piątek, 6 lutego, 2026
Strona głównaAktualnościLazar: kampania prezydencka jest jak kampania sprzedażowa

Lazar: kampania prezydencka jest jak kampania sprzedażowa

„Dużo rzeczy jest wyuczonych, dużo powtarzanych. Bardzo dobrze to widać po Romneyu. Do pierwszej debaty praktycznie nie istniał wizerunkowo” – powiedział Mirosław Oczkoś, ekspert ds. wizerunku politycznego.

Ile pracy musi włożyć polityk w wizerunek? Zdaniem Oczkosia to zależy od naturalnych predyspozycji – niektórzy po prostu rodzą się z takim darem, choć i tak wiele elementów jest wyuczonych. Takim przykładem może być Romney, który dopiero po pierwszej debacie „zaczął błyszczeć”, a to „dodało mu skrzydeł”. Jednak nie zawsze udaje się uniknąć błędów. Według Zbigniewa Lazara, specjalisty ds. wizerunku, Obama „zachował się jak uczniak”, gdy podczas pierwszego wystąpienia ciągle patrzył kartki, a „Romney musiał go niemalże pouczać”. Ponadto zwraca uwagę, iż „za takim kandydatem stoją dziesiątki, a może setki specjalistów. Kampania prezydencka jest jak doskonale przygotowana kampania sprzedażowa, tyle że produktem jest kandydat”.

Pożądany kandydat musi mieć określone poglądy i być wyrazisty. Jednak, jak twierdzi Oczkoś, jasne podziały zaczęły się zacierać. „Można się wyłamać, ale powstaje pytanie, do kogo jest kierowany przekaz” – dodaje. Gdy Romney wiele razy zmieniał swoje poglądy to „wprowadzał szum informacyjny, ale cały czas był kandydatem republikańskim”. Zaś Lazar podkreśla, że to, co się liczy to szczegóły „zwłaszcza w czasach, kiedy wszystko odbywa się na żywo w telewizji”. (kg)

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj