Dzień z życia: Agnieszka Danowska-Tomczyk, rzecznik prasowy Manufaktury w Łodzi, Senior Account Executive w agencji 3PR Consulting

dodano: 
06.03.2018
komentarzy: 
1

7:00

Pobudka i… to, co robi chyba każdy przedstawiciel naszego zawodu: szybkie spojrzenie w smartfon i upewnienie się, że świat ma się dobrze!

Poranny chaos przerywa śniadanie –  to najważniejszy posiłek w ciągu dnia, nie tylko ze względu na kwestie energetyczne, lecz także rodzinne. Wszyscy zasiadamy przy stole i bez pośpiechu jemy, rozmawiamy, planujemy cały dzień. Przy dwojgu zapracowanych dorosłych i energicznym trzylatku rodzinna organizacja jest bardzo ważna!

Muszę też ekspresowo się wyszykować – nie mogę pozwolić sobie na totalny casual, bo ta praca jest absolutnie nieprzewidywalna i nawet jeśli myślę, że nie mam w danym dniu spotkań i włosy spięte w niedbały kucyk i bluza z kapturem będą idealne, to zawsze może się okazać, że jednak muszę pojawić się gdzieś w nieco bardziej oficjalnym stroju.

9:15

Dojazd do pracy zajmuje mi – i tu słyszę ten jęk moich koleżanek i kolegów ze stolicy – sześć minut. Zawsze w towarzystwie kolegów z łódzkich rozgłośni radiowych – wieści z miasta są ważne dla mnie zawodowo, ale – jako lokalnej patriotce – także prywatnie.

9:30

Tu też tradycyjnie – szybkie zerknięcie w monitoring mediów, newslettery retailowe, przegląd skrzynek mailowych – typowe działania na początek dnia. Po nich – kwintesencja pracy rzecznika, czyli pisanie! W Manufakturze mnóstwo się dzieje – organizujemy blisko 100 dużych wydarzeń w ciągu roku, które trzeba zapowiedzieć. Do tego 300 marek: sklepów, restauracji, punktów usługowych, rozrywki – naprawdę jest o czym pisać. Zajmuję się również pisemnym kontaktem z naszymi gośćmi – odpowiadam na pytania, propozycje itp. Oczywiście są też zapytania od dziennikarzy – lokalnych, ogólnopolskich i branżowych. Manufaktura jest popularnym przykładem rewitalizacji, nadania obiektowi nowej funkcji, jest też oczywiście bardzo spektakularną inwestycją, rozpoznawalnym obiektem w Polsce i wizytówką Łodzi – to wszystko sprawia, że pojawiamy się naprawdę w wielu kontekstach, nie tylko handlowym, lecz także biznesowym, turystycznym, społecznym itp.

Wraz z Karoliną, moją nieocenioną współpracownicą, prowadzimy także fanpage Manufaktury na Facebooku i konto na Instagramie. 113 tysięcy fanów, mocno zaangażowanych i związanych z miejscem, sprawia, że w tym obszarze też sporo się dzieje. A odpowiadamy na wszystkie wiadomości i pytania, które pojawiają się w kanałach social media.

13:00

Staram się wygospodarować czas na porządny obiad – nie ze styropianowego opakowania na wynos, jedzony przy biurku. Niestety bywa i tak, ale jeśli tylko mogę, umawiam się na lunche z dziennikarzami. Wierzę w networking przy talerzu! To najczęściej moi dobrzy znajomi z czasów pracy w łódzkich mediach, więc poruszamy nie tylko służbowe tematy.

14:00

Jako że pracuję w agencji 3PR Consulting, koordynuję też pracę zespołu zajmującego się innymi klientami. To jest właśnie ten moment w ciągu dnia na sprawozdanie, co tam u innych piszczy. Niekiedy muszę też przygotować raport, zestawienie, podsumować AVE czy jeszcze inaczej popracować z liczbami.

Staram się też regularnie bywać wśród naszych gości – korzystać z Manufaktury tak, jak robi to 20 milionów osób rocznie (bo tyle nas odwiedza). Wtedy mam szansę zobaczyć, czy coś gdzieś powinniśmy poprawić, czy nasze rozwiązania są dla klientów przydatne. Na podstawie takich obserwacji zorientowałam się na przykład, że więcej uwagi musimy poświęcić na oznakowanie wind, z których powinny korzystać rodziny z małymi dziećmi w wózkach – wiele osób używało ruchomych schodów, co jest po prostu niebezpieczne.

17:00

To koniec moich zajęć przy biurku, ale z pewnością nie koniec pracy! Popołudniami z Karoliną „doglądamy” kanałów w social mediach, odpowiadamy na wiadomości itp.

Głównie w sezonie wiosenno-letnim zdarza mi się też oprowadzać delegacje dziennikarzy z całego świata po Manufakturze – dzięki wizytom studyjnym organizowanym przez PAP miałam okazję poznać dziennikarzy m.in. z Indii, Chin czy RPA. Wszyscy, bez wyjątku, są absolutnie zachwyceni Manufakturą – jej architekturą i klimatem. Uwielbiam ten moment, gdy słyszę jednogłośne „wow” od każdego, kto pierwszy raz staje na rynku Manufaktury.

Popołudniami organizujemy też sesje zdjęciowe u naszych najemców. Materiały wykorzystujemy potem m.in. w social mediach. To też świetny moment na kontakt bezpośredni z najemcami, z którymi zazwyczaj jedynie wymieniam maile. Cenię sobie rozmowy na żywo, możemy wymieniać uwagi bez obaw o złą interpretację. Sporo pomysłów zrodziło się w trakcie takich niepozornych pogawędek podczas sesji.

22:00

Telefon rzecznika dzwoni o przeróżnych porach. Mój numer widnieje na stronie internetowej, co prawda z dopiskiem „kontakt dla prasy”, ale nie oczekuję, że gdy ktoś nie może trafić na parkingu do swojego samochodu lub nie zdążył odebrać kurtki z szatni przed zamknięciem, będzie przejmował się takim szczegółem. Telefony zdarzają się w najbardziej szalonych kwestiach i o bardzo nietypowych porach, ale nieprzewidywalność tej pracy jest jednym z jej największych atutów. Będąc rzecznikiem po prostu nie można się nudzić ani narzekać na monotonię!

Zebrała Małgorzata Baran

Dziennikarka i redaktorka portalu PRoto.pl. Zajmuje się tematyką lifestyle’ową, mediami społecznościowymi, językiem w branży PR, blogosferą i modą. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim.


Dzień z życia…

To nowa, lifestyle'owa kolumna w portalu PRoto.pl autorstwa Małgorzaty Baran, w której pokażemy, jak wygląda typowy dzień pracy specjalistów zajmujących się szeroko pojętą komunikacją, rzeczników prasowych, PR-owców, znawców mediów społecznościowych i przedstawicieli blogosfery.
Co miesiąc jeden z zaproszonych przez redakcję bohaterów opowie, jak wygląda jego rozkład dnia, jak i gdzie pracuje, z jakimi zadaniami musi się zmierzyć i co robi, by nie prześcignęły go deadline'y.

X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin