Tomasz Nałęcz z Barackiem Obamą, jak donosi Rzeczpospolita taki widok można zobaczyć od soboty na warszawskich billboardach.
Nad prezydentem USA widnieje podpis: „Gdyby uwierzył w sondaże, nie zostałby prezydentem” , z kolei pod Tomaszem Nałęczem napisano: „Gdyby uwierzył w sondaże, nie wystarowałby”. Początek kampanii prezydenckiej Nałęcza dla Rzeczpospolitej komentuje Eryk Mistewicz. Jego zdaniem akcja ma jedynie charakter jednorazowy, zaś wybór Obamy to dobre posunięcie.
Jak zauważa Eliza Olczyk, termin rozpoczęcia kampanii nie jest przypadkowy. Tego samego dnia swojego kandydata na prezydenta ogłosi SLD. Potwierdzają to słowa Wojciecha Filemonowicza, szefa SDPL: „Chcemy być krok przed Sojuszem”.
Dziennikarka postanowiła ustalić także, czy kampania jest legalna. Zdaniem PKW prawa nie łamie ani rozpoczęcie akcji przed rozpisanie wyborów, ani wykorzystanie wizerunku prezydenta USA. Niestety gazecie nie udało się uzyskać komentarza ambasady USA.(bs)


