Amerykańska społeczność TikToka przechodzi obecnie okres niepewności i sprzeciwu. Ma to związek z wdrażaniem nowej wersji aplikacji, która została oddzielona od jej globalnych struktur. Zmiana ta wywołała falę obaw dotyczących przyszłego kierunku rozwoju platformy – informuje socialmediatoday.com.
W ramach reorganizacji infrastruktura oraz kontrola operacyjna TikToka US zostały przeniesione na serwery firmy Oracle. Część użytkowników obawia się, że nowa struktura może sprzyjać narracjom bliższym Partii Republikańskiej. Wątpliwości te wynikają m.in. z faktu, że rada nadzorcza TikToka US została skompletowana przez zespół Donalda Trumpa.
Sytuację dodatkowo skomplikowały problemy techniczne, z jakimi w ostatnim czasie zmagała się platforma. TikTok informował o spadkach stabilności, które tłumaczył awarią zasilania w jednym z amerykańskich centrów danych. Jednocześnie wśród użytkowników pojawiły się zarzuty dotyczące możliwej cenzury treści.
Zgłaszano przypadki, w których wyszukiwanie haseł takich jak „ICE” czy „Minneapolis” nie przynosiło rezultatów, a materiały wideo odnoszące się do ostatniej strzelaniny z udziałem służb imigracyjnych miały bardzo ograniczony zasięg. TikTok przekonuje jednak, że były to efekty uboczne problemów technicznych, w tym zakłóceń w działaniu algorytmu.
Niestabilność aplikacji oraz obawy związane z jej nową strukturą skłoniły część użytkowników do poszukiwania alternatywnych platform. Zwiększone zainteresowanie odnotowała m.in. aplikacja Upscrolled, której serwery nie poradziły sobie z nagłym wzrostem ruchu. Otwartoźródłowa platforma Skylight zanotowała z kolei około 150 proc. wzrost liczby nowych rejestracji w krótkim czasie. Większą uwagę zaczęła też przyciągać aplikacja Yope, wcześniej popularna w Australii w kontekście lokalnych ograniczeń dotyczących korzystania z mediów społecznościowych przez nastolatków.
Na obecnym etapie trudno ocenić, czy odpływ użytkowników z TikToka okaże się trwały. Pojawiające się spekulacje dotyczące możliwego wykorzystywania platformy do celów politycznych mają swoje odniesienia w przeszłości. Donald Trump deklarował, że chętnie nadałby TikTokowi jednoznacznie prorepublikański charakter. Równocześnie pojawiały się sugestie, że chińskie władze wpływały na treści publikowane w aplikacji.
Jak dotąd brak jednak jednoznacznych dowodów, które potwierdzałyby, że amerykańskie władze faktycznie ingerują w przekaz TikToka. Niewykluczone więc, że obecna reakcja użytkowników ma charakter krótkotrwały i z czasem sytuacja ulegnie stabilizacji. (ao)
Źródło: socialmediatoday.com, US TikTok Users Seek Alternatives After Change in Ownership, Andrew Hutchinson, 26.01.2026


