Rzeczpospolita donosi o działalności polskich agencji public relations za granicą. Za przykład podaje niedawno stworzoną przez Partner of Promotion grupę pięciu firm, które funkcjonują pod roboczą nazwą Central Eastern European PR Network. Mają je obowiązywać jednakowe zasady działania. Rafał Szymczak, prezes ZFPR, ocenił, że komunikacja ponad granicami zyskuje coraz większą liczbę zwolenników.
Jednocześnie zauważył, że agencje będą prawdopodobnie współpracować z firmami przy obsłudze poszczególnych przedsięwzięć, a nie tworzyć międzynarodowe sieci. „Szansę na zagraniczne kontakty oceniane są jednak dość sceptycznie. Polska jest specyficznym rynkiem i nasze doświadczenie w public relations nie do końca może być przydatne w Bułgarii czy w Rumunii”- zauważa Anita Błaszczak, autorka tekstu.
Jednak do udziału w przetargach w krajach Europy Środkowo-Wschodniej zachęca polskie agencje Rafał Szymczak, a także Krzysztof Czaplicki z Banku Światowego. Ten ostatni uważa, że polskie firmy public relations maja doświadczenie w działaniu na wschodzącym rynku i to ono może wydać się szczególnie ważne.


