„Znani politycy są jak gwiazdy filmu czy muzyki rozrywkowej” – pisze Norbert Maliszewski, psycholog społeczny, w Rzeczpospolitej. Wywołują emocje, są wielbieni lub nienawidzeni, przyciągają tłumy. W przypadku polityków – tłumy wyborców. By być rozpoznawalnym, polityk musi być bardzo wyrazisty, powinien zawłaszczać jakieś cechy tylko dla siebie i wybrać takie cechy, które sprawią, że ludzie będą chcieli się z nim utożsamiać, słuchać go i oglądać.
Psycholog podzielił polityków na 3 grupy: aktywnych i charyzmatycznych, chłopców malowanych i siłę spokoju. Do pierwszej kategorii zaliczył tych, którzy korzystają z mocnych argumentów, dzięki czemu są oceniani jako sprawni, ale też denerwują i zajmują wysokie pozycje w rankingach polityków najmniej lubianych. Do tej kategorii autor artykułu zaliczył Jarosława Kaczyńskiego (Papryczka chilli), Andrzeja Leppera (Bazarowy spryciarz) i Romana Giertycha (Polak mały).
Chłopcy malowani dbają o atmosferę, relacje z wyborcami, są aktywni, uśmiechnięci – prowadzą w rankingach popularności. Maliszewski zaliczył do tej grupy Aleksandra Kwaśniewskiego (Piękny Olo), Kazimierza Marcinkiewicza (Mr yes, yes, yes), Donalda Tuska (Romantyk) i Zbigniewa Ziobrę (Niemamocny).
Politycy zaliczeni do „siły spokoju” mają mniejszy temperament niż wcześniej wymienieni, ale mają „paradoksalnie duże szanse, aby odnieść swój mały sukces wyborczy”. To Waldemar Pawlak (Ludowy gawędziarz), Wojciech Olejniczak (Now twarz) i Marek Jurek (Jezuita). (jcm)


