Zainspirowany zbliżającymi się wyborami prezydenckimi i „neurotycznym samouwielbieniem” niektórych polskich polityków, tygodnik Ozon wyjaśnia, na czym polega narcyzm. To „skrzywienie charakteru (…)znakomicie sprawdza się we wszystkich formach działalności publicznej, szczególnie w polityce” – piszą Maja Gawrońska i Tomasz Maćkowiak. Według autorów, „patronem polskich narcyzów” jest Lech Wałęsę, który nie ma sobie równych w mówieniu o „własnych zasługach” i podważaniu dokonań innych, „przy wielkim pogromcy komunizmu zawsze wypadających słabo”. Bardzo trudno uchwycić granicę pomiędzy naturalną wolą zwycięstwa a chorobliwym narcyzmem. Tylko z dokładnej obserwacji można zgadywać, co jest celem polityka – „moment, w którym wygra wybory czy też chwila o sekundę późniejsza, kiedy oślepia go błysk fleszów fotoreporterów”. W artykule przeczytamy ponadto, na czym polega narcyzm Marka Belki, Romana Giertycha czy braci Kaczyńskich, oraz do czego prowadzi to „zapatrzenie we własny idealny wizerunek”.


