niedziela, 21 lipca, 2024
Strona głównaAktualnościJessica Mercedes mierzy się z kryzysem wizerunkowym. Klienci jej marki odzieżowej Veclaim...

Jessica Mercedes mierzy się z kryzysem wizerunkowym. Klienci jej marki odzieżowej Veclaim czują się oszukani

Kolejny raz widzimy, że kryzysy lubią wybuchać w weekendy. Od piątkowego popołudnia z lawiną krytyki mierzy się popularna blogerka Jessica Mercedes Kirschner, właścicielka marki odzieżowej Veclaim. Okazało się bowiem, że zapewnienia o całościowej produkcji ubrań w Polsce są nieprawdziwe.

W piątek 22 maja 2020 roku stylistka Karolina Domaradzka na swoim koncie na Instagramie pokazała wiadomość od jednej z obserwatorek: produkt Veclaim, który pod metką tej marki miał inną – z logo Fruit of the Loom, dostawcy tanich T-shirtów produkowanych w Maroko.

Źródło: instagram.com/karolina_domaradzka (Stories)

Później kolejne osoby zaczęły sprawdzać pochodzenie swoich ubrań od Veclaim i część z nich odkryła ślady po wyciętych z T-shirtów metkach. Klienci zaczęli w sieci wyrażać swoje rozczarowanie. Jak pisali, poczuli się oszukani, bo Jessica Mercedes zapewniała od początku, że koszulki są szyte w Polsce, bo ceni jakość i lokalność. Co więcej, T-shirty z aktualnej kolekcji Veclaim kosztują 229 zł, a bluzy 319 zł.

Dopiero po krytyce blogerka wyjaśniła, że produkty w Polsce były jedynie modyfikowane – poddawane farbowaniu, nanoszeniu nadruków czy postarzaniu. W opublikowanym oświadczeniu napisała, że „faktycznie w procesie tworzenia swojej kolekcji wykorzystała półprodukty firmy FOTL, które to spełniają jej standardy jakości, pomimo że nie pochodzą z Polski”.

Kiedy w social mediach Veclaim i samej Jessiki zaczęły pojawiać się niepochlebne opinie rozczarowanych klientów, możliwość komentowania na profilach na Instagramie została wyłączona. W piątek wieczór pojawiło się marki – zostało opublikowane w serwisie plotkarskim Pudelek. Jego autorem był Andrzej Skowron – general manager Veclaim. Sama blogerka, zwykle aktywna w social mediach, zamilkła. Do sprawy odniosła się dopiero następnego dnia – w sobotę na Instagramie opublikowała wyjaśnienie w formie screenów z notatnika, zamieściła też wpis na profilu na Facebooku.

Źródło: facebook.com/jemerced

(mb)

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj