MSZ: Bosacki przestaje być rzecznikiem. Następca zarobi ok. 9 tys. zł

dodano: 
02.08.2013
komentarzy: 
3

Marcin Bosacki za kilka tygodni przestanie pełnić funkcję rzecznika prasowego MSZ. Ministerstwo poszukuje jego następcy. Chętni mają zgłaszać swoje kandydatury do 16 sierpnia.

Bosacki był rzecznikiem od 2010 roku, kiedy to zastąpił na tym stanowisku Piotra Paszkowskiego, który rozpoczął wtedy pracę jako szef gabinetu politycznego ministra MSZ Radosława Sikorskiego. Jak zdradził wczoraj, „MSZ ma dla niego inne zadania”, ale nie chciał ujawnić, jakie. Obecnie przebywa na urlopie.

Jak dowiedziało się PRoto.pl w biurze rzecznika prasowego MSZ, dalsza kariera Bosackiego w ministerstwie nie jest jednak pewna. „To planowana zmiana zawodowa p. Marcina Bosackiego. Po ponad 3 latach służby i pracy na stanowisku rzecznika p. Marcin Bosacki prawdopodobnie zostanie w MSZ” – poinformowało naszą redakcję biuro.

Od kandydatów wymagane jest m.in. pięcioletnie doświadczenie na stanowisku rzecznika prasowego lub w działalności publicystycznej, dziennikarskiej lub w komunikacji społecznej (w tym co najmniej rok na stanowisku kierowniczym lub koordynującym pracę innych). Ponadto powinni oni móc pochwalić się biegłą znajomością języka angielskiego, wiedzą z zakresu stosunków międzynarodowych, polityki zagranicznej Polski i integracji europejskiej. Ważne, by dobrze znali ustawy: o prawie prasowym, prawie autorskim i prawach pokrewnych, o dostępie do informacji publicznej oraz o ochronie danych osobowych. Wśród innych wymagań znalazły się m.in.: umiejętności negocjacyjne, umiejętność wystąpień publicznych, znajomość zasad protokołu dyplomatycznego oraz umiejętność kierowania zespołem. Proponowane wynagrodzenie zasadnicze brutto to ok. 8,4 tys. - 9,3 tys. zł, plus dodatek za wysługę lat. (es)

komentarzy:
3

Komentarze

(3)
Dodaj komentarz
05.08.2013
14:25:03
poza ukladem
(05.08.2013 14:25:03)
na pewno piszemy na pewno oddzielnie. Pani Pijarówo
05.08.2013
10:50:59
Pijarowek
(05.08.2013 10:50:59)
Po pierwsze "w bród". Po drugie pracując w MSZ będzie miał dostęp do wiedzy, ludzi, czy projektów których ów statystyczny "każdy w agencji po 3 latach" prawdopodobnie nigdy w karierze nie doświadczy. Po trzecie dużo osób z biznesu, na różnych etapach kariery, wybiera pracę w administracji, również w dziedzinach, gdzie dysproporcje w wynagrodzeniach są znacznie większe, a praca dla MSZ dobrze wygląda w każdym CV.
02.08.2013
12:30:34
pijarowa
(02.08.2013 12:30:34)
czyli wynagrodzenie, które dostaje każdy w agencji po 3 latach, Napewno będą mieć w brud profesjonalnych kandydatów.
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin