Tegoroczna Gala Mistrzów Sportu przyniosła kibicom spore zaskoczenie – tytuł najlepszego sportowca 2025 roku powędrował do Klaudii Zwolińskiej. Jednak jak wynika z najnowszej analizy Instytutu Monitorowania Mediów, medialna rzeczywistość rządzi się własnymi prawami. Podczas gdy kajakarka górska triumfowała w plebiscycie, zdobywając 443 tys. punktów, pod względem widoczności w mediach bezkonkurencyjni pozostają Iga Świątek oraz Robert Lewandowski.
Instytut Monitorowania Mediów sprawdził, jak często statystyczny Polak mógł zetknąć się z nazwiskami czołowych sportowców w 2025 roku. Zestawienie obejmujące informacje publikowane w prasie, portalach internetowych, radiu oraz stacjach TV pokazuje ogromną przepaść między globalnymi gwiazdami popularnych dyscyplin a resztą stawki.
Dominacja duetu Świątek-Lewandowski
Z analizy IMM wynika, że liderką medialnej uwagi jest Iga Świątek. Statystyczny Polak w ciągu całego roku mógł spotkać się z informacjami w mediach na jej temat aż 238 razy. Tuż za jej plecami uplasował się Robert Lewandowski z wynikiem blisko 198 kontaktów na jednego mieszkańca Polski.

Na tle tej dwójki wyniki pozostałych sportowców z pierwszej dziesiątki plebiscytu prezentują się skromniej. Trzeci w zestawieniu Bartosz Zmarzlik zanotował 20,9 kontaktu, co oznacza, że o liderce polskiego tenisa dziennikarze informowali ponaddziesięciokrotnie częściej niż o sześciokrotnym zwycięzcy żużlowego Grand Prix.
Zwyciężczyni plebiscytu na 9. miejscu w mediach
Klaudia Zwolińska, zdobywczyni tytułu Sportowca Roku, pod względem widoczności w mediach zajęła dopiero 9. miejsce. Statystyczny Polak zetknął się z informacjami o niej niespełna 8 razy w ciągu roku.
„W przypadku sportowców najsilniej eksponowanych medialnie znaczna część przekazów nie dotyczy bezpośrednio ich wyników sportowych. Istotny udział mają treści lifestylowe oraz newsowe, generujące klikalność i popularność o innym charakterze – zwłaszcza wśród odbiorców niezainteresowanych sportem na tyle, by brać udział w głosowaniu” – zauważa Paweł Górniak, Head of Brand Practice w K+PR, agencji członkowskiej Związku Firm PR.
Jak podkreśla ekspert, na tym tle plebiscyt „Przeglądu Sportowego” pełni odmienną funkcję. „Dzięki szerokiemu zasięgowi staje się narzędziem budowania rozpoznawalności dla przedstawicieli dyscyplin o mniejszej obecności w mediach niż piłka nożna czy tenis. Umiejętne wykorzystanie własnych kanałów komunikacji – co potwierdza aktywność Klaudii Zwolińskiej – otwiera szansę zawodniczkom i zawodnikom rzadziej pojawiającym się w przekazach medialnych (ze względu na specyfikę kalendarza startów) na zaistnienie przynajmniej czasowo w głównym nurcie. Jej sukces wskazuje także na silne zaangażowanie społeczności średniej i mikroskali, dla których bezpośrednia relacja ze sportowcem ma kluczowe znaczenie. Dla kibiców stanowi to z kolei możliwość realnego wpływu na wzrost rozpoznawalności ulubionej, niszowej dyscypliny” – komentuje Paweł Górniak z K+PR.
„Wyniki naszej analizy pokazują ciekawą zależność między sukcesem sportowym a popularnością medialną. Klaudia Zwolińska wygrała plebiscyt, mimo że jej obecność w mediach klasycznych była znacznie mniejsza niż w przypadku globalnych marek osobistych jak Świątek czy Lewandowski. To dowód na to, że o końcowym sukcesie w głosowaniu kibiców decyduje nie tylko masowa widoczność w największych stacjach TV czy w zasięgowych portalach, ale przede wszystkim jakość relacji z fanami i ich bezpośrednie zaangażowanie” – komentuje Tomasz Lubieniecki, kierownik działu raportów medialnych w Instytucie Monitorowania Mediów.
Media społecznościowe kluczem do sukcesu?
Analiza IMM rzuca światło na strategię komunikacyjną sportowców. Klaudia Zwolińska bardzo aktywnie prowadziła działania w social mediach, regularnie informując o swojej nominacji i zachęcając do głosowania. Na Instagramie (ponad 19 tys. obserwujących, w tym od soboty 10 stycznia przybyło ich 4 tys.), Facebooku oraz TikToku opublikowała łącznie ponad 20 postów i materiałów wideo poświęconych plebiscytowi, które w sumie zgromadziły prawie 12,6 tys. interakcji. Była to najwyższa aktywność sportowca odnotowana na profilach własnych w całej pierwszej dziesiątce zestawienia. Zawodniczka nie tylko promowała swoją kandydaturę, ale również szczegółowo tłumaczyła fanom zasady konkursu.
W tym samym czasie globalne gwiazdy – Iga Świątek, Robert Lewandowski czy Robert Kubica – nie zamieściły ani jednego wpisu dotyczącego nominacji w tegorocznym plebiscycie. Ta różnica w podejściu do komunikacji mogła mieć istotne znaczenie dla mobilizacji fanów.
Efekt „zaskoczenia” widoczny w Google Trends
Zwycięstwo Zwolińskiej wywołało potężną falę zainteresowania w sieci, co potwierdzają dane z Google Trends. W momencie ogłoszenia wyników jej imię i nazwisko było wyszukiwane częściej niż w okresach, w których zdobywała medal olimpijski czy osiągała sukcesy na mistrzostwach świata. Nagły skok popularności świadczy o tym, że dla dużej części opinii publicznej jej triumf był ogromnym zaskoczeniem, a jej nazwisko nie było wcześniej spontanicznie mocno rozpoznawalne, co skłoniło internautów do masowego poszukiwania informacji o nowej „królowej polskiego sportu”.

O badaniu:
Analizę przeprowadzono na podstawie przekazów w polskiej prasie, radiu, telewizji i portalach internetowych opublikowanych w 2025 roku.
Zdjęcie główne: instagram.com/przeglad


