Gafa prezydenta na Westerplatte? To raczej media popełniły faux-pas

dodano: 
02.09.2015
komentarzy: 
66

Toczy się właśnie w mediach kolejna niepotrzebna burza w szklance wody na temat rzekomego faux-pas prezydenta Andrzeja Dudy podczas obchodów wybuchu II wojny światowej. Nie warto by nawet się do niej dołączać, gdyby nie to, ile uwagi i czasu antenowego ona przyciąga oraz jakie nieporozumienia i niewiedzę odsłoniła.

Tytuły typu „Duda na Westerplatte nie podał ręki Kopacz” mówią same za siebie. Gdyby jednak znajomość protokołu, zasad precedencji i biznesowego savoir-vivre’u była wśród części dyskutantów  choć trochę wyższa – to uniknęliby oni okazji do ośmieszania się. O ile można wybaczyć brak tej wiedzy zwykłym zjadaczom chleba, o tyle poważnym gazetom i tygodnikom, które wpływają na opinię publiczną już nie, bo to one malują obraz rzeczywistości. W tym wypadku malują obraz fałszywy. Niektóre co prawda wykorzystały opinie fachowców, ale zrobiły to w taki sposób, aby udowodnić swoją tezę. Zadano na przykład ekspertowi pytanie, kto powinien do kogo wyciągnąć pierwszy rękę. Ekspert zgodnie z prawdą odpowiedział, że prezydent. Ale nie zadano już pytania, kto do kogo powinien pierwszy podejść, a to zupełnie zmienia kontekst odpowiedzi.

Bo w polityce, jak w biznesie, obowiązuje zasada precedencji, czyli wyższości rangi i stanowiska nad płcią i  wiekiem. Zasady te są inne niż zasady towarzyskiego savoir-vivre’u, dlatego dla niektórych mogą być mylące. Przywykliśmy, że to zawsze młodszy pierwszy pozdrawia starszego, czy mężczyzna pierwszy kłania się kobiecie.  Gdybyśmy jednak  te zasady stosowali w biznesie – i w polityce - to prezes pierwszy musiałby się kłaniać sekretarce, albo starszemu od siebie podwładnemu.  Jeżeli oglądamy czasem filmy historyczne, to widzimy, że to damy dworu podchodzą do króla, który siedzi rozparty dumnie na tronie i kłaniają mu się nisko, nie zaś król kłania się im.

A więc to premier Ewa Kopacz, jako zajmująca stanowisko  niższe rangą,  powinna była podejść do prezydenta Andrzeja Dudy, jako pierwszej osoby w państwie. Ale nie powinna wyciągać ręki do niego pierwsza. Powinna poczekać, aż on do niej wyciągnie rękę i ją uścisnąć. To zawsze osoba wyższa rangą wyciąga rękę do osoby niżej w danej hierarchii. Dla ułatwienia: to osoba niżej mówi np. „Dzień dobry” do tej wyżej i podchodzi do niej z zamiarem, ale tylko zamiarem, powitania się, natomiast inicjatywa podania ręki należy wyłącznie do osoby wyższej rangą.

Ewa Kopacz, ignorując Prezydenta,  zaczęła od podawania ręki swoim współpracownikom - można rozumieć, że znacznie niższych rangą niż Prezydent RP - którzy  ją otoczyli. Prezydent  Duda odwrócił się do premier Kopacz, może z nadzieją, że ta zastosuje się do zasad protokołu, i czekał kilka sekund, ale gdy zobaczył, że musiałby się do niej przedzierać przez tłumek jakichś urzędników  zrezygnował - zgodnie z zasadami protokołu i precedencji – i odszedł.

Niektórzy komentatorzy wskazują również na możliwy błąd lub brak zdecydowania ze strony otoczenia prezydenta Dudy, którzy powinni byli odsunąć na bok współpracowników E. Kopacz, aby utorować jej drogę do prezydenta, ale nagrania wyraźnie pokazują brak chęci premier Kopacz do przywitania się z prezydentem. Wielokrotne  zapoznanie się z nagraniami pokazuje jednoznacznie, że takie zachowanie pani premier nie jest przypadkowe, lecz zaplanowane. Tym bardziej, że w swoim wcześniejszym przemówieniu i powitaniu pominęła ona prezydenta, podczas gdy on rozpoczął swoje przemówienie od powitania jej.  

Niepodanie ręki E. Kopacz można by rozpatrywać  jako niewybaczalną gafę ze strony Andrzeja Dudy jedynie w sytuacji, gdyby podeszła ona do niego, a on ją zignorował.  W sytuacji, gdy to ona zignorowała zasady precedencji i protokołu wszelka krytyka należy się tylko p. premier i jej otoczeniu – bez względu na preferencje polityczne i bez względu na to, że jest ona kobietą.

Zbigniew Lazar, założyciel i prezes Modern Corp.

 


Sprawdź e-kurs Akademii PRoto: Zarządzanie zmianami. Prowadzi: Zbigniew Lazar

komentarzy:
66

Zobacz także...

Andrzej Duda twierdzi, że Polska jest nowoczesna, ale nie jest sprawiedliwa. Jak przyznał, wspomniał o tym nawet prezydentowi Niemiec. „Brudy trzeba prać na własnym podwórku” – komentuje Wiesław Gałązka...

„Potrzebne są w Polsce regulacje dotyczące korzystania z mediów społecznościowych i dające uprawnienia obywatelom” – skomentował w Polsat News Paweł Szefernaker...

„Nawet jeżeli przyjąć, że wizyta polskiego prezydenta w Białym Domu była olbrzymim sukcesem polskiej dyplomacji, jak zapewniają politycy Zjednoczonej Prawicy, to sukces ten został zdezawuowany przez jedno zdjęcie” – pisze dr Wojciech K. Szalkiewicz...

Komentarze

(50)
Dodaj komentarz
11.09.2015
11:16:34
bodzio
(11.09.2015 11:16:34)
Niestety, etykieta dyplomatyczna czy nawet savoir vivre to tematy odległe i niezrozumiałe. Dedykuję im myśli Fryderyka Nitsche z Tako rzecze Zaratustra. Jest to fragment "O hołocie" http://www.mrooczlandia.com/biblioteka/filozofia/index5.php?filozofia=nietzsche_tako_rzecze_zaratustra40 ....a niejeden, co jako burzyciel przychodził, jako gradobicie pola uprawne nawiedzał, chciał tylko hołocie nogę wetknąć w paszczę i tako gardziel jej zatkać. Owym kęsem, przy którym namordowałem się najbardziej nie była wątpliwość, zali życie koniecznie potrzebuje wróżby, śmierci i krzyżów męczeńskich - lecz, żem się pytał samego siebie i dusił nieomal swym pytaniem: czyżby ? Czyżby życie potrzebowało nawet i hołoty ? Są że konieczne studnie zatrute,ogniska cuchnące, marzenia skalane i czerwie w chlebie życia ?
07.09.2015
0:59:34
iii
(07.09.2015 0:59:34)
..odwracanie kota ogonem bzdury ssane z małegp palca
05.09.2015
8:34:45
Hanka Skowrońska
(05.09.2015 8:34:45)
Max pisze "Oczywiście wiemy, że do głowy państwa nikt nie może podejść po prostu przypadkiem." a ja 31.sierpnia byłam w kościele św. Brygidy w Gdańsku i po mszy podbiegłam 2 lub 3 metry do prezydenta, miałam dość dużą torbę, nikt z ochroniarzy mnie nie zatrzymał, stwierdzam, że głowa państwa ma b. słabą ochronę i oby nie doszło do tragedii.
05.09.2015
8:12:57
ewa
(05.09.2015 8:12:57)
prasa zajmowała się podawaniem ręki, wiadomo, że Kopacz powinna podejść do Prezydenta, który odwrócił się do niej ale ona patrzyła na zegarek. BULWERUSUJĄCE jest to, że telewizja (poza Republiką) podawała całość wspaniałego przemówienia oczywiście z głowy Prezydenta i odczytanie paszkwilu Kopacz
04.09.2015
16:32:02
rrrrrrrr
(04.09.2015 16:32:02)
autor dobrze pisze choć mało dosadnie, należałoby to ująć nieco prościej: "pani kopacz słoma z butów wyszła i tyle" na szczęście już tylko niecałe dwa miesiące jej zostały, ufff
04.09.2015
8:13:56
piotr
(04.09.2015 8:13:56)
Bzdury piszecie ludzie o królach i damach. Niech autor zajmie się może czymś na czym się zna.
03.09.2015
20:56:00
Qbin2001
(03.09.2015 20:56:00)
Rozumiem, że miała za nim pobiec, kiedy uciekł widząc, jak się pani premier zbliża?
03.09.2015
20:36:08
Zabrzanin
(03.09.2015 20:36:08)
Dziwne tłumaczenie , prezydent A.Duda podchodził kolejno do kilku osób rangą niższych niż premier E.Kopacz i podawał rękę. Dopiero jak zbliżył się do niej, to obcesowo i demonstracyjnie odwrócił się i oddalił. Pełny "bul".
03.09.2015
20:13:37
Monika
(03.09.2015 20:13:37)
Tragedia :-) chyba ten człowiek kocha PIS.pozdrawiam
03.09.2015
18:56:23
Facio
(03.09.2015 18:56:23)
Nie wiem kto to jest Zbigniew Lazar i dlaczego autorytatywnie wypowiada się jako ...no wlasnie,zdaje się ,jako znawca.Pomijam,że nie wszystko zgadza się z protokolem tego rodzaju uroczystości,to - również zwraca na to uwagę wiele osób - interpretuje ów film subiektywnie.Zresztą ta jego opinia jest już rozpowszechniana w różny sposób od wielu dni.Warto też zwrócić uwagę,na podstawową zasadę ,o której Lazar nie wspomina,że podczas pobytu prezydenta państwa on nadaje tempo i rytm tego co się dziej podczas uroczystości państwowych.Oczywiście powinno to być w szczegółach przygotowane przez Kancelarię,w której powinni pracować fachowcy.Podczas tej inkryminowanej ceremonii tryumfy ,jak się zdaje,święciły brak doświadczenia prezydenta i jego kompletnie nieudacznej ekipy oraz ryzykuje stwierdzenie także cyniczna arogancja Dudy.Postapił tak jak chciał,a nie tak jak powinien.
03.09.2015
16:46:10
me
(03.09.2015 16:46:10)
PO ma obsesje Dudy i PISu. Dziala jak w amoku. Juz nie tylko podsyca nienawisc ale wrecz ziaja nienawiscia. Atak na Jaroslawa Kaczynskiego przypomina atak na Lecha Kaczynskiego. Wiadomo do czego to doprowadzilo. Polacy to widza i dalej pozwalaja na bratobojcze dzialania mimo dramatu smolenskiego. Wynika z tego ze ludzie PO sa w stanie ideologicznego otepienia. Taki stan zamroczenia znamy z historii XX wieku.
03.09.2015
16:43:33
PRoto
(03.09.2015 16:43:33)
@Bezstronny Tekst opublikowaliśmy, bo naszym zdaniem poruszany w nim temat może być interesujący dla PR-owców. Zdaniem jednych analiza zawarta w nim jest błędna, zdaniem innych jest jak najbardziej słuszna – to już zależy od osobistej oceny czytelników.
03.09.2015
15:08:12
Bezstronny
(03.09.2015 15:08:12)
Autor sugeruje, że pani premier powinna powitać zgromadzonych. Od witania jest gospodarz wydarzenia, więc zarzut zupełnie niedorzeczny. Prezydent był gospodarzem, popełnił wiele gaf, nie zastosował się do protokołu. Publikujecie Państwo tekst z błędną analizą, pytanie po co?
03.09.2015
15:02:19
Pikuś
(03.09.2015 15:02:19)
Cała gra toczy się o to, kto przed kim się pierwszy pokłoni. Czy premier przed prezydentem się ugnie, czy prezydent przed premier. Nie popieram takiego zachowania ani z jednej ani z drugiej strony. Uważam, że prezydent jako najwyższy rangą w tym otoczeniu powinien jednak doprowadzić do odpowiedniego i właściwego powitania / pożegnania pomimo sytuacji jak to ktoś napisał dynamicznej. Prezydentowi w takiej sytuacji wolno "rozpędzić " towarzystwo aby swobodnie podać rękę odpowiedniej osobie. Natomiast tu jest przypadek w którym ani jednej ani drugiej osobie na tym nie zależało i żadna ze stron nie chciała się w swoim mniemaniu upokorzyć wyciągając dłoń jako pierwsza. W moich oczach oboje przez to stracili.
03.09.2015
13:54:21
Zofia
(03.09.2015 13:54:21)
Dla mnie ten cały szum jest na tyle śmieszny. że aż żałosny. Jak by to czy się ktoś z kimś przywitał stanowiło o losach państwa. Ale jest to pretekst do odwrócenia uwagi narodu od priorytetowych spraw, np. kto komu i ile ukradł. Myślę, że już wystarczająco nakradli. Niechaj chociaż z odrobiną honoru odejdą. I niech wreszcie zrozumieją, że ich czas się skończył. Przeminął tak, jak kiedyś przemija wszystko.
03.09.2015
11:17:50
DJ Ramol
(03.09.2015 11:17:50)
Czytam: "Duda odwrócił się do premier Kopacz, może z nadzieją, że ta zastosuje się do zasad protokołu, i czekał kilka sekund, ale gdy zobaczył, że musiałby się do niej przedzierać przez tłumek jakichś urzędników zrezygnował - zgodnie z zasadami protokołu i precedencji – i odszedł" Brzmi przekonująco, prawda? Do czasu, aż obejrzymy zapis wideo. Prezydent nie czekał bowiem kilku sekund, ale MNIEJ niż sekundę, po czym odwrócił się na pięcie i uciekł. Dodatkowe bajdurzenie o jakimś przedzieraniu się przez tłumek, którego ne było, szkoda nawet komentować. Nie rozumiem, jak można wciskać ludziom takie brednie...
03.09.2015
9:47:30
Dave
(03.09.2015 9:47:30)
Nie zna się pan, w savoi-vivre to starszy wyciąga pierwszy rękę, wyższy rangą lub kobieta, bo w przeciwnym wypadku młodszy/niższy rangą okazywał by w ten sposób brak szacunku uznając, że jest wystarczająćo "dobry" by szef się z nim przywitał. Do starszy/wyższy rangą okazuje że młodszy/niższy rangą jest mu godzien witając się z nim i pierwszy wyciągając rękę. Ot.
03.09.2015
9:33:41
Kuba
(03.09.2015 9:33:41)
Już dawno nie czytałem tylu bzdur. Propagandyści jednak ciągle zapominają o słowach Jarosława: nigdy nie damy sobie wmówić, że białe jest białe, a czarne jest czarne....
03.09.2015
7:32:23
Darek
(03.09.2015 7:32:23)
Czytajac Panstwa komentarze odnosze wrazenie,ze czesc z Panstwa pomimo wyjasnien eksperta nie ma zamiaru dopuscic do siebie prawdy bo to byloby sprzeczne z racjami politycznymi...Niestety wydaje mi sie na tym przykladzie (i nie tylko),ze ludzie zwiazani z opcja prorzadowa nie sa juz w stanie odroznic faktow od subiektywnych fantazji: nie wrozy to dobrze tej opcji politrycznej..Mozna kogos nie lubiec,mozna sie z kims nie zgadzac,ale z faktami nie powinno sie dyskutowac.
03.09.2015
5:45:55
Polishtoshine
(03.09.2015 5:45:55)
Jesli Prezydent jest glowa Panstwa Polskiego i je reprezentuje ... a Premier Rzadu jest tylko zarzadzajacym to co zrobic ... . Tusk tez tego ukladu nie szanowal, wiec zgodne z tradycja Kopacz robi to samo ... Takich wpadek jak na polskiej scenie nie ma ani w Niemczech ani we Francji.... tam sie wypada ze sceny politycznej za takie posuniecia a u nas wsio rawno G....
03.09.2015
2:24:08
max
(03.09.2015 2:24:08)
Być może rzeczywiście mamy dwie kwestie - kto powinien pierwszy wyciągnąć rękę, a kto podejść. Tylko sytuacja była dynamiczna, jak to się mówi i ostatecznie to prezydent wykazał się pewnym niezdecydowaniem, niepewnością, niecierpliwością lub brakiem wiedzy i po prostu odszedł. Widzimy, że to najpierw ktoś do niego podchodzi, dosłownie zaraz po zakończeniu przemówień. Premier widząc to zaczyna witać się ze swoim towarzystwem po kolei. Czy robi to specjalnie i długo, żeby uniknąć spotkania z prezydentem - trudno wyrokować i nie trzeba od razu zarzucać złej woli. Powiedziałbym nawet, że Ci ludzie którzy podchodzą do prezydenta wyglądają jakby znaleźli się tam przypadkiem i bardzo zależało im na takim krótkim uścisku dłoni. Oczywiście wiemy, że do głowy państwa nikt nie może podejść po prostu przypadkiem. Nie wiem kim byli Ci ludzie. Potwierdziliśmy już, że wg protokołu to prezydent powinien pierwszy wyjść z inicjatywą uściśnięcia dłoni, jednak wyglądało to jakby nie wiedział co ma robić widząc, że premier Kopacz jest w połowie swojego towarzystwa odwrócona do niego tyłem. Być może nie wypadało mu podchodzić i nie powinien tego robić, ale wtedy na pewno by od niego nie uciekła i odwróciła się. Więc spojrzał w jej kierunku, widzi że ona wita się z innymi, skinął głową nie wiadomo do kogo, "z Bogiem" i odszedł. Trochę dziwnie to wyglądało. Nie powiedziałbym, żeby premier Kopacz celowo wciskała się w tłum, jak niektórzy jej zarzucają - początkowo zasłania ją zapewne ochroniarz, ale potem odchodzi na bok. A tymczasem prezydent Duda widząc to robi taką pojednawczą minę z tą swoją szefową kancelarii, w stylu "dobra, idziemy", może ta kobieta powinna mu doradzić. Mogło też dziwnie wyglądać gdyby prezydent stał tam i czekał przez minutę skoro sam nie miał się z kim przywitać w swoim kręgu. Być może obie strony w ogóle nie miały ochoty ze sobą rozmawiać przez to co się ostatnio dzieje, ale jednak jakieś pozory trzeba zachowywać. Ostatecznie nie zarzucałbym tu nikomu złej woli, prezydent mógł być nawet zaskoczony, że tak od razu ktoś do niego podszedł, a premier mogła pomyśleć, że będzie z nimi rozmawiał dłużej albo zacznie witać innych i też nie chciała stać bezczynnie. Nie możemy wiedzieć co sobie myśleli, w każdym razie żadna ze stron nie wykazała się inicjatywą i sprawy szybko się rozjechały. Na miejscu prezydenta poczekałbym jeszcze chwilkę dłużej na miejscu, zapytał swojej szefowej kancelarii albo zwyczajnie zrobił symboliczny krok w stronę premier Kopacz, nawet jeśli to niezgodne z protokołem. Tak na marginesie to ta sprawa jest rzeczywiście przesadnie rozdmuchana, za często premier, prezydent i Beata Szydło o coś do siebie apelują i komunikują się przez media. Można było się tego spodziewać, ale to jest raczej niskich lotów. Jednak w ostatnich latach mieliśmy wiele takich przykładów, że ważni politycy unikają się na oficjalnych spotkaniach, chyba najlepszy przykład to Jarosław Kaczyński, który zasłaniał się wieńcem żałobnym przed prezydentem Komorowskim przechodząc niedaleko niego. To chyba było na pogrzebie po katastrofie smoleńskiej.
03.09.2015
1:07:10
Marcin
(03.09.2015 1:07:10)
Bardzo to wszystko spojne, co Pan napisal. Rzecz w tym, ze, jak my wszyscy, odwoluje sie Pan do zapisu filmowego, a ten kazdy odczytuje po swojemu. Ja na przyklad zauwazylem porozumiewawcza wymiane spojrzen miedzy Panna Sadurska i Prezydentem i jej niecny usmieszek, rzadko goszczacy na ponurej twarzy. Widzialem tez nienaturalny, sztubacki chod Prezydenta, gdy opuszczal miejsce uroczystosci. Wskazuje to, ze wiedzial, ze robi cos nie tak. Nie wykluczam, ze oczekiwal jakiegos gestu ze strony Pani Premier. Odgrodzil ja jednak wianuszek ludzi z PO. Wiec wyszlo, jak wyszlo. Zapomina Pan tez o kontekscie i slowach Piotra Dudy, ktory zniewazyl Premiera Rzadu, a takze o agresywnych wystapieniach Pani Szydlo i niezaproszeniu Pani Premier na uroczystosci. Mysle, ze ten kontekst nakazywal Prezydentowi przejac inicjatywe, jesliby mial szacunek dla powagi urzedow, a nie tylko chcial podkreslic swoj tryumf. Od czasow starozytnych wiadomo, ze przelozony moze wiele, ale nie wolno mu pokazac, ze ma przewage rangi, bo to wynika samo z siebie.
03.09.2015
0:03:04
onto
(03.09.2015 0:03:04)
Prezydent po uroczystości przywitał się z dwoma osobami, które do niego podeszły. No ale co miał zrobić? Odepchnąć ich? Natomiast nie witał się z nikim z własnej woli, tylko od razu, gdy mógł, odwrócił się w stronę PEK. Pani PEK natomiast - co wyraźnie widać na filmie - nie zwróciła się w stronę Prezydenta, tylko od razu w stronę swojej świty.
02.09.2015
23:57:48
Jaśnie Pan
(02.09.2015 23:57:48)
To jeszcze drobne pytanie o kolejność witania gości przez prezydenta. Chyba ktoś go nie nauczył. Mógł to odczytać z kartki, ale... Nie było to zgodne z protokołem.
02.09.2015
23:34:11
Ojjjj
(02.09.2015 23:34:11)
Bardzo proszę te osoby które krytykują zachowanie Prezydenta o odpowiedź - jak powinien był się zachować? Czekać aż Premierowa się wyplotkuje, rozepchnąć i złapać za rękę, generalnie stać jak pajac czy jakoś inaczej? Bo tak naprawdę to nie wiem - może mógł to załatwić jakoś bez jej chęci ale czy uważacie, że Premierowa była nastawiona życzliwie i pojednawczo?
02.09.2015
22:45:27
Klasyk
(02.09.2015 22:45:27)
Doktora Sibory parcie na szkło i papier… tabloidowy.
02.09.2015
22:36:12
Praktyczny
(02.09.2015 22:36:12)
Prezydent nie dał szansy Pani Premier aby ta odmówiła podania mu ręki. Powinien podejść i ułamek sekundy poczekać na akces Pani Premier a tak gafa i plama.
02.09.2015
22:23:04
x
(02.09.2015 22:23:04)
Pani Premier to porażka. Ale to nic nowego, w końcu to Plajtforma.
02.09.2015
20:01:21
Marek
(02.09.2015 20:01:21)
Co jeden mądrzejszy od drugiego, a czytanie ze zrozumieniem się kłania :) zarówno p. Lazar jak i p. Sibora przedstawili prawdę. Tyle, że ten drugi przedstawił pół-prawdę.Pozdrawiam.
02.09.2015
19:27:16
kasia
(02.09.2015 19:27:16)
Na filmie widać jak premier spojrzała na zegarek potem komuś skinęła głową i w tym momencie kobieta i mężczyzna podeszli do prezydenta, a Kopacz odwróciła się i została otoczona swoimi ludźmi. Następnie prezydent rozgląda się, ale musiałby się przeciskac przez "tłumek żeby podać rękę premierowi.
02.09.2015
19:21:40
ccc
(02.09.2015 19:21:40)
To może Pan się wypowie na temat tego filmiku w podobnym tonie: https://www.youtube.com/watch?v=sY80oArTyWA
02.09.2015
19:21:19
ccc
(02.09.2015 19:21:19)
To może Pan znajdzie w serwisie youtube powitanie w Pałacu w Wilanowie 29 maja 2015 roku. Sam pan Duda podchodzi do innych i ich wita! Jakoś tego Pan nie raczył skomentować!
02.09.2015
17:54:30
Gość
(02.09.2015 17:54:30)
Tylko jak ja patrzę to Kopacz pierwsza zwracała się w stronę prezydenta
02.09.2015
17:41:01
radek
(02.09.2015 17:41:01)
Ikop ma rację. Pomiędzy oboma panami nie ma kontrowersji. Niestety z komentarzy widać, że część osób ma albo złą wolę, albo nie zapoznała się z całym artykułem, albo też ze względu na sympatie lub antypatie polityczne nie chce przyjąć prostych faktów. Smutne są też personalne ataki i teksty pod tytułem: "wszystko powinno być odwrotnie", ale bez powiedzenia jak :) Też jestem ciekaw, jak p. Sibora opisałby kwestię kto do kogo powinien podejść. Ciekawe jest też to, dlaczego nikt o to nie zapytał, a on o tym sam nie powiedział.
02.09.2015
17:33:39
Kuska
(02.09.2015 17:33:39)
Prezydent Gdańska, mgr Paweł Adamowicz (PO) podszedł do prezydenta RP Andrzeja Dudy z wyciągniętą do uścisku ręką !
02.09.2015
17:29:32
SYLWIA
(02.09.2015 17:29:32)
Czytanie ze zrozumieniem kuleje panie Lazar, otoż pytanie dokładnie tak wlasnie brzmiało, kto pierwszy powinien podejsc i podać rękę. " Nawet zaciekli wrogowie podają sobie dłonie. Duda i Kopacz nie szanują decyzji wyborców Prezydent powinien podejść do pani premier, bo prezydent jest pierwszą osobą w państwie, a premier dopiero czwartą, po marszałkach Sejmu i Senatu - mówi Janusz Sibora, znawca protokołu dyplomatycznego " Więc jedyna osoba ktora sie tu osmieszyla jest Pan. Odsyłam do artykułu!!!
02.09.2015
17:13:54
tyrte
(02.09.2015 17:13:54)
no tak w Polsce problemem jest kto komu rękę podał pierwszy :) wiadomość dnia brawo wszystkim prasówką za jak że interesujący ciekawy i bardzo ważny dla rodaków problem kto rękę podał czy nie podał dziękujemy ;) wszystkim gówno wartym dziennikarzyną dziękujemy :)
02.09.2015
16:59:37
Ikop
(02.09.2015 16:59:37)
Ależ panowie Lazar i Sibora sobie nie przeczą. Pan Sibora napisał prawdę, ale zdaje się nie całą. Prezydent pierwszy powinien wyciągnąć rękę na przywitanie tu obaj panowie się zgadzają. Pytanie: kto do kogo powinien podejść? I tu p. Sibora odpowiedzi nie podaje, czy to celowo, czy może odpowiedzi nie zna. Warto by było go o to zapytać.
02.09.2015
16:46:00
Zbigniew Lazar
(02.09.2015 16:46:00)
Dyskusja odchodzi niestety od meritum, a schodzi na politykę i emocje, w którą to pułapkę nie powinniśmy pozwolić się wpędzić. I dr Sibora i ja mówimy w kwestiach zasadniczych właściwie to samo (polecam dokładne wczytanie się w mój tekst). W tym przypadku to prezydent powinien pierwszy wyciągnąć rękę do p. premier - to oczywiste. Ale to ona powinna była podejść do niego. Nic więcej - nic mniej. Proszę też zwrócić uwagę na ważny szczegół, który może zdradzać intencje obu stron, a który jest pomijany w przekazach: prezydent przywitał p. premier w swoim przemówieniu (jak również innych zgromadzonych), a ona w swoim nie powitała nikogo, w tym i prezydenta. Ale naprawdę cieszę się, że kwestie bon tonu, savoir-vivre'u, protokołu, wzajemnej uprzejmości, zachowania w różnych sytuacjach i tym podobnych, rzekomo nieważnych spraw, są nam wszystkim tak bliskie!
02.09.2015
16:19:14
garym
(02.09.2015 16:19:14)
wystarczy spojrzeć na początek filmu, żeby zobaczyć, że to jednak prezydent ściskał się z kimś innym niz Kopacz. I nie byli to marszałkowie Sejmu i Senatu. Tak więc analiza bardzo subiektywna i pisana pod własną tezę
02.09.2015
16:12:58
unknown
(02.09.2015 16:12:58)
Czyli rozumiem ze jest pan wiekszym ekspertem od protokolu dyplomatycznego niz Janusz Sibora ??? Czy poprostu pan tak pisze zeby sobie napisac ?
02.09.2015
16:11:37
PRoto
(02.09.2015 16:11:37)
@Dyplomata Na naszej stronie publikujemy tylko te materiały, które mogą zainteresować PR-owców. I to jest jedyne kryterium: nie jesteśmy za lub przeciwko jakiejkolwiek partii. PRoto.pl jest miejscem wymiany różnych poglądów, w naszym serwisie wypowiadają się zarówno politycy PiS, jak i PO. I cieszy nas, gdy publikacje skłaniają do dyskusji (o ile oczywiście komentarze są merytoryczne). Mamy nadzieję, że jednak w przyszłości jeszcze będziesz do nas zaglądał.
02.09.2015
16:01:50
Kornik
(02.09.2015 16:01:50)
To niech się P.Duda, zgodnie z Pańskim protokołem dyplomatycznym poskarży Niemcom.
02.09.2015
15:51:11
kamil
(02.09.2015 15:51:11)
Mnie tez tak uczono,pierwszy reke podaje szef mimo ze moze byc mlodszy,oczywiscie wychodzac z przyjecia firmowego wypada sie pozegnac z szefem,czy poda reke to jego sprawa.
02.09.2015
15:30:33
Frodo
(02.09.2015 15:30:33)
Proszę przeanalizować sytuację (chyba z 15 sierpnia) kiedy Kopacz cofnęła rękę kiedy Duda chciał ją pocałować, i zaczęła coś mu tłumaczyć [sic!]. Chwilę później podała rękę do ucałowania innemu mężczyźnie.
02.09.2015
15:28:52
Kmita
(02.09.2015 15:28:52)
Z większością tego, co Pan napisał, się zgadzam. Z tym, że pominął Pan jedną rzecz. Mianowicie na filmie widać, że to Duda pierwszy zaczął się witać ze swoim otoczeniem, nie pani premier. Zgodnie z tym, co Pan napisał, powinna była, co prawda, wykonać jakikolwiek ruch w stronę prezydenta, jednak tego bym się aż tak nie czepiał. Ostępy czasu były bardzo krótkie.
02.09.2015
15:25:15
Asia
(02.09.2015 15:25:15)
albo to Pan nie zna zasad, albo Pan Sibora, który przedstawia zupełnie inne stanowisko, to jak to jest? Zwracać uwagę samemu nie mając pewności, to też nie za bardzo przystoi wykładowcy, pracownikowi wielu korporacji i instytucji rządowych... Ciekawe, swoją drogą skąd Pan wie, co myślała Pani Premier i jak Pan to wszystko odgadł z tego krótkiego filmiku. To niestety Pana interpretacja, opierająca się na błędnych (chyba) założeniach, ja oglądając filmik widzę, że to Pan Prezydent odwraca się na pięcie na widok Pani Premier i odchodzi. Bardzo nieelegancko, wychodzi niestety brak zwyczajnej ogłady, a taki był ładny amerykański..
02.09.2015
15:16:46
mx
(02.09.2015 15:16:46)
"podziały polityczne są tu bez znaczenia" Niezupełnie, wystarczy coś napisać na Partię rządzącą i od razu zleci się horda hejterów :) Co ciekawe często to działa - zmieniamy stanowisko, staramy się przypodobać większości komentujących, zyskać ich sympatię.
02.09.2015
15:16:27
Andrzej
(02.09.2015 15:16:27)
Ciekawe, że znawca i badacz protokołu dyplomatycznego w Polsce i Europie Pan Janusz Sibora twierdzi jednak zupełnie co innego, a ze słowami osoby tak obytej i wykształconej w tej tematyce pan Lazar nie ma szans wdawać się w polemikę bo nie ma wiedzy i wykształcenia z tej dziedziny. By uniknąć nadchodzących ataków o stronniczość Pana Sibory chcę jednocześnie zaznaczyć, że Pan Sibora był jednym obrońcą Prezydenta Dudy w trakcie gdy "platformerskie" media zarzucały Panu Prezydentowi i jego kancelarii "królewską inaugurację", która w ocenie Pana Sibory była jak najbardziej uzasadniona historycznie.
02.09.2015
15:15:53
gość11
(02.09.2015 15:15:53)
Aferę wywołały jak zwykle usłużne Po media,dlatego uważam,że nalezy to teraz "odkręcić i wyjaśnić w mediach.skoro ten materiał był wszędzie i wielokrotnie powielany.

Strony

Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin