piątek, 16 stycznia, 2026
Strona głównaRaportyPolexit znowu silnie widoczny w debacie publicznej

Polexit znowu silnie widoczny w debacie publicznej

Instytut Monitorowania Mediów przeanalizował temat Polexitu, który powrócił do dyskusji w mediach społecznościowych do poziomu bliskiego początkowi 2024 roku. Wtedy emocje internautów wywołały protesty rolników. W ostatnich tygodniach Polexit był szeroko komentowany po publikacji na TikToku wideo wygenerowanych przez sztuczną inteligencję, w których avatary „młodych Polek” wzywały do wyjścia z Unii Europejskiej. W raporcie analitycy IMM wskazują wydarzenia, które najczęściej wpływają na rozwój antyunijnych narracji.

IMM dane o Polexit

„Prawilne Polki” nawołujące do Polexitu

Materiały wideo, w których wygenerowane przez AI „młode Polki” zachwalały korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej, osiągały na TikToku setki tysięcy wyświetleń. Po licznych zgłoszeniach publikujący te treści profil Prawilne_Polki został usunięty. Skala zjawiska była jednak na tyle duża, że Komisja Europejska zwróciła się do polskiego rządu z prośbą o przekazanie materiałów, a władze sugerowały, że akcja może być elementem rosyjskiej dezinformacji.

„Temat Polexitu wpisuje się w mechanizm działania rosyjskiej dezinformacji, której celem nie jest przekonanie Polaków do konkretnego stanowiska, lecz maksymalne spolaryzowanie społeczeństwa. Rosja nie musi więc „wygrywać” tej debaty – wystarczy, że ją zaostrzy. Nie potrzebuje też tworzyć fałszywych narracji od zera, a jedynie podsycać te, które już istnieją” – komentuje Tomasz Lubieniecki, kierownik działu raportów medialnych w IMM.

Rolnictwo i polityka klimatyczna

Pod koniec 2025 temat Polexitu został ponownie wywołany w związku z planami zawarcia umowy handlowej UE-Mercosur. Dla wielu internautów jest to „wyrok dla polskiego rolnictwa”. Wpisy mówią o zalewie taniej, „produkowanej bez europejskich norm” żywności z Ameryki Południowej oraz o nieuczciwej konkurencji, z którą polscy rolnicy nie mają szans konkurować.

Wątek Polexitu pojawia się także w kontekście krytyki unijnej polityki klimatycznej. Fit for 55 i system ETS2 są w sieci przedstawiane jako bezpośrednia przyczyna rosnących cen energii oraz „energetycznego ubóstwa Polaków”. W tej narracji Polexit jest przedstawiany jako droga do „odzyskania kontroli”. Szczególnie często pojawia się postulat wyjścia z mechanizmów głosowania większościowego, które – zdaniem krytyków – pozwalają narzucać Polsce rozwiązania wbrew jej woli, jak w przypadku Paktu Migracyjnego.

„Polexit to podatny grunt do siania dezinformacji, ponieważ dotyka najbardziej podstawowych obaw – o pieniądze, pracę, bezpieczeństwo. Łatwo sprowadzić go do prostych haseł, których zadaniem jest wywoływanie lęku i skrajnych postaw” – komentuje Tomasz Lubieniecki z IMM.

Polityka polem bitwy

W politycznym krajobrazie Polski dominuje obecnie konflikt między rządem Donalda Tuska, stawiającym na relacje z Brukselą, a prezydentem Karolem Nawrockim i skupionymi wokół niego środowiskami prawicowymi, które kładą nacisk na suwerenność oraz nadrzędność polskiej konstytucji. Krytycy prezydenta zarzucają mu sabotaż państwa i celowe dążenie do konfliktu z UE, określając je mianem „miękkiego Polexitu”. Zwolennicy rządu Tuska są natomiast oskarżani o całkowitą uległość wobec UE kosztem interesów narodowych. Wiele wpisów prognozuje, że wybory parlamentarne w 2027 roku staną się faktycznym referendum polexitowym, decydującym o miejscu Polski na mapie Europy przez kolejne dekady.

W środowiskach skrajnie prawicowych głoszona jest wizja alternatywy: Polska poza UE, ale wciąż handlująca z Europą – na wzór Norwegii czy Szwajcarii. Pojawiają się wpisy o Polsce jako „Singapurze Europy”, która dzięki swojemu położeniu i zasobom surowcowym miałaby stać się strategicznym hubem między USA a Chinami. Narracjom tym towarzyszy niechęć do euro i obrona gotówki jako fundamentu wolności osobistej.

„To marzenie Kremla”

Druga strona sporu sięga po twarde liczby i doświadczenie Wielkiej Brytanii po Brexicie. W sieci pojawiają się dane mówiące o spadku brytyjskiego PKB (jednak, jak podaje Business Insider: od realnego opuszczenia Unii przez Wielką Brytanię w 2020 r. jej PKB wzrósł łącznie o 2 proc. z uwzględnieniem trzeciego kwartału 2025 r.), rosnących barierach handlowych i problemach lokalnych firm. Przeciwnicy Polexitu przypominają, że przeważająca większość polskiego eksportu trafia na rynek unijny. Ich zdaniem wyjście z UE oznaczałoby powrót ceł, odpływ inwestorów i uderzenie w przemysł nastawiony na eksport.

W komentarzach powtarza się teza, że Polska „zarobiła na czysto” na członkostwie setki miliardów złotych, a rolnicy otrzymali w tym czasie kilkaset mld zł wsparcia. Wśród zwolenników członkostwa w Unii Europejskiej równie silny jest wątek bezpieczeństwa. Wspólnota przedstawiana jest jako cywilizacyjna kotwica Zachodu. Polexit bywa nazywany „marzeniem Kremla” i prostą drogą do znalezienia się w strefie wpływów Rosji. W tej narracji wyjście z UE oznaczałoby także koniec Schengen – powrót paszportów, wiz i kolejek na granicach.

Spór na argumenty

Debacie wokół Polexitu towarzyszą oskarżenia o manipulację. Strona prounijna wskazuje na użycie sztucznej inteligencji, deepfake’ów i zorganizowanych kampanii dezinformacyjnych, a oponentów nazywa „pożytecznymi idiotami” czy „agentami Kremla”. Zwolennicy Polexitu odpowiadają, że sondaże obrazujące poparcie dla UE są „ustawione”, a realny ruch wokół Polexitu ma o wiele większe znaczenie. W sieci pojawia się też koncepcja „trzeciej drogi” – postulat pozostania w UE przy jednoczesnym twardym bronieniu interesów narodowych i próbie reformy wspólnoty od środka.

Najczęściej podnoszone argumenty internautów za Polexitem to:

  • erozja suwerenności decyzyjnej: głównym argumentem jest teza, że UE ewoluowała od wspólnoty ekonomicznej ku scentralizowanej strukturze politycznej;
  • koszty polityki klimatycznej: internauci podnoszą, że unijny „klimatyzm” prowadzi do wyższych cen prądu ze względu na opłaty emisyjne;
  • wątpliwy bilans finansowy: część internautów twierdzi, że dotacje nie są darmowe i wiążą się z koniecznością spłaty wspólnych długów;
  • alternatywa „Singapuru Europy”: model współpracy oparty na EFTA/EOG, który pozwoliłby na dostęp do rynku bez integracji politycznej i ideologicznej.
  • Zwolennicy pozostania w strukturach UE skupiają się na korzyściach wynikających z członkostwa we wspólnocie:
  • fundament sukcesu gospodarczego: podkreśla się, że Polska zarobiła „na czysto” miliardy złotych;
  • jednolity rynek i eksport: wyjście z UE oznaczałoby cła i bariery, które według komentujących zabiłyby konkurencyjność polskich firm;
  • bezpieczeństwo geopolityczne: UE jest postrzegana jako kotwica zachodniej cywilizacji;
  • utrata swobód obywatelskich: wyjście z UE wiązałoby się z opuszczeniem strefy Schengen oraz powrót paszportów, wiz i kolejek na granicach.
IMM Polexit

Przeciwnicy Polexitu oceniają, że rezygnacja z członkostwa we wspólnocie wiązałaby się z następującymi skutkami gospodarczymi:

  • spadek PKB,
  • utrata dofinansowania i dopłat bezpośrednich,
  • deprecjacja polskiej waluty,
  • odpływ kapitału zagranicznego do stabilnych krajów UE,
  • wzrost bezrobocia.

Dane z przełomu 2025 i 2026 roku pokazują jednak wyraźny trend: eurosceptycyzm rośnie. Według sondaży poparcie dla Polexitu wzrosło z 7-10 proc. w 2020 roku do około 22-25 proc. obecnie. Jednocześnie 65-75 proc. Polaków wciąż chce pozostać w Unii.

Obecność Polexitu w mediach

Wątek Polexitu regularnie powraca do debaty publicznej. Analitycy IMM przebadali obecność tego tematu w mediach w latach 2024-2025. Wydarzeniami, które miały największy wpływ na wzrost liczby publikacji o Polexicie, w tym okresie były:

  • marzec 2024 r. – protesty rolników w całej Polsce;
  • kwiecień-maj 2024 r. – jubileusz 20-lecia dołączenia Polski do Unii Europejskiej;
  • maj 2024 r. – marsz przeciwko Zielonemu Ładowi w Warszawie;
  • maj-czerwiec 2024 r. – okres kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego;
  • styczeń 2025 r. – prace Szymona Hołowni nad projektem ustawy utrudniającej Polexit;
  • grudzień 2025 r. – aktywność profilu „Prawilne Polki” na TikToku, plany podpisania umowy UE-Mercosur.

Metodologia:
Analizę przeprowadzono na podstawie przekazów w polskiej prasie, radiu, telewizji, portalach internetowych i social mediach opublikowanych w dn. 1.01.2024-31.12.2025 r.

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj