MON dementuje doniesienia o zwolnieniu rzecznika

dodano: 
06.02.2017
komentarzy: 
0

RMF FM poinformowało nieoficjalnie, że Bartłomiej Misiewicz został zwolniony z funkcji rzecznika Ministerstwa Obrony Narodowej. „Dementujemy te doniesienia medialne” – poinformował nas resort.

O tym, że Bartłomiej Misiewicz definitywnie odchodzi z resortu dowiedział się dziennikarz RMF FM Robert Mazurek. Jak czytamy w serwisie: „na odwołanie Misiewicza naciskali niemal wszyscy. W ciągu ostatnich dni w ministerstwie obrony miała interweniować nie tylko szefowa gabinetu premiera, minister Elżbieta Witek, ale także sama Beata Szydło oraz Jarosław Kaczyński. I to zapewne naciski tego ostatniego przeważyły szalę i Antoni Macierewicz musiał ustąpić”.

Jednak już w komentarzu dla PRoto.pl biuro prasowe MON-u pisze: „Dementujemy doniesienia medialne. W sprawie Bartłomieja Misiewicza nic się nie zmieniło. Rzecznik przebywa na urlopie”.

Dyskusja o dalszych losach rzecznika w resorcie na nowo wróciła w weekend, po tym, jak portal 300polityka odnotował, że ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej zniknęło zdjęcie Misiewicza, które znajdowało się na podstronie z przedstawicielami kierownictwa MON-u. Wówczas także biuro prasowe stwierdziło, że Misiewicz przebywa na urlopie, a w obowiązkach szefa Gabinetu Politycznego MON zastępuje go Krzysztof Łączyński.

Nie otrzymaliśmy odpowiedzi na pytanie, kiedy Misiewicz wróci z urlopu, a także czy po powrocie do pracy jego opis znow będzie na stronie.

Do sprawy na TT odniósł się sam zainteresowany.

fot. Twitter

Przypomnijmy, że jesienią 2016 roku Misiewicz został na własny wniosek odwołany z funkcji rzecznika MON po ukazaniu się artykułu w Newsweeku. Według niego polityk miał obiecywać radnym Platformy Obywatelskiej w Bełchatowie zatrudnienie w państwowej spółce w zamian za przystąpienie do koalicji z PiS-em. Przeprowadzono w tej sprawie śledztwo, jednak na początku tego tygodnia Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Tybunalskim poinformowała, że zostało ono umorzone ze względu na brak znamion czynu zabronionego – podał wówczas portal tvn24.pl. Po kilku tygodniach Misiewicz wrócił na stanowisko.

O tym, że rzecznik MON może być odwołany mówił w porannej rozmowie w RMF FM z Robertem Mazurkiem (a dokładnie w części rozmowy, dostępnej tylko w internecie) marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Stwierdził, że minister niedługo poinformuje o swoich decyzjach ws. swojego rzecznika. Dziś ma odbyć się konferencja prasowa, na której „będzie można zapytać” - dodał.

AKTUALIZACJA:

Antoni Macierewicz, minister obrony narodowej, odniósł się do spekulacji na temat zwolnienia rzecznika. Podczas konferencji prasowej stwierdził, że „Bartłomiej Misiewicz nadal jest pracownikiem ministerstwa, obecnie wykorzystuje urlop”. Dodał przy tym, że „dezinformacja w tej sprawie jest bardzo poważnym przestępstwem”. Macierewicz jednocześnie poinformował o planach zawiadomienia prokuratury o działaniach na szkodę MON. Jakie to działania? Szef MON-u wymienił sfałszowanie profilów społecznościowych rzecznika oraz rozsiewanie fałszywych informacji na jego temat - informuje onet.pl.

Źródło:

własne/rmf.fm, Bartłomiej Misiewicz odchodzi z Ministerstwa Obrony Narodowej/ onet.pl, Antoni Macierewicz dementuje doniesienia nt. Bartłomieja Misiewicza, 06.02.2017
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin