Na łamach Forum znajdujemy przedruk artykułu z francuskiego L’Express na temat lobbingu w Unii Europejskiej. „Co najmniej 15 tysięcy lobbystów wpływa albo przynajmniej próbuje wpływać, na decyzje Unii Europejskiej. Aby uniknąć skandali podobnych do amerykańskiej afery Jacka Abramoffa, Komisja Europejska myśli o uregulowaniu ich działalności” – czytamy w artykule.
Obecnie lobbyści w UE działają zarówno na poziomie Komisji Europejskiej, jak i Parlamentu Europejskiego, a ich rola, ze względu na słabnąca pozycję Komisji stale rośnie. Nikt nie podważa samego istnienia lobbies, problemem jest jednak to, w jaki sposób zapewnić ich uczciwe funkcjonowanie, a tym samym zapobiec korupcji. Zdaniem lobbysty Daniela Guéguena, powinna zostać stworzona korporacja zawodowa lobbystów. Organizacja Przyjaciele Ziemi sugeruje wprowadzenie obowiązkowej rejestracji w internecie działających przy Komisji grup lobbingowych, ujawnianie nazwisk klientów, obszarów ich zainteresowań oraz budżetów.
Wielu lobbystów twierdzi, że aż tak szczegółowe uregulowania nie są konieczne, gdyż urzędnicy i europosłowie są dobrze opłacani oraz muszą publikować swoje zeznania podatkowe, co zmniejsza ich podatność na korzystanie z korupcyjnych ofert rozmaitych lobby. Tym argumentom zaprzecza Austriak Hans-Peter Martin: „Zaledwie się rozeszło, że będę sprawozdawcą projektu reform działalności statystycznej, a już lobby rolnicze zaproponowało, że napisze za mnie raport. Parlamentarzyści oraz urzędnicy regularnie otrzymują oferty tego typu. Opinia publiczna byłaby przerażona, gdyby dowiedziała się, jak to wszystko funkcjonuje”.


