Pierwszy dzień European VR Congress za nami

dodano: 
24.05.2017
komentarzy: 
0

VR to już nie tylko technologia przyszłości – sposoby jej wykorzystania znajdują dziś firmy na całym świecie. Dziesiątki realnych przykładów pokazano podczas pierwszego dnia European VR Congress. Dzięki nim odwiedzający mogli zobaczyć, jak wirtualna rzeczywistość zmienia się na naszych oczach.

Kongres otworzył Steve Dann, prezes VRAR Association London. Opowiadał o tym, jakie technologie przyniósł nam 2017 rok i co nas czeka w przyszłości. „VR to sztuka, która odgrywa rolę pośrednika między nami a światem stworzonym” – przekonywał. Zauważył jednak, że wciąż wiele przed nami: „Technologia wymaga czasu zanim zostanie zaakceptowana i cenowo przystępna dla użytkowników”.
 


fot. Dawid Żuchowicz
 

Swoje projekty zaprezentował Anton Skiter, dyrektor kreatywny w moskiewskim studiu produkcyjnym Interactive Lab. Starał się przekonać zebranych, że warto skupiać się na krótkotrwałych doświadczeniach z VR-em – według Skitera optymalny czas to około czterech minut. „Dlaczego się skupiamy na krótkich projektach? Po pierwsze nie mamy jeszcze wystarczającej liczby użytkowników VR, aby móc uzasadnić duże inwestycje. A po drugie dłuższe doświadczenie w wirtualnej rzeczywistości może być nieprzyjemne i mało komfortowe” – argumentował.
 


fot. Dawid Żuchowicz
 

Studio Skitera zajmuje się jednak w dużej mierze VR-em konsumenckim. O rozwiązaniach biznesowych opowiedział z kolei m.in. Andrzej Jończyk, założyciel i prezes VR Global. Jego firma oferuje technologie VR dla architektów i rynków nieruchomości – skanery 3D, kamery 360 stopni czy fotogrametria (tworzenie trójwymiarowych modeli dzięki komputerowemu łączeniu zdjęć) ułatwiają codzienną pracę specjalistów oraz prezentowanie ich projektów klientom. Jończyk zastanawiał się też nad przyszłością wykorzystywanych przez niego technologii. „W dalszej perspektywie obrazy będą mogły być przesyłane bezpośrednio poprzez podłączenie komputera do mózgu” – zapowiadał.
 


fot. Dawid Żuchowicz
 

Swoje przewidywania dołożyli także inni polscy przedsiębiorcy. Maciej Sadowski ze StartUp Hub Poland stwierdził, że na naszych oczach wdrażane są technologie opisywane przez futurystów – rozwiązania kojarzące się z VR-em były przecież elementem „Kongresu futurologicznego” Stanisława Lema. Łukasz Rosiński, wiceprezes produkującego gry studia The Farm 51, przewidywał ponadto, że technologia wirtualnej rzeczywistości się przyjmie, lecz dopiero w przyszłym lub jeszcze następnym pokoleniu.
 


fot. Dawid Żuchowicz
 

Odbyły się także panele „VR w dobrej sprawie” – Renata Werpachowska z fundacji SYNAPSIS oraz Maciej Piwowarczuk z agencji World of VR omówili swój wspólny projekt edukacyjny, który wspiera wejście autystyków na rynek pracy. Z kolei o tym, jak wirtualna rzeczywistość może chronić zwierzęta, opowiadała Karolina Sarek, aktywistka ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki.

Pierwszy dzień European VR Congress zakończyła rozmowa szefa komunikacji LifeTube’a Łukasza Głombickiego z młodymi twórcami o tym, czy wirtualną rzeczywistość da się pokazywać na YouTubie. Równolegle do prelekcji zaproszonych gości odbywały się warsztaty oraz prezentacje firm – m.in. Sony, VR Global, Workroom, Fream i Berry Life. Dziś odbywa się drugi dzień European VR Congress, a podczas niego kolejne prelekcje, pokazy i dyskusje.

PRoto.pl jest patronem medialnym wydarzenia.

X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin