Branża PR i reklamy wypowiada wojnę dużym koncernom opóźniającym zapłaty za projekty

dodano: 
28.01.2014
komentarzy: 
3

„Najpierw międzynarodowy końcem Unilever, a teraz jedna z największych firm farmaceutycznych, Polpharma, zapowiedziały firmom marketingowym, rekla­mowym i PR-owym, że je­śli chcą podpisywać z nimi kontrakty, to na zapłatę będą musiały poczekać dużo dłu­żej, niż przewiduje to prawo” – czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej.

„Wymaganie od firm zgód na płatności po 60 czy 90 dniach od podpisania kontraktu staje się normą. Rynek jest bardzo konku­rencyjny, więc chcąc zdobyć kontrakt, firmy zgadzają się na kredytowanie działalności koncernów” – zdradza na łamach dziennika szef jednej z firm marketingo­wych.

Jak zaznacza Sylwia Czubkowska, dotąd branża skarżyła się po cichu. Ale zmieniła taktykę i… rozesłała otwarty list w spra­wie Polpharmy, któ­ra zapowiedziała, że jej kontrahenci muszą się zgodzić na płatności opóźnione o 120 dni. Z materiału wynika, że apel w tej sprawie pod­pisały: Stowarzyszenie Ko­munikacji Marketingowej SAR, Polskie Stowarzyszenie Marketingu SMB, Związek Firm Public Relations oraz Organizacja Firm Badania Opinii i Rynku. Podobnie nagłośniono praktykę stoso­waną przez firmę Unilever, która wymaga zgody na od­roczenie zapłaty do 90 dni.

„Z Polpharmą próbowa­liśmy rozmawiać od miesią­ca, ale bez skutku, dlatego zdecydowaliśmy się nagło­śnić sprawę. Z Unileverem wciąż prowadzimy rozmo­wy, ale utrzymuje on swoje stanowisko, że płacenie po dwóch miesiącach to jego globalna polityka” – mówi Paweł Tyszkiewicz, pełno­mocnik zarządu SKM SAR. Co na to przepisy? „Według dyrektywy UE maksymalny termin płatno­ści to 30 dni, a tylko w wy­jątkowych przypadkach, np. dla instytucji publicznych, takich jak szpitale, jest możliwość wydłużenia go do 60 dni” – czytamy w gazecie.

Magdalena Rzeszotalska, rzecznik Polpharmy, tak odpowiada na zarzuty: „Ustawodawca dopuszcza zastosowanie dłuższego niż 60-dniowy terminu płatno­ści, jeśli jest to przedmiotem uzgodnień między stronami i jeśli spełnione są trzy prze­słanki: nie jest to sprzeczne z gospodarczo-społecznym celem umowy, zasadami współżycia społecznego i jest obiektywnie uzasad­nione”. I dodaje, że opóźnianie wypłat wynika z tego, że duże koncerny coraz większy nacisk kładą na wykazywanie dobrych wyników w ilości gotówki na koncie, a mniej przejmują się rzeczywistym zyskiem. Branża reklamowo-PR-owa zapowiada, że będzie z tym procederem walczyć. (es)

Źródło:

Dziennik Gazeta Prawna, Zareklamuj, a na zapłatę czekaj nawet trzy miesiące, Sylwia Czubkowska, 28.01.2014
komentarzy:
3

Komentarze

(3)
Dodaj komentarz
29.01.2014
17:22:09
PRowiec
(29.01.2014 17:22:09)
W korporacjach (poza handlowcami) większość ludzi nie ma poczucia wpływu na wynik finansowy firmy, a kasa na koncie "[...]bierze się z firmy[...]". Nikt się nie zastanawia skąd firma te pieniądze ma. Dlatego każda corpo-menda, która wygłasza takie brednie jak ta gwiazda z Polpharmy powinna na pół roku trafić na pierwszą linię do działu handlowego z pełną odpowiedzialnością za ustalony target. Może wtedy zrozumie co oznacza 60 cio dniowy termin płatności.
28.01.2014
16:31:50
Darth Vader
(28.01.2014 16:31:50)
Tak w ogóle to bardzo oryginalne tłumaczenie Pani rzecznik Polpharmy. Ciekawe co na to specjaliści od Kodeksu Spółek Handlowych i relacji inwestorskich. ;)
28.01.2014
16:05:08
Darth Vader
(28.01.2014 16:05:08)
"Tym agencjom to już się kompletnie we łbach poprzewracało! Powinny się cieszyć, że w ogóle mogą pracować dla korporacji, to przecież zaszczyt pracować dla tak rozpoznawalnych marek jak nasza. Żądanie zapłaty z ich strony, to po prostu bezczelność. Co one sobie myślą!" Prezes korpo z Pipidówka Mniejszego ;)
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin