Przetargi dotyczące kampanii promocyjnych i informacyjnych nie wzbudzają takich emocji, jak wielomilionowe zamówienia na autobusy miejskie, wagony metra czy budowę autostrad. I tu zdarzają się jednak ciekawe przypadki – spóźnienia z wpłatami wadium, odrzucanie wszystkich ofert, rażące zaniżanie ich ceny.
Od grudnia zeszłego roku na PRoto.pl zamieściliśmy informacje o 21 przetargach dotyczących działań promocyjnych. Cztery z nich zostały unieważnione. W trzech przypadkach taką decyzję podjęto ze względu na cenę najkorzystniejszej oferty, która przekraczała kwotę przeznaczoną przez zamawiającego na wykonanie danego zadania. W jednym przypadku powodem unieważnienia było odrzucenie wszystkich złożonych ofert. W tym samym okresie odbył się również jeden konkurs – na kampanię promującą Polskę Wschodnią. Również on nie zakończył się wyborem wykonawcy, ze względu na wyciek informacji o przebiegu obrad sądu konkursowego.
Bo fundusze były za skromne…
Kryterium ceny musi być bezwzględnie zastosowane przez urzędy. Przekroczenie limitów jest równoznaczne z odwołaniem przetargu. Polska Organizacja Turystyczna w ostatnim czasie musiała to zrobić trzykrotnie. Do powtórki trafiły postępowania na kampanie na rynku chińskim, czeskim i słowackim. Również z tego powodu fiaskiem zakończył się przetarg na wieloletnią strategię promocyjną dla Elbląga. Jak przyznał w trakcie konferencji „Promocja Polski – strategia współpracy, współpraca strategii” prezes POT Rafał Szmytke, przy przeprowadzaniu przetargów mnóstwo czasu traci się na pokonywanie barier formalnych. Często wymaga to ekwilibrystyki, bo jak np. przeprowadzić przetarg na kreację kampanii promocyjnej, gdzie przesłanką do oceny oferty musi być cena? Elżbieta Koncka, prezes agencji Link PR przyznaje natomiast, że zamówienia oceniane jedynie pod kątem zaproponowanej ceny prowadzą do pogorszenia rynku. „W tym roku zauważyliśmy tendencję do maksymalnego obniżania oferowanych cen a co za tym idzie, jakości oferowanych usług. Jeśli dana agencja chce prowadzić działania za tysiąc złotych miesięcznie, to ja nie wierzę w taki PR” – zaznacza Koncka.
Kryteria stosowane przez organizatora, w tym oczywiście cena, powinny być obiektywne. Przesłanki takie jak np. innowacyjność i atrakcyjność wizualna zaproponowanej kampanii oczywiście w tej kategorii się już nie mieszczą. Nie można ich stosować w przetargach, natomiast w konkursach już tak. Dlatego, jak tłumaczy starsza specjalistka ds. zamówień w POT Katarzyna Opasek, zamówienia dotyczące kreacji kampanii przeważnie są udzielane po uprzednim wyłonieniu zwycięzcy w konkursie.
…a agencje nie spełniają warunków
Powodem fiaska przetargu może być również wykluczenie wszystkich złożonych ofert. Krajowe Centrum ds. AIDS musiało częściowo unieważnić procedurę dotyczącą kampanii społecznej promującej badania na obecność wirusa HIV. W tym przypadku wykonawcę udało się wyłonić dopiero po ponownym rozpisaniu przetargu. Skoro już mowa o agencjach – warto wspomnieć o przetargu warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Dotyczył on promocji inwestycji uczelni – budowy nowego gmachu Akademii i przebudowy istniejącego. Przetarg ten co prawda zakończył się wyłonieniem wykonawcy. ASP wykluczyła jednak połowę firm ubiegających się o zamówienie. Jeszcze ciekawsze są przyczyny tej decyzji. Otóż jedynym kryterium zastosowanym przez uczelnię była cena. Najtańsza oferta w przetargu została odrzucona. Uznano, że zaproponowana kwota została zaniżona. Firma swoją ofertę wyceniła bowiem na 35 tys. złotych. Z obliczeń ASP wynikało natomiast, że przeprowadzenie działań będzie kosztowało ponad 150 tys. złotych. Dodatkowo organizator przetargu wykluczył cztery inne agencje. Dwie z nich nie przedstawiły dokumentów potwierdzających, że są objęte ochroną ubezpieczeniową. Dwie pozostałe… spóźniły się z wpłatą wadium. (ks)


