Gen. Skrzypczak: pozycja rzecznika MON-u jest bardzo silna

dodano: 
07.02.2017
komentarzy: 
0

Gen. Waldemar Skrzypczak w TVN24 zwracał uwagę, że „skoro oczekuje się od żołnierzy, że będą składali meldunki Misiewiczowi, to łamie im się kręgosłup”. Wskazywał zagrożenia dla armii płynące z polityki kadrowej ministra Macierewicza.

Już w rozmowie z portalem gazeta.pl mówi, że „pozycja Bartłomieja Misiewicza jest tak silna, że nawet sobie tego nie wyobrażamy. I nie znamy źródeł tej pozycji. Zwykle oceniamy po kompetencjach, ale tu nie ma czego oceniać. To zagadka, którą trzeba rozwikłać”.

Generał w TVN24 mówił, że „armię drąży choroba poddaństwa”. Jak opisywał, zna przynajmniej dwa przypadki wojskowych, którzy musieli pożegnać się ze stanowiskami z powodu Misiewicza. Jeden z nich dotyczy generała Andrzeja Reudowicza, poważanego w NATO.

„Kiedy powiedziałem, co myślę o tym, jak się wojskowych traktuje, jak się każe im meldować, uznano, że moje wystąpienie było niepoprawne polityczne i że należy się ze mną rozstać i ja uznałem, że to ja powinienem zrobić i tak się stało” - opisywał. W rozmowie z Gazeta.pl zaznaczył, żewykonał ruch wyprzedzający, żeby jego szef „nie miał nieprzyjemności”. (mw)

Źródło:

gazeta.pl, Gen. Skrzypczak o Misiewiczu, nie owijał w bawełnę: "W armii nadawałby się do pracy w kuchni" , 07.02.2017
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin