Polski Komitet Olimpijski stracił jednego ze swoich głównych sponsorów – Grupę Polsat Plus. Informację przekazał zarządowi 25 lutego 2026 roku prezes Radosław Piesiewicz. O wypowiedzeniu umowy wiedział już jednak od 5 lutego – donosi przegladsportowy.onet.pl.
Pismo rozwiązujące kontrakt trafiło do PKOl dzień przed ceremonią otwarcia igrzysk Mediolan–Cortina. Termin ten w branży odczytywany jest jako symboliczny sygnał całkowitego rozpadu zaufania na linii Polsat – Piesiewicz – czytamy.
Jak podaje źródło, umowa zawarta w październiku 2023 roku miała obowiązywać cztery lata, ale wygaśnie w marcu 2026, czyli półtora roku przed czasem.
Miliony w gotówce, dziesiątki milionów w zasięgu
Kontrakt sponsorski opiewał na około 5 mln zł. Mniej więcej połowę tej kwoty PKOl wydawał w Polsacie na kampanie reklamowe. W zamian zyskiwał szeroką ekspozycję medialną i możliwość transmitowania konferencji prasowych z udziałem kolejnych partnerów – piszą sportowefakty.wp.pl.
Znaczenie tej współpracy wykraczało poza samą gotówkę. Od 2023 roku Polsat wypracował dla PKOl ekwiwalent reklamowy szacowany na ok. 80 mln zł. Taka widoczność była argumentem w rozmowach z innymi sponsorami, m.in. z województwami lubelskim i podkarpackim – dowiadujemy się.
Według ustaleń sportowefakty.wp.pl była to jedna z najcenniejszych umów dla PKOl, tylko nieznacznie niższą kwotę płaci sponsor generalny – Zondacrypto.
Zondacrypto i narastający konflikt
Napięcia między stronami narastały od czasu ogłoszenia współpracy PKOl z Zondacrypto podczas konferencji w Monako. Piesiewicz poinformował o niej na antenie jednej ze stacji Polsatu, co nie spodobało się władzom stacji – pisze przegladsportowy.onet.pl.
Czytaj więcej: Piesiewicz wywołuje zamieszanie w PKOI. Członkowie zarządu nie wiedzieli o nowym sponsorze?
Jak podają sportowefakty.wp.pl, mimo niewielkiej różnicy w wysokości kontraktów nowy sponsor otrzymał szerszy pakiet świadczeń, m.in. neon na budynku Centrum Olimpijskiego i wejście do nazwy obiektu.
Walka o władzę
Spór ma również wymiar personalny. Marian Kmita, dyrektor ds. sportu Polsatu i członek zarządu PKOl, od miesięcy uznawany jest za nieformalnego lidera opozycji wobec Piesiewicza – informują sportowefakty.wp.pl
To on był inicjatorem listu wyrażającego sprzeciw wobec braku konsultacji umowy z Zondacrypto. W kuluarach mówi się, że może być głównym kontrkandydatem Piesiewicza w wyborach na prezesa PKOl w 2027 roku – czytamy.
Podczas posiedzenia zarządu PKOl, gdy temat umowy z Polsatem miał być omawiany, Kmita opuścił salę obrad – czytamy.
Nagrody pod znakiem zapytania
Prezes PKOl zasugerował, że pieniądze utracone po wypowiedzeniu umowy były wcześniej zaplanowane w budżecie jako fundusz nagród dla medalistów zimowych igrzysk. „To są środki na nagrody” – podkreślał na antenie telewizji wPolsce24, wyrażając nadzieję, że mimo rozwiązania kontraktu sponsor przekaże przewidziane wcześniej kwoty – pisze przegladsportowy.onet.pl.
Nagrody PKOl są rekordowe. Za medale przewidziano m.in. 1,6 mln zł plus 800 tys. w tokenach za srebra Kacpra Tomasiaka, Pawła Wąska i Władimira Semirunnija oraz 300 tys. zł plus 150 tys. w tokenach za brąz Tomasiaka.
Obiecane są również premie za miejsca 4–8 oraz nagrody dla trenerów – czytamy.
„To nie są dobre informacje”
Do sytuacji odniósł się Minister Sportu i Turystyki – Jakub Rutnicki. W rozmowie w tokfm.pl przyznał, że odejście kolejnego sponsora to „niedobre informacje”.
Zapewnił jednocześnie, że resort wypłaci nagrody dla medalistów ostatniej zimowej olimpiady. Jak podkreślił, najlepsi zawodnicy otrzymają ponad 400 tys. zł, a Kacper Tomasiak – ponad 500 tys. zł.
Rutnicki zaznaczył także, że – jego zdaniem – obecny prezes PKOl „karmi się konfliktem”, co sprawia, że zamiast pozyskiwać „poważnych sponsorów”, traci kolejnych partnerów. Jednocześnie odciął się od spekulacji, jakoby współpracował z działaczami w celu odwołania Piesiewicza – czytamy.
Grupa Polsat Plus nie jest jedyna
Jak przypomina tokfm.pl, po letnich igrzyskach w Paryżu w 2024 roku współpracę z PKOl zakończyły spółki Skarbu Państwa, m.in. Polskie Porty Lotnicze, Tauron Polska Energia i Krajowa Grupa Spożywcza. Obecna sytuacja to kolejny poważny cios finansowy dla komitetu. (ao)
Źródło: przegladsportowy.onet.pl, Medaliści liczą na pieniądze, a tu cios. Radosław Piesiewicz długo to ukrywał, Sebastian Parfjanowicz, 25.02.2026/ tokfm.pl, Minister sportu o sytuacji w PKOL. „Prezes raczej jest osobą, która karmi się konfliktem”, 26.02.2026/ sportowefakty.wp.pl, Przedstawiciel Polsatu nagle wyszedł z sali. Tak PKOl stracił miliony, Mateusz Puka, 25.02.2026/ Zdjęcie główne: olimpijski.pl


