Newsweek dotarł do nowych informacji na temat dziennikarza śledczego Wojciecha Sumlińskiego, któremu prokuratura postawiła zarzuty płatnej protekcji. Okazuje się, że dziennikarz „ma więcej trupów w szafie”, pisze Ewa Szadkowska. Kolejne kontrowersje dotyczą PR-u, czytamy.
Ze śledztwa autorki wynika, że firma Sumlińskiego prowadziła dla elektrowni Kozienice działania PR-owskie – analizę materiałów prasowych i kształtowanie pozytywnego wizerunku klienta. Potwierdza to rzecznik elektrowni. Dla autorki, której za opublikowanie materiału Sumliński groził niesprecyzowanymi „konsekwencjami” oraz dla medioznawcy prof. Wiesława Godzica działanie dziennikarza jest wątpliwe etycznie. „Twarz ma się tylko jedną, a w tym zawodzie bardzo łatwo ją stracić”, komentuje prof. Godzic.(ał)


