Piotr Talarek odchodzi z Partner of Promotion!

dodano: 
06.03.2006
komentarzy: 
292

Piotr Talarek, Dyrektor Zarządzający i współwłaściciel Partner of Promotion, z końcem marca odchodzi z agencji. Z PofP był związany od 1997 roku; nadal pozostanie właścicielem 20% udziałów w firmie. Od początku swojej pracy odpowiadał za budowanie zespołu agencji, a także prowadził najważniejsze projekty. Specjalizował się w relacjach inwestorskich oraz komunikacji korporacyjnej i kryzysowej.
Jest także autorem publikacji na temat komunikacji z inwestorami oraz członkiem International Public Relations Association. W najbliższym czasie wyjedzie na stypendium naukowe do USA. Piotr Talarek nie ujawnia powodów odejścia ani dalszych planów zawodowych.

Redakcja PRoto: Co jest powodem odejścia Piotra Talarka z agencji Partner of Promotion?
Paweł Trochimiuk: Piotr już od dłuższego czasu starał się o stypendium naukowe w USA. Jego wniosek został pozytywnie rozpatrzony, a on podjął decyzję o wyjeździe. Mogę zrozumieć czyjeś marzenia i plany, a wyjazd na stypendium do Stanów jest przecież atrakcyjną szansą na własny rozwój.

Redakcja PRoto: W jakim stopniu wyjazd Talarka wpływa na sytuację Pana agencji?
Paweł Trochimiuk: Sytuacja prawna firmy nie zmienia się, Talarek nadal pozostaje mniejszościowym (20%) udziałowcem. Przestaje jedynie pełnić funkcję dyrektora zarządzającego. Wierzę, że także sytuacja naszych klientów nie ulegnie zmianie, ponieważ Piotr Talarek, z racji swojej funkcji, nie zajmował się bezpośrednio obsługą naszych klientów. Czeka nas jedynie reorganizacja wewnętrzna w firmie, ale przygotowywaliśmy się do niej już od pewnego czasu. Wiąże się ona częściowo z rozwojem agencji, zatrudnianiem nowych osób. Piotr Talarek także pozostaje właścicielem 10% udziałów w firmie Team Game Promotion.

Redakcja PRoto: Czy ktoś przejmie obowiązki Piotra Talarka?
Paweł Trochimiuk: Jak mówiłem, w agencji nastąpią pewne zmiany organizacyjne. W ciągu najbliższych tygodni pojawi się też zapewne nowa osoba na stanowisku kierowniczym.

Redakcja PRoto: Kiedy dowiedział się Pan o decyzji Piotra Talarka?
Paweł Trochimiuk: Wiem, że Piotr o stypendium starał się już od trzech lat. Ja jego decyzję o wyjeździe poznałem 10 dni temu. Piotr w agencji zostaje do końca marca. W tym czasie będzie uczestniczył w przekazaniu swoich dotychczasowych obowiązków oraz w reorganizacji pracy firmy.

Redakcja PRoto: W jakiej atmosferze Panowie się rozstają?
Paweł Trochimiuk: W dobrej. Jak już mówiłem, nie mogę komentować ani oceniać czyjejś decyzji.

Redakcja PRoto: Czyli, teoretycznie, istnieje możliwość powrotu Pana Talarka, po stypendium do agencji Partner of Promotion?
Paweł Trochimiuk: Nie wiem, jak długi wyjazd planuje Piotr. Nie biorę pod uwagę rozwiązań tymczasowych. Dlatego, dla dobra klientów agencji, szukam rozwiązania, uwzględniającego definitywne rozstanie się Piotra Talarka z firmą.

komentarzy:
292

Komentarze

(50)
Dodaj komentarz
10.06.2006
2:19:02
kleo
(10.06.2006 2:19:02)
naprawde wspólczuje wszystkim, którzy znają i tym, których to dopiero czeka...
11.05.2006
22:14:46
Viktoryna
(11.05.2006 22:14:46)
Nic dodać, nic ująć...
12.04.2006
12:39:35
klijent Pofp
(12.04.2006 12:39:35)
a ja poprostu amatora dobrego wizerunku Pawła Trochimiuka nie lubię bo to zły człowiek i fałszywy.No taki mentalny Konus Trochimiuk Solarowicz Zresztą widać w jakiej przestrzeni emocji ludzie o nim piszą. A Pan Piotr Talarek mam nadzieję już nie da innemu Trochimiukowi wyjechać na własnych plecach. piszcie i mówcie co to za typ z tego Trochimiuka bo właśnie wasze milczenie kryje jego złą twarz
13.03.2006
13:11:29
M
(13.03.2006 13:11:29)
kazdy ma swoje zdanie
13.03.2006
10:35:02
do "słów kilka ...
(13.03.2006 10:35:02)
Ad1/ Bo inne agencje zarabiają znacznie gorzej niż PofP a często wręcz ledwie wiązą koniec z końcem; PofP jest wśród agencji niesieciowych tylko wyjątkiem potwierdzającym regułę; to przykre, że stawiasz w jednym rzędzie te agencję i Edelmana... bo o ile pierwsza działa na rynku od 10 lat i nieżle sobie radzi o tyle druga - renomowana i na tzw. światowym poziomie - w Polsce jeszcze nic nie udowodniła, poza tym, że umie wydawać pieniądze na reklamy Ad2/ Nie rozumiem jaki wniosek z poniższej dyskusji ma być nauczką dla P.Trochimiuka? No może poza rozpatrzeniem zmiany marki samochodu na mniej rzcający się w oczy (a co za tym idzie wzbidzający mniej zazdrości wśród niedożywionych PR-owców); no bo chyba nie taki, że ma zatrudniać wszystkich nieudaczników, którzy się do niego zgłoszą, żeby po latach mu nie "nawrzucali" na forum A3/ W PR-ze - jak w każdej branży - są profesjonaliści i... nieprofasjonaliści; nie ma tu nawet o czym dyskutować.
12.03.2006
22:06:12
Słów kolka na z...
(12.03.2006 22:06:12)
Podoba mi się podsumowanie tej dyskusji. 1/ do fk - na proto pisze się już dość długo i inne agencje nie budzą takich kontrowersji jak partnersi; jest to druga tak poważna dyskusja, po aferze z wejściem Edelmana na nasz rynek; 2/ zgadzam się z Magdą M.; może poniższa dyskusja będzie nauczką dla spryciarzy pokroju Trochimiuka, bo nie jest on jedynym; mniej gadaniny więcej etyki; 3/ agencje to tylko niewielka część polskiej branży PR, a wszystko zależy od ludzi; znam świetnych fachowców w korporacjach, znam też profesjonalistów w agencjach; sądzę jednak, że działa to w ten sposób, że w agencjach ludzie się uczą (jest to szkoła podstawowa fachu) a doskonalą w korporacjach (kolejne szczeble).
11.03.2006
21:45:41
mm
(11.03.2006 21:45:41)
myślę że z tym wkładem agencji mocno przesadzasz, a co do ludzi z agencji - najlepsze wnioski o nich można wyciągnąc czytając te bzrury, które tu o sobie wzajemnie wypisują, obserwując błoto, którym się obrzucają. Co do działalności PR to większość z nich marzy o tym by dostać się do korporacji, zarządzać budżetem i wynajmować podobnych do siebie PR-murzynów do czarnej roboty :))
11.03.2006
20:35:23
ja do Magda M.
(11.03.2006 20:35:23)
Ciekawe na podstawie jakich faktów wyciągnęłaś te wnioski ? Jeśli na podstawie poniższych komentarzy, to wypada jedynie współczuć. Jeśli uważasz, że agencje PR to jedna wielka ściema, to równoznaczne jest ze stwierdzeniem, że zjawisko Public Relations jest jedną wielką ściemą. W naszym kraju to przecież właśnie agencje w największym stopniu odpowiadają za działania pr korporacji a rola działów pr firm ogranicza się najczęściej do komunikacji wewnętrznej i podpisywania budżetów. Biedna mała Magda M.
10.03.2006
23:06:53
Magda M.
(10.03.2006 23:06:53)
Dla mnie opinie tutaj zawarte świadczą o tym, że środowisko "prowców" bacznie się sobie przygląda i nikomu nie może się wydawać, że jest kimś kim tak naprawdę nie jest. Myślę, że Ci którzy czytają wszystkie te wypowiedzi na temat wymienionej agencji i jej obecnych i były pracowników nie mają już wątpliwości, że agencje pr w większości to jedna wielka ściema...
10.03.2006
22:47:48
proton
(10.03.2006 22:47:48)
Prawda, to była jedna z bardziej plugawych dyskusji w historii PRoto, ale pomimo wszystko uważam, że była ona wartościowa. Wszyscy czegoś nowego się nauczyliśmy. Wymienione tu z nazwiska osoby pewnie czują się pokrzywdzone, ale według mnie niesłusznie. Uważam, że poczytanie od czasu do czasu nieprzychylnych opinii na swój temat jest wielce pouczające i pozwala poczuć dystans do tego co na co dzień robimy. Podziękowania i gratulacje dla redakcji PRoto, jeszcze raz świetnie poradziliście sobie z trudną sytuacją i jeszcze raz dzięki wam udało się ustalić kolejny standard branżowy – tym razem zasady dyskusji na anonimowym forum. Życzenia miłego weekendu dla wszystkich forumowiczów.
10.03.2006
22:01:28
fk
(10.03.2006 22:01:28)
...i to by się nazywało "czarny PR" - no...to teraz może kolejną agencję na tapetę? A co sobie będziecie państwo folgować. Trochę kreatywności...jeśli nie będzie zgody co do wyboru konkretnej, proponuje kolejność alfabetyczną. Nieco monotonnie, ale za to pewność, że żadnej się nie przeoczy!
10.03.2006
17:17:41
potencjalny klinet
(10.03.2006 17:17:41)
konkluzja jest jedna - przy takich opiniach dla Pana Talarka, Trochimiuka, czy Pani Cieślak - lepiej ich omijac, niż ryzykować w swojej firmie...
10.03.2006
16:15:22
obserwator
(10.03.2006 16:15:22)
ja jestem przekonany (zresztą też o tym pisałem), że odejście Piotra Talarka będzie dla PofP bardzo dużym problem. W przeciwiństwie do Nowej uważam jednak, że znalezienie godnego następcy wcale nie bedzie łatwe.
10.03.2006
16:02:45
Nowa
(10.03.2006 16:02:45)
Kolejny raz przeanalizowałam calutką dyskusję pod info n/t Talarka i mam swoją teorię kim jesteś czytelniku. Ponieważ szanujemy na tym forum swoją niejawność, to napiszę tylko, że znamy się zarówno z PoP jak i ZFPR. Niesamowite, ale ja wszędzie rozpoznam Twój sposób argumentowania, bardzo dla Ciebie charakterystyczny. Zresztą nieważne kim jesteś, ale moje odkrycie każe mi wierzyć, że faktycznie odejście Talarka z PoP będzie dla tej agencji problemem, ale powtarzam, to co już raz pisałam, Trochimiuk znajdzie sobie bardzo szybko następcę. Stawiam na Małgorzatę Wejtko? Mało kto ma tak „świetne” doświadczenie, a do tego podobno Trochiumiuk i Wejtko robili już wspólnie interesy.
10.03.2006
15:40:46
Manuel
(10.03.2006 15:40:46)
W związku z ogromną ilością wyprodukowanych postów, życzę Państwu miłego wypoczynku w zbliżającym się końcu tygodnia. Mam nadzieję, że przyszły tydzień nie osłabi Państwa zapału w pisaniu na tym forum. Pozdrawiam Manuel
10.03.2006
12:27:37
majo
(10.03.2006 12:27:37)
Posluchajcie, wielu ma sporo do zarzucenia Lidii. Wydaje mi sie, ze przede wszystkim wielu osobom nie odpowiadal jej styl bycia. Jako dyrektor w PofP byla przede wszystkim spokojna, nigdy nie podnosila glosu, jak ktos cos zawalil, to nie robila mu wykladu, nie opieprzala, tylko szukala rozwiazania. Organizowala ludziom prace i rozdzielala projekty. Jezeli asystent przygotowywal oferte, to kierowala jego praca, naprowadzala, po prostu pomagala. Na koniec niemerytorycznie - ludzie, jak byscie sie czuli, gdyby tu i teraz rozgorzala tego typu dyskusja na temat kazdego z was z podaniem imienia i nazwiska? Rozumiem, ze jej nie lubicie, moze macie powody, ale dajcie juz spokoj. Jak macie cos do niej, to znacie juz numer telefonu. Pomijam juz fakt, ze rozmowy tutaj sa coraz nudniejsze, a ta ciagnie sie juz od czterech dni.
10.03.2006
12:17:00
PoranekKojota
(10.03.2006 12:17:00)
Bad news. Numerki nie działają :( Bo Stażystka nie pisała sama na siebie. Lidia jako Lidia ustosunkowała się pod numerem 034 10.03.2006 o godzinie 10:06:25. I tylko póki co wówczas. Lidia jest fascynującym tematem. Szczególnie dla współpracowników - byłych i obecnych. Higa w zasadzie przedstawiła dokładny obrazek "profesjonalizmu" Lidii. A propos: czy ona od zawsze kazała się tytułować "Lidia"? Bo szczęki niektórym poopadały po otrzymaniu maila od Lidii (w pierwszych dniach jej pracy w pewnej firmie) z wyraźnym życzeniem zwracania się do niej własnie w ten sposób. Od razu pozyskała grono "sympatyków", a dalej było już tylko gorzej... Nie wiem, jakim cudem PofP i inne firmy przetrwały współpracę z Lidią.
10.03.2006
11:28:59
obserwator
(10.03.2006 11:28:59)
I jeszcze o numerkach - w moim przypadku one działają!!! Wszystkie 002 są moje. obserwatorzy bez 002, to Ci co mój nick sobie przywłaszczyli:) na szczęście chwilowo.
10.03.2006
11:17:55
higa
(10.03.2006 11:17:55)
duchu to jest merytoryczna dyskusja tak? nie mam nic do dodania. a zwariowani to my chyba wszyscy jesteśmy - bez tego się nie da w tej branży pracować:) życzę wszystkim pieniaczom milego weekendu
10.03.2006
11:17:49
obserwator
(10.03.2006 11:17:49)
Prawdziwy obserwator (002, który przyznaje się, że raz był Ewą;) do Lidii (034). A co nam o tym powiesz Dawna Stażystko PofP?: "Nie ukrywam, że moje wspomnienia z 3 miesięcznego stażu są podobne do Twoich (w odniesieniu do wypowiedzi Higi). Również miałam wątpliwą przyjemność pracować pod Lidią Cieślak, zgadzam się z opinią, że robiła zawsze wokół siebie dużo zamieszania, udając eksperta w każdej możliwej dziedzinie Czy ktoś wie co się z nią teraz dzieje, bo chyba w PoP już nie pracuje? Dawna Stażyska (034) " Pisałaś sama na siebie?
10.03.2006
11:01:12
Dobry Duch
(10.03.2006 11:01:12)
Kochana Higuś! Poniżej przesyłam adresy instytucji, gdzie bardzo sympatyczne Panie lub Panowie pomogą Tobie uporać się z Twoim problemem. Nie martw sie, nie jesteś sama!!! Trzymam kciuki!!! 1. Centrum Pomocy Profesjonalnej. Psychiatrzy, psycholodzy, seksuolodzy 00-175 Warszawa, 0 22 637 40 80 2. Aleje. Ośrodek Psychoterapii 02-517 Warszawa, 0 22 849 77 56 3. Gabinet psychologiczny 01-684 Warszawa, 0 22 832 11 99 4. Gabinet psychiatryczno - psychologiczny 00-042 Warszawa, 0 22 826 40 97 5. Gabinet psychologiczny. Ewa Góralczyk 02-791 Warszawa, 0 22 649 34 67 6. Persona SC. Diagnostyka psychologiczna, psychotechnika 02-705 Warszawa, 0 22 843 08 27 7. Pracownia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego 02-791 Warszawa, 0 22 648 61 75 Jesli nie jestes z Warszawy, kliknij Kochana ponizszy link: http://firmy.pkt.pl/branza/psycholodzy_UHN5Y2hvbG9kenk=.html
10.03.2006
10:50:35
Pracownik jedne...
(10.03.2006 10:50:35)
Lidio, mialem kiedyś okazję współpracować z PoP, jeszcze za Twoich czasow - ale widze ze po "sukcesach" w PR, zajełas sie konsultingiem - audyt? podatki??? Tak się sklada że wspólpracujemy z firmą, ktorej tel. podalas w mailu (notabene, znamy go na pamięć - to ogolny numer recepcji jednej z wiodących firm audytorskich). Moze to czas na weryfikację audytora?
10.03.2006
10:40:43
higa
(10.03.2006 10:40:43)
Lidia nie wiem jak twoje Konsultanctwo wygladało w innych przypadkach (pewnie podobnie) ale jeśli chodzi o Queisser to ograniczyło się do przypilnowania doswiadczonego accounta żeby zrobił swoje - tzn. napisał info prasową i wysłał maseczki do twarzy do dziennikarek. Dziewczyna która to robiła była bardzo doświadczona i miała swietny kontakt z mediami, więc zrobiłaby to z latwościa i bez Twojego nadzoru ale ponieważ byłaś jej szefową to sie teraz nazywa że pracowałaś dla nich jako konsultant PR tak? śmieszne. ciekawe co zrobiłaś przy tym projekcie, skoro robotę odwalał ktos inny, pozyskania tego klienta też nie było, bo dziewczyna go sama do agencji "przyprowadziła" - to gdzie to twoje konsultanctwo? przy wystawianiu faktury końcowej chyba. Trudno mi powiedziec o twoich innych projektach - bo ich nie widziałam ale na podstawie tego jednego wiem ze żaden z ciebie PR-owiec, tylko osoba która siedzi zamknieta w swoim pokoju i od czasu do czasu zapyta czy projekt dobrze idzie. brawo. łatwo sobie przypisywac pracę innych, trudniej samemu cos zrobić. Ale taki przywilej ludzi którzy siedza na "górze". Accounci wszystko robia sami a potem szef opowiada na jakich to projektach on nie pracował i jakim to jest konsultantem od PR... a kontakty z mediami? juz zapomniałaś jak się zamykałaś przed dziennikarzami w pokoju hotelowym bo masz migrenę? Ty sie po prostu ich bałaś. Myślisz że tego nie widać? PR to ty potrafisz robic ale swojej osoby. to tyle.
10.03.2006
10:06:25
Lidia Cieślak
(10.03.2006 10:06:25)
Nie zamierzam sie zniżać do poziomu tej dyskusji. Łatwo jest anonimowo wylewać swoje frustracje.. Pamietajcie, że to co z siebie wyrzucacie, WROCI do Was w tej czy innej formie, zwykle w dwa razy wiekszym wymiarze. A ponieważ pracowałam w jednej z firm far. Pharmacia & Upjohn, a także miałam okazje jako konsultant PR pracować m.in. z Pfizer, Queisser Pharma, Boehringer Ingelheim, Novo Nordisk, Boots Healthcare Int., Eli Lilly to jednak śmiem twierdzić, że cos o tej branży wiem. Rozumiem jednak, że jak ktos sie nie orientuje to mu te nazwy nic nie mówią. Frustratom polecam aktywność fizyczną - pozwala odzyskac dystans. jesli starczy odwagi cywilnej to zapraszam: 5577000
09.03.2006
23:17:23
antyhisteryk
(09.03.2006 23:17:23)
no dobra, przyznam tez, ze troche ich bronie, bo laska jest fajna:) dziewczyny, kiedy nastepny dialog???:) ps nie zmienia to faktu ze maja prawo wyrazic swoja opinie... choc moze robcie to z innych komputerow, zeby czytelnik sie nie czepial, ok?;
09.03.2006
22:46:49
antyhisteryk
(09.03.2006 22:46:49)
do czytelnika: no i co z tego ze czasem redakcja wlaczy sie w dyskusje???? tez ludzie! czytaja te posty i tez ich cos trafia! szczegolnie ze troche jest im tutaj zarzucane.... poznalem jedna laske z redakcji i przyznam ze ich punkt widzenia jest calkiem ciekawy, maja kompletnie inne spojrzenie na cala sprawe, a najbardziej wkurza ich, ze wszyscy przy kazdej wiekszej sprawie zarzucaja im, ze ktos ich kupil (o czym zreszta napisaly na blogu, byles tam w ogole??? - a wlasnie, blog byl super pomyslem!) ja nie mam nic przeciwko, niech pisza! dziewczyny, piszcie! chyba ze wiecej osob poza czytelnikiem ma z tym problem?
09.03.2006
20:32:13
Czytelnik
(09.03.2006 20:32:13)
tak tak tak....
09.03.2006
20:28:10
Partners
(09.03.2006 20:28:10)
No i pomógł. Myślisz, że tylko Ty potrafisz dodać dwa do dwóch. Inni to już dawno skojarzyli. W innym wątku ktoś o Tobie napisał: mniej Wassermana więcej myślenia.
09.03.2006
20:09:47
Czytelnik
(09.03.2006 20:09:47)
jezu! chodzi o to, że system, który miał pomóc w wyeliminowaniu pewnego zjawiska, po prostu nie działa. jeśli ktoś chce mnie zdyskredytować używając takiego argumentu to poddaję go w wątpliwość i przytaczam argumenty.
09.03.2006
20:05:25
Partners
(09.03.2006 20:05:25)
Oczywiście, to redakcja sfingowała wszystko i tylko Czytelnik jest prawdziwy :)
09.03.2006
19:53:06
Czytelnik
(09.03.2006 19:53:06)
do Nowej i do Obserwatora..... słuchajcie, przyznaję że wk... mnie wasz zarzut i sprawdziłem. pomijając różne zdania dot. tematów na forum. przyjrzyjcie się numerom i zobaczycie że jest coś nie halo z tym wyciąganiem wniosków odnośnie "wielonickowości". Obserwator: występowałeś poprzednio pod numerem 002 i pod 001 /6.03./ tak samo jak np. Neutrino, Magda, ...; Piotrek i Misiek. potem jesteś pod 022 i jako Obserwator i jako "ja ja ko by ły" i jako "Ewa". Czy Ty jesteś wobec tego tymi wszystkimi osobami? Mnie mówicie, że jestem "X", który pojawia się także jako 009 i jako 018. a 018 to Kris, który jest także pod numerem 012. Redakcja dzisiaj miała raz numer 021 raz jako 028. najciekawsze, że 7.03. o 10:21 i o 10:30 pojawia się niejaki Krzysiek z numerem takim samym jak Redakcja czyli 028. o co chodzi???? czy widzicie teraz sami że coś tu jest nie halo... śmiejcie się, że tak to sprawdziłem ale mnie ruszyło. i jeśli to numerowanie ma pomóc... no sam nie wiem, a jak widać można mieć różne domysły np., że Redakcja podszywa się pod forumowiczów? no sorry, jak mnie się niesłusznie oskarża to się bronię i proszę o wyjaśnienie.
09.03.2006
19:21:00
Czytelnik
(09.03.2006 19:21:00)
nie zamierzam się tłumaczyć. napisałem na ten temat raz. chcesz to wierz jak nie to Twoja sprawa. nota bene to pokazuje, że nie ma sensu próbować do czegoś/kogoś przekonywać. i tak każdy wie swoje. kiedyś pisałaś, przy tym samym temacie, że nie masz do Trochimiuka żadnych poważnych zarzutów. teraz piszesz że ludzie się boją... prawie mafia...porównujesz do Millera. i czy dalej mi będziesz zarzucać "wielonickowość" czy nie, to nie zmienia faktu, że ponownie zaczynasz robić bardzo niefajne insynuacje i ponownie obrażasz. i pewnie za jakiś czas wyślesz kolejną petycję w obronie tego forum apelując o merytoryczne argumenty. szkoda, że sama tego nie stosujesz. na prawdę. przykre to wszystko.
09.03.2006
18:51:43
Nowa
(09.03.2006 18:51:43)
Do czytelnika: mam nadzieję, że nikt kto dotarł do tego miejsca nie da się nabrać, że masz tylko jednego nicka :) Osobiście jestem redakcji PRoto bardzo wdzięczna za publikowanie numerów porządkowych, teraz wiem, że Zuza, X i …, którzy zawsze mnie atakowali byli jedną osobą. Co się tyczy Pawła Trochimiuka, to powody dla których został prezesem ZFPR są oczywiste, ale niestety tylko dla członków ZFPR. Podczas głosowania nie zgłoszono po prostu żadnej innej kandydatury. Osoby z dłuższym stażem postanowiły na jakoś czas zająć się swoimi firmami, a młodsi mniej doświadczeni… po prostu się bali. Tak bali się i jeśli ktoś z was poznał Trochiumiuka osobiście to wie o czym teraz mówię. Pamiętajmy, Leszek Miller też bardzo długo był przewodniczącym SLD, dlaczego?
09.03.2006
17:19:26
Czytelnik
(09.03.2006 17:19:26)
mój ostatni post jest skierowany oczywiście do Obserwatora.
09.03.2006
17:18:16
Czytelnik
(09.03.2006 17:18:16)
uwaga techniczna: jestem cały czas pod tym samym nickiem. numer zmienia być może dlatego że korzystam z połączeń bezprzewodowych /nie wiem może ma znaczenie, że firma ma kilka serwerów/. to że inne osoby mają ten sam numer? nie wiem. nie potrafie wyjaśnić. zawsze podpisuję się jako Czytelnik. nie mam Cię jak inaczej przekonać.
09.03.2006
17:16:09
pawel
(09.03.2006 17:16:09)
zaczeliście od odejścia Piotra, a kończycie we własnym bagienku. pr-owcy z bożej łaski.
09.03.2006
17:00:12
pawel do higi
(09.03.2006 17:00:12)
ciekawe, że po tylu latach (musiało minąć co najmniej 5), po zaledwie trzech miesiącach pracy w pofp, tak bardzo jesteś cięta na firmę, Trochimiuka, Lidię... Normalnym ludziom wkurzenie mija znacznie szybciej :))) Może ty masz jakieś problemy ze sobą, co? Bo jad, jaki z siebie wylewasz nienajlepiej o tobie świadczy, a raczej o twoim stanie emocjonalnym. No wypłacz się jeszcze, co ci takiego zrobili naprawdę...:)))
09.03.2006
16:52:01
Partners
(09.03.2006 16:52:01)
Teraz Trochium powinien wydać oświadczenie o treści: Grzeszyłem, byłem niedobry dla pracowników i klientów. Moje błędy opisano na PRoto, ale obiecuję się poprawić, kochać pracowników, a może nawet szanować. Klientów nie będę nigdy oszukiwać. A kobietom 8 marca dam kwaitka. Równocześnie przepraszam Piotra. Proszę, wróć. Dodam jeszcze 10% udziałów i samochód służbowy.
09.03.2006
16:51:49
Czytelnik
(09.03.2006 16:51:49)
niestety nie mam kontrargumentów równie "konkretnych" co higa. z bardzo prostej przyczyny - nie zajmuję plotkami. chcą polemizować musiałbym zejść jakieś kilka poziomów niżej. nie obrażam nikogo. podaję fakty. dla mnie faktem jest, że higa jest głupia i mierna. nie obrażam - stwierdzam fakt na podstawie jej tzw. "wypowiedzi". i jeszcze jedno. mówienie, że nagrody są niezasłużone /czy przyznawane samemu sobie/ to obrażanie wszystkich pracowników PofP - obecnych i byłych. a także klientów za któych kampanie zdobywa się nagrody.
09.03.2006
16:36:23
higa
(09.03.2006 16:36:23)
rozumiem że wyliczenie kilku KONKRETNYCH zarzutów jest dla "czytelnika" objawem głupoty i miernoty. kolejny ciekawy argument... a tak poważnie, jeśli juz mówimy o tym kto jest mądry a kto madry inaczej: to forum jest od dyskusji na temat PoP. Jeśli masz zatem Czytelniku kontrargumenty do moich - to je zaprezentuj - równie konkretnie jak ja. Czekamy na to wszyscy. W przeciwnym razie daruj sobie wypowiedzi które składają sie tylko z obrażania innych i nazywania ich złośliwymi, miernotami i głupimi. Czy nie potrafisz prowadzić merytorycznej dyskusji? eh juz straciłam nadzieję, na rozsądną wymianę opinii. Partnersie - tak jak pisalam wcześniej: ciesze sie że jest Ci tam dobrze - to super. oby tak dalej. może rzeczywiście cos się tam zmieni. nic do Was - pracownikow nie mam osobiście. Moje zarzuty sa do Pana Trochimiuka - jeszcze raz to podkreślam. Tak tak wiem jestem głupia i złosliwa heheh
09.03.2006
16:28:15
Czytelnik
(09.03.2006 16:28:15)
do J-23: nie mam problemu z kobietami. czy też młodymi kobietami jak to ująłeś. mam problem z ludźmi głupimi i miernymi. te cechy zaprezentowała tutaj kobieta więc odniosłem je do niej. przed mądrymi kobietami /i facetami/ chylę czoła.
09.03.2006
16:23:09
Partners 2
(09.03.2006 16:23:09)
Potwierdzam że to nasz serwer (około 40 komputerów)
09.03.2006
16:22:00
higa
(09.03.2006 16:22:00)
czytelniku, rozumiem że z tej irytacji tracisz już opanowanie i lekko histeryzujesz, ale: 1. nie masz prawa nikomu odbierać głosu 2. nie znasz mnie wiec nie jestes w stanie powiedzieć czy się na czyms znam czy nie 3. argument że jestem głupia jest dziecinny 4. argument że jestem zawistną panną jest nieprawdziwy bo jestem Panią (mężatką) i Mamą (hehhe) 5. każdy tu jest anonimowy więc dlaczego ja mam dla Twojej przyjemności podpisywać się imieniem i nazwiskiem? 6. co do zasad moralnych i etycznych: ja Ciebie nie obrażam, nie nazywam głupim i zawistnym tylko dlatego że masz inne niz ja zdanie, tylko z Tobą merytorycznie dyskutuje. Kto z nas jest bardziej kulturalny i etyczny widac na pierwszy rzut oka. p.s. a jak tak bardzo Ci zależy na konfrontacji z kimś nie-anonimowym daj znać podam Ci mój nr telefonu, tylko prawdę mowiąc nie widzę pola do merytorycznej dyskusji z Tobą, więc nie wiem o czym byśmy rozmawiali...o tym kto jest głupi a kto nie?
09.03.2006
16:20:49
partners
(09.03.2006 16:20:49)
Ten numer jaki sie wyświetli jest numerem naszego serwera. Pracuję tutaj i te wszystki idiotyzmy które jacyś nieudacznicy wypisują są obelgami dokładnie wartymi samych ich autorów. Jako nieliczny zespół w tej branży mamy WSZYSCY umowy o pracę ! Opiekę zdrowotną i sporo innych przywilejów dla najlepszych z nas . To musi was bardzo boleć. Współczujemy wam jako cały zespół i życzymy wam aby życie obchodzio się z wami łagodniej... no wiecie jak to ze słabszymi.
09.03.2006
16:18:52
J-23
(09.03.2006 16:18:52)
Roni, No i to mnie dziwi, bo zetknąłem sie z Solskim i znam Szymczaka, i zachodzę w głowę dlaczego teraz Trochimiuk. Mam chwilkę czasu i przejrzałem to co napisano poniżej i wiecie co mnie uderzyło. Piszą tu ludzie, którzy siedzą w branży. Do Czytelnika, Masz jakiś problem z młodymi kobietami, jakaś cię skrzywdziła. Biedactwo. No to pa
09.03.2006
16:18:42
obserwator
(09.03.2006 16:18:42)
Czytelniku, Ty tez korzystasz z nicka, a własciwie jak teraz widać z wielu nicków, bo nr 9 był przecież X-em, ..., Zuzą i wieloma innymi. Teraz dopiero widać, kto i jak kształtował tę dyskusję. Więc jeśli taki jesteś pewny swojej wersji może nie będziesz korzystał z anonimowości;)? I już zmieniłeś się na 35...
09.03.2006
16:13:34
roni
(09.03.2006 16:13:34)
Szefem ZFPR zostaje się wtedy jak się na to zasłuży. Tak było z Panem Solskim, Szymczakiem i tak jest z Trochimiukiem. Kogoś to pewnie boli bo chciałby tu i teraz natychmiast zostać gwiazdą ale na to trzeba zapracować. Wszyscy których wymieniłem zapracowali sobie na swoje pozycje i ocenić to mogą jedynie ci którzy znają efekty ich pracy.
09.03.2006
16:04:36
Czytelnik
(09.03.2006 16:04:36)
odnośnie wypowiedzi higi: swoją opinię podtrzymuję. ąz się z ciebie wylewa jad. i na tym koniec. do obserwatora: nie odbieram prawa do oceny sytuacji. odbieram prawo do oceny: - prowadzeniu biznesu - bo się na tym nie zna. - wypowiadania się w imieniu całej branży - bo nie jest całą branżą - oceny personalnej bo sama nie podając swoich personaliów jak widać własnej oceny się boi. i powiem wprost bo jak widac nie przebiera się tutaj w środkach - odmawiam prawa ocen głupim i zawistnym pannom, które nie zachowują ŻADNYCH zasad etycznych i moralnych bo chroni je anonimowość.
09.03.2006
16:02:31
J-23
(09.03.2006 16:02:31)
Higa, Masz w większości rację. Ale z tym śmianiem się na głos to przesadziłaś. Nikt w obecności szefa ZFPR nie śmieje się z niego, którzby śmiał się śmiać :) BTW, dziwi mnie jak to się stało, że został szefem ZFPR. Moje przypuszczenie jest takie, że w innych firmach prezesi mają strategię rozwoju przez pracę z klientami. Trochimiuk wybrał strategię zdobywania klientów przez tworzenie PR partnersom, a pracą miał zajmować się Talarek. Nie jest to zła strategia. Jednak należy pamiętać, że istnieje duże ryzyko iż nieetyczne postępowanie z partnerami (klientami, pracownikami, podwykonawcami itp.) wyjdzie tak jak wyszło na tym forum. Tak jak mnie uczono na zajęciach: zawsze postępuj etycznie i nigdy nie kłam, bo wcześniej czy później prawda wypłynie.
09.03.2006
15:43:47
obserwator
(09.03.2006 15:43:47)
do czytelnika znam wielu partnersów i ich opinie o Talarku są zbieżne z Twoimi. Natomiast nie wyrażają się (jak Ty) w takich superlatywach o prezesie PofP. Wiele razy słyszałem, z różnych ust (może nie tak drastycznie ale meritum było zachowane) o tym co napisała Higa. I dlaczego odbierasz prawo do oceny sytuacji byłym pracownikom? Przecież nie jest tak, że tylko pracodawca ma rację i zawsze mówi prawdę.

Strony

Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin