Trendy w PR. Prognozy 2019

dodano: 
14.01.2019
komentarzy: 
0

Zmienia się zakres działań wykonywanych przez PR-owców, bo zmienia się rynek mediów. Wciąż jednak podstawą ich pracy będzie tworzenie wartościowych treści – uważają eksperci. Rozpoczynający się rok przyniesie między innymi dalszy rozwój influencer marketingu i społecznej odpowiedzialności biznesu.

Przemysław Przybylski, dyrektor biura komunikacji korporacyjnej i rzecznik prasowy Credit Agricole

Przemysław Przybylski

Rozwój technologii monitorowania treści pojawiających się w mediach i internecie daje firmom coraz większe możliwości nawiązywania wartościowych relacji z otoczeniem. Podejrzewam zatem, że w 2019 roku jednym z głównych zajęć PR-owców będzie dokładna analiza niewykorzystanych nisz i nawiązywanie relacji z mikroinfluencerami. Zadanie to będzie miało tym większe znaczenie, im trudniejsze będą relacje z tradycyjnymi mediami. A jakość tych relacji niewątpliwie stale się pogarsza ze względu na ogromną konkurencję i biznesowe podejście wydawców oczekujących płatnych form reklamy.

Niezależnie jednak od potrzeb odbiorców i rodzaju platformy służącej do budowania relacji z nimi, główną „walutą” pozostanie wartościowa treść. Umiejętność przetwarzania danych i tworzenia materiałów eksperckich dostarczających rzetelnej wiedzy będzie głównym zadaniem zespołów odpowiedzialnych za komunikację. Treści muszą być oczywiście zoptymalizowane pod kątem SEO. Rozwój kompetencji w tych obszarach będzie kluczowy dla skuteczności działań PR.

Lubię również zwracać uwagę, że coraz ważniejszą metodą budowania zaufania i reputacji jest społeczna odpowiedzialność biznesu. Nałożenie na duże firmy obowiązku raportowania niefinansowego wymusza podejmowanie przez nie intensywnych działań komunikacyjnych skierowanych zarówno do wewnątrz, jak i na zewnątrz organizacji. Spodziewam się, że tendencja ta będzie pogłębiać specjalizację w tym obszarze, a także rozwój odrębnych komórek komunikacyjnych, zajmujących się wyłącznie informowaniem o niekomercyjnej aktywności firm.

Karolina Janik, CEO Personal PR

Karolina Janik

W 2019 roku możemy się spodziewać silnego zatrzęsienia podstawami definicji public relations. Agencje z miesiąca na miesiąc przestają pełnić funkcję maszyny prasowej, a coraz częściej stają się strategicznym partnerem dla interesariuszy i merytorycznym wsparciem dla mediów. Warto również zwrócić uwagę na ewolucję zadań stawianych przed agencją. Rozwój świadomości i potrzeb konsumentów sprawia, że musimy szerzej patrzeć na oferowany zakres usług: wciąż zyskujący na popularności influencer marketing, wykorzystanie sztucznej inteligencji w strategiach rozwoju i komunikacji czy implementacja zewnętrznych narzędzi graficznych i wizualnych staną się podstawami działania na rynku PR.

Zeszły rok przyniósł również wzrost zapytań o usługi w segmencie komercyjnym. Widzimy jednak, że sektor publiczny coraz przychylniej i chętniej spogląda w stronę podmiotów wspierających działania wizerunkowe i promocyjne. W 2019 roku możemy spodziewać się wzrostu zainteresowania współpracą z agencjami PR przedsiębiorstw i instytucji publicznych.

Od kilku lat obserwujemy zacieranie się granic między treściami redaktorskimi a sponsorowanymi. Patrząc wstecz na ostatnie 12 miesięcy, możemy z całą mocą stwierdzić, że rola tzw. earned media będzie stale wzrastać. Rewolucje, jakie zaszły w prawach i obowiązkach reklamodawców choćby w przestrzeni Facebooka, utwierdzają nas jedynie w przeświadczeniu, że agencje PR, chcąc utrzymać swoją rolę w świecie promocji i reklamy, będą musiały jeszcze bardziej stanowczo przejmować ten obszar mediów.

Sebastian Stępak, dyrektor zarządzający MSL

Sebastian Stępak

Zaciera się granica między działaniami PR a digitalem. Większa część naszych bezpośrednich odbiorców to szeroko pojęte nowe media. Druk wciąż pozostaje ważny, ale influencerzy eksplorujący sferę cyfrową szturmem przejmują nie tylko budżety reklamowe, lecz także skutecznie walczą o uwagę coraz większego grona odbiorców. O ile kiedyś byli traktowani odrębnie, o tyle dzisiaj coraz częściej widzimy, jak mocno uzupełniają listy mediów naszych klientów. To wymusza budowanie umiejętności szybkiej adaptacji w naszych zespołach. Jeżeli dziennikarz to dzisiaj w przeważającej części przypadków aktywny w kanałach social media influencer, to PR-owiec nie może ustępować mu kroku i musi wykształcać nowe kompetencje.

Tegoroczny ranking „The Observer” jeszcze mocniej pokazuje, że małe agencje w Polsce nie wykorzystują swojego momentu. Na liście najbardziej wpływowych amerykańskich firm PR na próżno szukać dużych marek, a słynne sieciówki ledwo mieszczą się w pierwszej dziesiątce zestawienia. To pokazuje, że małe firmy PR mają ogromny potencjał, w momencie gdy skupiają się na bardzo konkretnym rodzaju zleceń i komponują swój zespół konsultantów według określonego klucza. W Polsce tak właśnie działają agencje sieciowe, które coraz częściej tworzą niezwykle wąskie specjalizacje.

PR staje się coraz szerszym zagadnieniem i zaczyna mieć to samo znaczenie co reputacja. Klienci są coraz lepiej zorientowani w kwestii mierzalności i szukają rozwiązania niezwykle precyzyjnie zdiagnozowanych problemów. Być może to chwilowy trend, ale jeżeli takowy się utrzyma, to może mieć znaczący wpływ na udział pracy projektowej w całym portfolio agencji. Być może zbyt szybko przepowiadam koniec pracy na zasadach retainer, ale w Polsce za często walczymy o podział 80 proc. retainer, 20 proc. praca projektowa, kiedy u naszych amerykańskich sąsiadów jest dokładnie odwrotnie. Projekty są głównym motorem wzrostu agencji.

Zebrała Małgorzata Baran

X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin