Kto manipuluje?

dodano: 
09.06.2005
komentarzy: 
26

Wczoraj Wiesław Migut przedstawił mediom list i dokumenty, które wcześniej wysłał do Rafała Szymczaka, prezesa ZFPR, z wyjaśnieniami w sprawie BCA. Wśród dokumentów znalazły się m.in. opinia doradcy podatkowego, sprawozdanie niezależnego biegłego rewidenta, umowa o zachowaniu poufności, pismo od Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej oraz faktury, z których wynika, że w kwietniu sprzedawano sprzęt BCA (meble biurowe, telewizor, klimatyzator, laptop itp.). Barbara Kwiecień, podczas rozmowy telefonicznej z PRoto, stwierdziła, że przesłane dokumenty to manipulacja ze strony Wiesława Miguta, „a ZFPR jej uległ”. Kwiecień, aby wyjaśnić sytuację, chce doprowadzić do spotkania z ZFPR.
Wiesław Migut powiedział, że udostępnił dokumenty na prośbę „kilku dziennikarzy. (...) Od początku działamy z otwartą przyłbicą” – wyjaśnia.
Barbara Kwiecień twierdzi, że w odpowiedzi na prośbę ZFPR o wyjaśnienie sprawy, wysłała do Związku oświadczenie oraz list Edelmana do Wiesława Miguta. Kwiecień nie chciała ujawnić, co znalazło się w tym liście. Powiedziała, że ZFPR nie żądał od niej dosyłania dodatkowych wyjaśnień i dokumentów. „Dlatego jestem zdziwiona stanowiskiem, jakie zajął ZFPR. Miałam nadzieję, że Związek będzie mediatorem w tej sprawie, a nie wyda osąd”. Kwiecień uważa, że sytuacja z ZFPR zostanie wyjaśniona podczas spotkania jego przedstawicieli z firmą Edelman.
Mariusz Pleban, wiceprezes ZFPR potwierdził, że rozmawiał telefonicznie z Davidem Brainem, CEO Edelman Europe, jednak, ponieważ rozmowa nie wniosła nic nowego, to Związek podtrzymuje treść swojego oświadczenia. Pleban stwierdził, że nie będzie wskazywał konkretnych rozwiązań tej sprawy, ponieważ jej rozwiązanie zależy od stron konfliktu. ZFPR nie będzie wydawał nowych oświadczeń do czasu, aż któraś ze stron nie zdecyduje się na ujawnienie dodatkowych informacji. Mariusz Pleban ponownie zwrócił uwagę na etyczny aspekt sprawy. „Nie chodzi tylko o zachowania PR-owców, ale mamy tu wyraźny aspekt biznesowy. Sprawa BCA będzie miała następstwa w lepszym rozumieniu zachowań etycznych. Rynek polski jest otwarty na nowe, zagraniczne agencje. Ważne, abyśmy zarówno my, jak i inwestorzy zagraniczni, działali etycznie” - powiedział.

Poniżej udostępniamy dokumenty przysłane przez Wiesława Miguta, na podstawie których ZFPR wydał oświadczenie w sprawie BCA. Barbara Kwiecień uważa, że Związek „został zmanipulowany”. Jej zdaniem, faktury na sprzedaż sprzętu niczego nie dowodzą. „Umowy o poufności były, jednak dotyczyły tylko pracowników zatrudnionych na umowę zlecenie i umowy czasowe” - tłumaczy Kwiecień. Zapytana o pismo NASK, z którego wynika, że 11 kwietnia 2005 r., jeszcze jako członek zarządu BCA SA, zarejestrowała na siebie domeny internetowe edelman.com.pl i edelman.pl odpowiedziała: „Trudno mnie posądzać o to, że wcześniej nie wiedziałam, gdzie będę pracować”.

Faktura 1
Faktura 2
Faktura 3

Stanowisko rewidenta 1
Stanowisko rewidenta 2
Stanowisko rewidenta 3
Stanowisko rewidenta 4
Stanowisko rewidenta 5
Stanowisko rewidenta 6

Opinia doradcy podatkowego

Umowa o zachowaniu poufności 1
Umowa o zachowaniu poufności 2
Umowa o zachowaniu poufności 3
Umowa o zachowaniu poufności 4

komentarzy:
26

Komentarze

(26)
Dodaj komentarz
12.06.2005
22:40:56
observator
(12.06.2005 22:40:56)
Wydaje mi się, że Julia Kozak nie pracowała w Compressie. Chyba wcześniej była w First PR.
11.06.2005
21:37:45
do:
(11.06.2005 21:37:45)
Z tego co mówi p.J.Kozak to F. KUPIŁ inną agencję, która miała tez firmą w Polsce, po czym rozstał sie z Compresem, z którym wcześniej współpracował. Nie wiem jak z klientami, kto był skąd, ale na stronie Compresu widać, ze mają sporo klientów, prezesa zarzadu i pracowników. Więc nie mieszajmy Fleishmana w bagno Edelmana bo to są firmy z zupałnie innych kultur jak widać. A p.Julii gratuluję wypowiedzi bo nie czytałem jej wcześniej. Widać klasę i FIRMY I OSOBY.
11.06.2005
21:06:51
observator
(11.06.2005 21:06:51)
Julia Kozak z Fleishmana wypowiedziała już się na stronie http://www.proto.pl/archiwum/info?itemId=14964
11.06.2005
19:30:02
Do prawnika
(11.06.2005 19:30:02)
Przeczytałem twoj tekst jeszcze raz i widzę, ze grasz nie fair. Jak skończyły ci się argumenty prawne i nie potrafisz odpowiedzieć na konkretne pytania jak np. o rzeczywistej odpowiedzialności karnej BK i Edelmana bo musiałbyś przyznac, że taka jest wg prawa tp zaczynasz wyciągać jakieś stare plotki i niby piszesz, ze są nie potwierdzone ale potrafisz błotem obrzucić. Nie znam sprawy Fleishmana ale nie słyszałem też o żadnej aferze z nimi czy z Compressem związanej. Jeśli sam wypowiedział umowę i otworzył swoje biuro w Polsce, a zostawił Compress, pracowników i klientów to dla mnie to jest normalne i fair. Czy to czyta ktoś od F. Albo z C. i napisze jak było?
11.06.2005
19:10:16
.
(11.06.2005 19:10:16)
Gdyby nawet nie skladal - to wtedy jest etycznie gorzej, ale prawnie to nic nie zmienia. Przeciez Fleishman tez byl z migutem, a potem zabral afiliata Compressowi i ma swoje nowe biuro.
11.06.2005
19:06:56
Do prawnika
(11.06.2005 19:06:56)
Z tego co Migut twierdzi to nikt z Edelmana nie składał mu zadnych propozycji. Nie wiem czy to coś prawnie zmienia czy nie? O IDG nie słyszałem, jakby coś było to by pewno robili sprawę a wiem, że IDG jeszcze rok temu wynajmowało od Miguta biura, a on jest w ich radzie nadzorczej.
11.06.2005
18:53:41
Prawnik
(11.06.2005 18:53:41)
Tak serio to - stety czy niestety- jesli to co pokazal Migut to all tego co ma, to sa nie do ruszenia, bo to jest nic. Prezes ma prawo sprzedac czesc wyposazenia, pracownicy maja prawo odejsc. Co do klientow - przekazuje im sie ino ze prawcnicy odchodza i to ich wybor czy pojda za nimi. To jest case jaki duzo juz bylo i na swiecie i u nas ( Migut zrobil kiedys taki sam walek, chyba z IDG o ile plotki sa prawdziwe) i tez mu nic nie zrobili. Sprawa jest nie do udowodnienia - a wzbudza tyle emocji bo to pierwsza taka powazna u nas. Jesli centrala E. zadecydowala, ze wobec niemoznosci dogadania sie z Migutem otwiera wlasna firme, i i zamarzyla sobie wziac ze soba jego ludzi - to w sumie dosc normalne. Wszelkie stworzone dokumenty nawet gdyby zostaly zabrane to i tak stanowia wlasnosc klienta - tak sie konstruuje umowy, trudno aby klient nie mial praw autorskich do tesktow pisanych w jego imieniu. A jesli to centrala zadecydowala o otwarciu siedziby, to maja takich prawnikow ze hej...
11.06.2005
17:51:56
Do prawnika
(11.06.2005 17:51:56)
Być może masz rację z tym świadkiem koronnym, słyszałem natomiat, że jest coś takiego jak dobrowolne przynanie się do winy i wtedy kara może być złagodzona albo darowana? Myślę, że B.Kwiecień naruczyła i hodeks handlowy i ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji i kodeks karny. Kodeks handlowy i ustawa o nieuczciwej konkurencji maja też paragrafy zagrożone odpowiedzialnością karną, więc w tej części są równoważne kodeksowi karnemu. A jeśli coś wyniosła z BCA, komputery czy bazy danych czy dokumenty czy know how to to chyba jest wprost kodeks karny? Tego nie wiem ale jeśli B.Kwiecień plus kilkanaście osób przez dwa miesiące przygotowywali ten numer czy to nie jest to działalność grupy przestępczej??? Pytam serio, nie potocznie, bo to wiem.
11.06.2005
16:34:36
Prawnik
(11.06.2005 16:34:36)
W sprawach zwyklcyh sprawach karnych tez nie ma swiadkow koronnych - ta instytucja dziala tylko wtedy gdy mowimy o dzialania zorganizowanych grup przestepczych lub dzialaniu na szkode RP. Zreszta jesli BK cos naruszyla, to nie K.karny tylko prawo handlowe.
11.06.2005
15:09:41
Do prawnika
(11.06.2005 15:09:41)
widzę, że jesteś pracowity ( chyba, że piszesz tutaj na zlecenie więc godziny lecą do zafakturowania do EP) JUŻ RAZ ODPISAŁEM DO POPRZEDNIEGO WĄTKU. PISZESZ PRAWDĘ ALE NIE CAŁĄ PRAWDĘ TYLKO MANIPULUJESZ. Jeśli twój zleceniodawca zapłaci za to to wytłumasz swojemu przedmówcy czym sie różni sprawa karna od cywilnej bo sam jest debilem
11.06.2005
13:24:08
Prawnik
(11.06.2005 13:24:08)
Przjescie pracownikow do innej firmy nie jest i nie moze byc rozpatrywane w kategoriach naruszenia prawa, jesli nastapilo to po zlozeniu wypowiedzenia w firmie poprzedniej. Nawiazanie przez podmiot gospodarczy wspolpracy w zakresie obslugi PR z agencja E. rowniez nie jest przestepstwem. Rezygnacja a klienta z obslugi przez BCA, po tym jak poinformowany zostal o odejsciu obslugujacych go pracownikow ( a to nalezalo zrobic i to zostalo zrobione) rowniez nie jest. Sprzedanie ulamkowej czesci wyposazenia biura moze byc traktowane jako dzialanie na szkode spolki tylko wtedy kiedy mozna udownic, ze uniemozliwia dalsza prace ( sadze ze ciezko to udowodnic w przypadku sprzadania jednego laptopa, paru szafek i bindownicy :) ). Mowie o aspekcie prawnym - etycznie oceniaj tak jak chcesz, ale prawnie rzecz jest nie do ruszenia. Dlatego PSPR milczy - bo dobrze o tym wie.
11.06.2005
13:22:38
...
(11.06.2005 13:22:38)
Boze jak kolosalnym debilem trzeba byc zeby myslec ze w sprawach cywilnych i sporach pomiedzy wspolnikami istnieje cos takiego jak swiadek koronny...
11.06.2005
12:21:09
marek
(11.06.2005 12:21:09)
A ja myślę, że Migut powinien zrobić awanturę w STANACH. EP i tak jest już pogrążona w szmbie wraz z całą ekipą. Zaden rozsądny klient nie będzie zatrudniał ani takiej agencji jak Edelman Polska ani takich pracowników do budowania wizerunku. JA na miejscu pracowników Edelmana nie chciałbym sie nigdy znaleźć ale jeżeli już to zgłosiłbym się natychmiast na policję jako świadek koronny bo mógłbym uniknąć kary. Z tm Breinem też nie ma co rozmawiać bo on tak samo jest umoczony i broni teraz swojego stołka i swojej d... . Jedynie centrala Edelmana może ich wszystkich powyrzucać i odbudować reputację. Nanowego prezesz EP proponuję Miguta bo tylko wtedy nie mógłby Edelmanowi skodzić - oczywiście jak się dogadają.
11.06.2005
12:08:06
do ???
(11.06.2005 12:08:06)
Dowody na popełnienie przestępstwa znajdują się w Edelman Polska. Są to żywe osoby wmanewrowane przez Kwietniową w ta aferę. Ciekwe ile ona zarobiła i czy sie podzieliła z ekipą? Oni ukradli całą firmę i to jest widoczne dla wszystkich, ale nie wszyscy zdają sobie sprawę, że to właśnie jest działaniem na szkodę spółki BCA karane 5 lat więzienia!!! Inne kwity pokazują tylko, że Kwietniowa działała od dwóch miesięcy z premedytacją i dodatkowo połakomiła się na stare meble.Jeszcze inną sprawą jest kodeks karny: za samo namawianie klienta do zerwania umowy z BCA taż można chyba dostać 3 lata, a jak to jest masowe to chyba do 8. Namawianie pracowników do wypowiedzenia umowy o pracę tak samo. I to dotyczy nie tylko zarządu ale wszystkich innych osób, które to robiły, także byłych pracowników BCA. Wystarcy, że jeden z nich sypnie na prokurturze to się dopiero zacznie.
10.06.2005
22:59:04
???
(10.06.2005 22:59:04)
Niech mi ktos powie - co na boga maja te pokazane tu skany do działania na szkode spolki ?????????
10.06.2005
21:35:21
observator
(10.06.2005 21:35:21)
Hej lawyer, "Lekka manipulacja", bo znam lepsze. To, że Kwitniowa odejdzie z BCA i założy Edelman Polska musiała wiedzieć przynajmniej od marca. Nie oznacza to, że działała na szkodę BCA. Wykaż co z załączonych dokumentów wskazuje, że działała na niekorzyść BCA - poza opinia doradcy, która nie jest dla mnie wiarygodna.
10.06.2005
10:12:20
Prawnik
(10.06.2005 10:12:20)
Przecież powyższa umowa o zachowaniu poufności to współczesna forma niewolnictwa! Całe szczęście prawnicy nie pracują TYLKO do Kwietniowej lub Miguta i zawsze znajdzie się jakiś paragraf na podobnych wyzyskiwaczy. Zreszta sami się teraz pozagryzają...
10.06.2005
9:45:54
OSTRZEŻENIE V
(10.06.2005 9:45:54)
LUDZIE!!! Przestańcie przede wszystkim okłamywać samych siebie!!! Każdy z was ma brudne białe kołnierzyki... Dwulicowość, chamstwo, brak podstwowych zasad i reguł postępowanie nie tylko w biznesie, ale i w życiu jest rakiem zżerającym was samych... PIENIĄDZE... czy weźmiecie je ze sobą po śmierci?Wyłożycie nimi swoją trumnę? Pani Kwiecień i Pan Migut mówili: "Business is business". Dopiero kiedy nieetyczne postępowanie dotyka kogoś osobiście, budzi się i krzyczy: "To nie fair!", choć sam tak wcześniej robił...
09.06.2005
22:08:38
mimi
(09.06.2005 22:08:38)
Sorry że nie na temat... jestem zachwycona pomysłem nazwy EDELGATE... Lawyer, należą ci się brawa i copywrite !!
09.06.2005
22:04:23
edi
(09.06.2005 22:04:23)
nie leczyc tylko dobic babe niech sie nie meczy i innym zycia nie utrudnia...
09.06.2005
22:02:51
były współpraco...
(09.06.2005 22:02:51)
no biedna ta Basia! biedna.... wszyscy "zmanipulowani", wszyscy mówią nieprawdę.... a ona musi walczyc z całym tym światem.... no biedna... i głupia... nakradła, naoszukiwała i wszędzie zostawiła ślady.... pytanie brzmi czy Basię potępiac czy leczyc?
09.06.2005
21:56:29
edi
(09.06.2005 21:56:29)
Ja tam nie chciałbym pracowac z kimkolwiek z tych cwaniaczków...
09.06.2005
21:54:13
lawyer
(09.06.2005 21:54:13)
Co to znaczy "lekka " manipulacja ?! czy nie przeczytałeś tekstu powyżej ? BK przyznała się że przygotowywała " przejście" od co najmniej dwóch miesięcy a więc pracowała dla Edelmana biorąc kasę z BCA - czyli działała na szkodę BCA ! Za to w Polsce grozi kryminał i mam nadzieję że sprawiedliwośc ją dopadnie. Co do jej zespołu to zgadzam się że nie mają łatwych wyborów... ich rola na rynku polskiego PR-u jest skończona. Jedyną mądrą decyzją będzie szybki odwrót i pełny dystans do wydarzeń EDELGATE.
09.06.2005
20:10:29
observator
(09.06.2005 20:10:29)
Wg mnie, to jest to lekka manipulacja ze strony Miguta. Umowa jak umowa, a to, że zostało sprzedanych kilka szaf, stary laptop i dwa krzesła, to wcale nie znaczy, że Kwietniowa zlikwidowała firmę. Opinia doradcy podatkowego jest wątpliwa ze względu na powiązania z Migutem. Dokument nt. domen niczego nie dowodzi. Materiały te nie wnoszą niczego istotnego, czyli nie pogarszają pozycji Kwietniowej. Ale też nie polepszają jej sytuacji, w której nie chciałbym się znaleźć.
09.06.2005
18:58:47
neutrino
(09.06.2005 18:58:47)
Teraz to mamy wszystko jasne. Czy jeszcze ktoś ma wątpliwości, że B.Kwiecień działała na szkodę spółki BCA ??? Zresztą od poczatku to wszystko było widoczne w głównym wymiarze. Wg mnie to kryminał dla niej. Skoda mi tylko, że wmanewrowała w aferę swoich ludzi, którzy ustawili się sami na odstrzał, a zwłaszcza ci co podpisali takie umowy o poufności. Ludzie! Co was oślepiło??? Co prawda Kwietniowej nic nie trzeba udowadniać bo sama sie podłozyła, ale innym pracownikom Migut musi wytoczyć osobne sprawy i musi wam udowonić dzialanie na szkodę BCA.
09.06.2005
16:49:57
tutor
(09.06.2005 16:49:57)
taaak prowadziłem kiedyś agentkę Bochenek. Po likwidacji Schtazi pomogliśmy jej zaczepić się w biznesie. Jak widzę moja podopieczna nie zapomniała czego ją przez te lata uczyłem. Brawo dziecino, bedą jeszcze z Ciebie ludzie. Pamiętaj, jak Ci się tu nie powiedzie, zawsze możesz wrócić do "firmy".
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin