Również amerykański prezydent wysłał list do premiera Belki „w sprawie zakupu samolotów przez Polskie Linie Lotnicze LOT” – informuje Rzeczpospolita. Z listem Busha popierającym amerykańskiego producenta Boeinga premier zrobił to samo, co z innymi – odłożył na bok. „Według niego PLL Lot podejmą decyzję biorąc pod uwagę wyłącznie kryteria merytoryczne: cenę, jakość, warunki płatność i eksploatacji”, bo listy polityków „nie mają znaczenia”.


