Amerykańscy użytkownicy TikToka skarżą się, że platforma cenzuruje treści dotyczące afery Jeffreya Epsteina oraz wzmianek o działaniach agentów służb imigracyjnych ICE. Problemy pojawiły się wkrótce po zatwierdzeniu przejęcia oddziału TikToka przez podmiot z przewagą amerykańskiego kapitału – przekazuje press.pl.
W nowej spółce chińska firma ByteDance zachowała zaledwie jedną piątą udziałów. Reszta należy natomiast do amerykańskich inwestorów pod przewodnictwem Larry’ego Ellisona, właściciela Oracle i bliskiego znajomego Donalda Trumpa.
Podobne ograniczenia dotyczące informacji o agentach ICE wprowadzono także na platformach koncernu Meta – Instagramie, Facebooku i Threads. Użytkownicy informują, że blokowane są przede wszystkim posty zawierające bazy danych funkcjonariuszy, a zamiast treści widzą komunikaty o niedozwolonych linkach – czytamy.
TikTok w centrum kontrowersji
Rzecznik TikToka zapewnił, że platforma nie ma zasad zabraniających używania nazwiska Epstein w prywatnych wiadomościach. Firma tłumaczy problemy awarią w jednym z amerykańskich centrów danych i prowadzi dochodzenie w tej sprawie.
Press.pl podaje, że w związku z doniesieniami o blokadach ustępujący gubernator Kalifornii Gavin Newsom rozpoczął śledztwo. Chce ustalić, czy TikTok celowo ogranicza treści niekorzystne dla Donalda Trumpa.
Meta pod lupą
Andy Stone, rzecznik Mety, zaprzeczył, że blokady mają związek z protestami w Minneapolis po zabójstwach dokonanych przez funkcjonariuszy. Firma tłumaczy działania potrzebą ochrony społeczności, choć użytkownicy widzą komunikaty o „niedozwolonym linku”.
Jak sugeruje portal Deadline, za obecną polityką Mety stoi chęć zyskania przychylności prezydenta Donalda Trumpa. (ao)
Źródło: press.pl, Meta i TikTok blokują wpisy na temat ICE. TikTok również te o Epsteinie, Maciej Weber, 1.02.2026


