.

Groźne rozstania

dodano: 
16.11.2006
komentarzy: 
62

„Agencje PR nie umieją się bronić przed odchodzeniem klientów z byłymi pracownikami” pisze w najnowszym numerze Press Paweł Sierpiński. W artykule przypomina historie ostatnich słynnych odejść ważnych dla agencji pracowników np. Elizy Misieckiej z Rowland Communications i Piotra Talarka z Partner of Promotion, którzy postanowili rozpocząć karierę na własną rękę. Julia Kozak, dyrektor zarządzająca Fleishman-Hillard, zauważa jednak, że: „na rynku największe emocje budzi nie to, że powstają nowe agencje PR, ale to, że na ich założenie często decydują się kluczowi pracownicy dużych agencji (…) Wówczas istnieje ryzyko, że razem z nimi odejdą również klienci”.
Sierpiński przytacza kilka prób zabezpieczenia się agencji przed taką sytuacją. Do jednej z nich należy zapis w umowach z klientami zobowiązujący ich do niepodejmowania współpracy z żadnym z pracowników agencji przez określony czas po rozwiązaniu umowy z firmą PR. Nie wszyscy właściciele agencji decydują się na takie rozwiązanie, a Małgorzata Zaborowska, United PR, stwierdza: „Takie zapisy są jak intercyza. Uważamy, że najważniejsze jest wzajemne zaufanie miedzy nami a klientem (…)”. Joanna Delbar, dyrektor zarządzająca Telma Group Communications, podjęła inne kroki zapobiegawcze. Pracownicy jej agencji podpisują aneks do umowy o pracę, w którym zobowiązują się do zwrotu kosztów poniesionych na nich przez firmę w ciągu ostatnich dwóch lat.
Małgorzata Bekier, prezes Multi Communications, za dobre rozwiązanie uważa odstępowanie kluczowym pracownikom części udziałów firmy, podobnego zdania jest też Adam Łaszyn. Sierpiński przytacza jednak przypadek odejścia Piotra Talarka, który był udziałowcem Partner of Promotion, jako przykład nieskuteczności tego rozwiązania. Autor zauważa, że jakiekolwiek by były powody i warunki rozstań kluczowych pracowników z ich pracodawcami, zawsze następuje po nich reorganizacja firm. Paweł Trochimiuk przyznaje: „Obecnie podzieliłem kompetencje Talarka między trzech dyrektorów, by nikt nie miał tak dużego wpływu na klienta”. Konieczność gruntownych zmian podkreślają też Katarzyna Przewuska, dyrektor zarządzająca Euro RSCG, z której odeszli Tomasz Lis i Janusz Beger oraz Małgorzata Zaborowska, dyrektor zarządzająca United PR. Przewuska stwierdza: „Mam teraz po prostu trochę więcej pracy, ale i pewność, że moi pracownicy nie będą tak bardzo wiązać się z klientem, aby w razie ich odejścia nie narażać się na jego ewentualną stratę”. Natomiast Zaborowska przyznaje: „W tej chwili United PR to zupełnie inna firma”. (psp)

Źródło:

Press, Podbieranie, Paweł Sierpiński, 15.11.06, s.95
komentarzy:
62

Komentarze

(12)
Dodaj komentarz
16.11.2006
14:29:10
Judyta
(16.11.2006 14:29:10)
Zakaz pracy w firmie konkurencyjnej przez uzgodniony okres (np. pół roku) jest zgodny z prawem pracy, pod warunkiem, że dotychczasowy pracodawca wypłaca byłemu pracownikowi (zgodnie z zawartą wczesniej umową o zakazie konkurencji, czyli tzw. lojalką) nie mniej niż 25% pobieranej pensji. Ale tak naprawdę nie tutaj tkwi sedno tej sprawy, bo czym jest strata jednego czy dwóch klientów w obliczu straty kluczowego pracownika? Przecież w tej branży prawdziwą wartością są wybitnej klasy specjaliści i to ich trzeba dopieszczać.
16.11.2006
14:15:42
Vader
(16.11.2006 14:15:42)
Może, by wyeliminować przypadki niespodziewanych odejść pracowników trzeba zrobić to, o czym jest mowa w artykule (a nie ma w cytowanym fragmencie), czyli dawać opcje na akcje firmy? Tak zrobiła P. Bekier w Multi Communications i dała 20% albo 30% akcji partnerowi, Mariuszowi Plebanowi. Co o tym sądzicie?
16.11.2006
14:00:11
real
(16.11.2006 14:00:11)
czy te "weksle" i aneksy do umów sa w ogole zgodne z prawem pracy?????
16.11.2006
13:29:08
tom
(16.11.2006 13:29:08)
Skoro jak twierdzą niektórzy, sposób rozstawania z pracownikami bywa różny w tych renomowanych agencjach, to pomyślcie co się dzieje poza Warszawą, w innych miastach. Tam to dopiero jest sajgon. Wiem coś o tym.
16.11.2006
13:22:28
3/4
(16.11.2006 13:22:28)
I może warto się zastanowić, w jaki sposób agencje (te renomowane także) rozstają się ze swoimi pracownikami.
16.11.2006
13:18:28
lead
(16.11.2006 13:18:28)
Przy okazji trzeba zastanowić się kto zostaje w tych "renomowanych" agencjach. Nazwa z długą historią, a pracownicy z półrocznym stażem lub studenci na praktykach ;)
16.11.2006
13:16:07
*
(16.11.2006 13:16:07)
"Dlatogo aby uchronić się przed taką sytuacją szefowie/właściciele agencji powinni skoncentrować się na tworzeniu optymalnej atmosfery, motywowaniu najlepszych i etyce wobec całego personelu." Swiete slowa! A dla scislosci - z Rowlanda w ciagu kilku ostatnich miesiecy odeszlo co najmniej kilku klientow, a takze pracownikow.
16.11.2006
13:01:54
Vader
(16.11.2006 13:01:54)
P.S. Niby sprawa rozwiązana ugodą, ale smrodek cały czas będzie się ciągnął za Edelmanem...
16.11.2006
13:00:22
Vader
(16.11.2006 13:00:22)
A sprawa Kwiecień vs. Migut...? Czy to nie to samo tylko w większej skali? (Na dodatek szefowa BCA miała 49% akcji firmy, ale i to nie pomogło!)
16.11.2006
12:09:25
Lepper
(16.11.2006 12:09:25)
W Telmie to prawie jak w Samoobronie weksle podpisują :-)
16.11.2006
11:52:41
Judyta
(16.11.2006 11:52:41)
Jak pokazuje życie i przytoczone w tym artykule przykłady, kontrowersyjne zdawłoby się decyzje kluczowych pracowników, być może powodują zachwianie równowagi, ale nie są przyczną dramatycznych zmian w tych agencjach. Może faktycznie nie ma ludzi niezastąpionych?
16.11.2006
11:48:01
Max
(16.11.2006 11:48:01)
Uważam, że problem leży gdzie indziej. Czy sądzicie, że odejście jednego kienta z Rowlanda (ma ich kilkudziesięciu) jest większą stratą od odejścia samej Misieckiej? A odejście jednego czy dwóch klientów Partnersów do TBT jest większą stratą niż decyzja Talarka? Jestem przekonany, że zdecydowanie większym problemem dla dużych firm PR jest możliwość odejścia kluczowego pracownika. Dlatogo aby uchronić się przed taką sytuacją szefowie/właściciele agencji powinni skoncentrować się na tworzeniu optymalnej atmosfery, motywowaniu najlepszych i etyce wobec całego personelu.

Strony

Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin