„Zawodowi lobbyści protestują przeciwko nazywaniu Marka Dochnala najsłynniejszym polskim lobbystą” – czytamy w Newsweeku. Jak poinformował Grzegorz Ziemniak, prezes Stowarzyszenia Profesjonalnych Lobbystów w Polsce, branża ta nie chce być kojarzona z „machlojkami”. Lobbyści starają się o przygotowanie listu otwartego do mediów w tej sprawie, ponieważ są zdania, że Dochnal „nie uprawiał ich profesji” i jak podkreśla Ziemniak, „to media wykreowały go na lobbystę”. Środowisko lobbystów nie chce być kojarzone z „przekazywaniem pod stołem »czarnych teczek«”, mylone z „załatwiaczami” za pieniądze, czy asystentami społecznymi posłów. „Według znanego w sejmie dowcipu społeczni asystenci tym się różnią od zwykłych asystentów, że nie biorą od posłów pensji, tylko sami im płacą” – pointuje Newsweek.


