.

 

Kampania PiS-u. Wiadomo, ile Mateusz Morawiecki zapłacił za wpisy na Facebooku

dodano: 
27.10.2023
komentarzy: 
0

W 2023 roku na kampanię Prawa i Sprawiedliwości wydano niemal całą pensję premiera Mateusza Morawieckiego. Pomimo że w oświadczeniu majątkowym nie podano dodatkowych zarobków, premierowi udało się zaoszczędzić – ujawnia Bianka Mikołajewska na wp.pl. 

Jak czytamy, Mateusz Morawiecki po raz pierwszy zaczął publikować wpisy na Facebooku przed wyborami parlamentarnymi w 2019 roku. Od tego czasu jego profil zaobserwowało ok. 315 tys. użytkowników, a niektóre posty zostały wyświetlone przez pół miliona osób. Dzięki jawności finansowania reklam na Facebooku źródło dowiedziało się, że premier wydał 765 tys. zł na promocję swoich wpisów. Natomiast 18 promowanych postów lidera Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska kosztowało 35 tys. zł.

Co więcej, w 2019 i 2023 roku Komitet Wyborczy PiS-u dołożył łącznie 245 tys. zł. do reklam, które pojawiały się na prywatnym koncie Morawieckiego – informuje źródło. 

Źródło potwierdziło w kancelarii premiera i w jego biurze poselskim, że za pozostałe posty Morawiecki płacił z własnych środków.

Premier przeznaczył łącznie 520 tys. zł na promocję na Facebooku od lutego 2020 roku do 2023 roku. Najwięcej kosztował post zachęcający do obserwowania profilu Morawieckiego. Wynosił on od 30 do 35 tys. zł – czytamy dalej. 

Zdaniem źródła, od stycznia do sierpnia 2023 roku Morawiecki zapłacił za promocję 357 postów. Koszt jest szacowany na 183 tys. zł. Ponadto z internetowego rejestru wpłat na kampanię Prawa i Sprawiedliwości wynika, że 6 października 2023 roku premier przeznaczył na ten cel 52 tys. zł. 

Jak zauważa źródło, na promocję na Facebooku i kampanię PiS Morawiecki wydał w 2023 roku niemal wszystko, co zarobił w tym samym czasie.

Morawiecki nie odpowiedział na zadane przez źródło pytanie o to, czy płacił również bieżące składki na działalność PiS-u (w ubiegłych latach wpłacał po 999 zł miesięcznie). Źródło nie uzyskało również odpowiedzi na to, czy finansował z własnych pieniędzy promocję w innych portalach niż Facebook. 

Z oświadczenia majątkowego Morawieckiego wynika, że od stycznia do sierpnia 2023 roku jako premier i poseł zarobił 220,5 tys. zł, czyli średnio 27,5 tys. zł miesięcznie. Jeśli we wrześniu otrzymał podobne wynagrodzenie, od początku roku do wyborów zarobił 248 tys. zł – szacuje Wirtualna Polska.

Źródło zwraca uwagę, że w swoich oświadczeniach premier nie zaznacza, czy jego dochody są podane w netto czy brutto. Jeśli przywoływane kwoty są w netto, to po opłaceniu wszystkich promocji na Facebooku pozostaje mu 12 tys. zł „na rękę”. Natomiast jeśli pieniądze są podane w brutto, mogłyby nie wystarczyć na pokrycie reklam i kampanii. Wobec tego, wydatki musiałaby być sfinansowane również z innego źródła, jednak w oświadczeniu nie wspomniano o finansowych zobowiązaniach Morawieckiego. Z dokumentu wynika, że od stycznia do sierpnia 2023 roku jego oszczędności wzrosły o niemal 54 tys. zł (łącznie z środkami zgromadzonymi w PPK). 

Morawiecki nie wyjaśnił, w jaki sposób wydał na promocję prawie tyle, ile zarobił, a równocześnie zdołał jeszcze w tym roku coś oszczędzić.

Źródło poprosiło o komentarz działacza PiS-u, który w ostatnich wyborach kandydował do parlamentu w Łodzi.

„To było takie pokazywanie: zobaczcie, stać mnie na to, żeby całą pensję wydać na promowanie samego siebie. W naszej partii są »wyrobnicy«, którzy tak jak ja w kampanii mają ściśle wyliczone pieniądze i mają biegać po ulicach z ulotkami i są »oligarchowie«, którzy mają nieograniczone środki i promują się na okrągło. To bardzo zniechęcało mnie i innych do działania w kampanii”  – powiedział anonimowy rozmówca.
Sprawę podsumowała również członkini PiS-u z Warszawy: „Pracuję od lat w budżetówce i to, że premier w kilka miesięcy wydaje na promowanie samego siebie więcej, niż ja zarobię przez dwa lata, jest dla mnie oburzające. Myślę, że takie oderwanie się rządu od ludzi było jedną z przyczyn tego, że wyborcy odwracali się od PiS”. (af)

Źródło:

wp.pl, Kosztowna batalia. Morawiecki wydał fortunę na autopromocję i kampanię, Bianka Mikołajewska, 26.10.2023
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin