Według prezydenta FIFA Seppa Blattera w futbolu nie ma problemu rasizmu. Blatter stwierdził to w czasie, gdy angielska federacja piłkarska rozpatruje dwie głośne sprawy dotyczące… rasistowskiego zachowania na boisku. Jak czytamy na stronie przegladsportowy.pl, przeciwnicy Szwajcara już żądają jego dymisji.
Wypowiedź Blattera została odebrana jako bagatelizowanie problemu. Skrytykowano ją zwłaszcza w Anglii, gdzie szef FIFA nie cieszy się dobrą prasą. Anglicy pamiętają bowiem o roli, jaką odegrał w skandalu dotyczącym wyboru gospodarza mistrzostw świata, planowanych na 2018 rok (Anglia chciała zorganizować tę imprezę).
„To staje się niesamowicie poważne, ale to część pewnego wzoru zachowań” – tak wpadkę szefa FIFA skomentował brytyjski minister sportu Hugh Robertson. „Były już obraźliwe wypowiedzi o kobietach w piłce, były komentarze homofobiczne, skandal przy wyborze gospodarza mistrzostw, zakazywanie technologii w futbolu i korupcja, która jest w FIFA bardzo widoczna. To czas, żeby odejść” – zaznaczył natomiast szef Stowarzyszenia Zawodowych Piłkarzy Gordon Taylor. (ks)


