skończywszy na niani. Tam, gdzie ludzie korzystają z czyichś produktów, usług, wiedzy, tam zawsze serce decyzji zajmuje reputacja, a więc to, co mówią inni, co można znaleźć w Google'u i jaka się z tego układa opowieść.

W przypadku silnej marki osobistej opowieść powinna być spójna i wierna komunikowanym wartościom. To fundament reputacji. I w mojej ocenie także jedno z największych dzisiaj wyzwań. Przez mnogość możliwości i łatwość, z jaką można z nich skorzystać, rośnie gigantycznie ryzyko rozcieńczenia własnej marki osobistej i stania się wyłącznie cerą pięćdziesięciu twarzy Grey’a.

Agnieszka Walczak-Skałecka, strateg marki, autorka książki „Silne marki osobiste zmieniają świat”

Personal branding jest z nami już od jakiegoś czasu i nic nie wskazuje na to, żeby miał zniknąć. Sądzę, że w 2019 roku jego popularność nadal będzie rosła. Sporo wskazuje również na to, że budowanie marki osobistej będzie wykorzystywane coraz częściej przez pracodawców jako obopólna korzyść – dla marki pracownika i dla marki pracodawcy. Oczywiście nie można założyć, że będzie to zjawisko powszechne, ale pracodawcy coraz częściej są na to otwarci i widzą realne korzyści w budowaniu zespołów złożonych z silnych marek osobistych.

2019 to w mojej opinii również rok, kiedy procesy budowania marki osobistej zaczną być realnie sprawdzane pod kątem skuteczności. I nie, nie chodzi o tworzenie oderwanych od rzeczywistości wskaźników. Istnieje jednak potrzeba sprawdzenia, na ile dyskusje i powierzchowna popularność zjawiska przekłada się na jego wykorzystanie. Co więcej, to konieczność wpisania procesu budowania marki osobistej kluczowych dla konkretnego biznesu postaci w strategię budowania tegoż biznesu. Marka osobista z założenia powinna realizować określone cele, tak więc budowanie jej w oderwaniu od biznesu (czy innej działalności) jest sztuką dla sztuki. To realne pytania i dylematy klientów, które wymagają weryfikacji, jeśli marka osobista ma stać się stałym elementem praktyki biznesowej.

Interesującym też, choć nadal dla mnie stojącym pod znakiem zapytania, jest wątek wykorzystania marki osobistej poza biznesem, czyli np. na rzecz realizacji celów organizacji pozarządowych. Nie chodzi o wykorzystanie powszechnie znanych osobistości dla popularyzacji określonych idei czy ruchów, ale postawienie na budowanie marek osobistych każdego z aktywistów. Dla najmłodszego pokolenia wydaje się to naturalnym elementem. Mam nadzieję, że 2019 rok pomoże zweryfikować skuteczność i możliwość wykorzystania strategicznego podejścia do personal brandingu w obszarze szerzenia idei i inicjowania oddolnych zmian społecznych i rynkowych.

Zebrała Paulina Mikulska

X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin